Nowości

Awersja do ryzyka (komentarz walutowy z 25.04.2018)

, autor:

Marcin Lipka

Słaby sentyment globalny oraz rosnące rentowności obligacji skarbowych USA to niebezpieczna mieszanka dla walut rynków wschodzących. Złoty zauważalnie traci na wartości i EUR/PLN testuje okolicę 4,22. Niepokojący spadek zamówień w polskim przemyśle?

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Niebezpieczna kombinacja

Sytuacja na szerokim rynku wyraźnie się komplikuje. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA są na poziomie 3,02 proc. co oznacza, że została przekroczona granica 3,00 proc. Dodatkowo mamy do czynienia ze spadkami cen akcji na rozwiniętych rynkach. To jest niebezpieczna mieszanka dla walut rynków wschodzących. Dlaczego?

Kursy walut w perspektywie kilku tygodni czy miesięcy są przede wszystkim kształtowane przez przepływ kapitału portfelowego. Ten, w okresie dobrej koniunktury i niskich stóp procentowych w gospodarkach rozwiniętych, szuka szansy na wysokie stopy zwrotu w krajach rozwijających się. Dlatego między innymi waluty rynków wschodzących często zyskują na wartości podczas dobrej globalnej koniunktury.

Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy stopy procentowe rosną w krajach rozwiniętych (np. w USA), a w krajach rozwijających się pozostają na niezmienionym poziomie. Koszty finansowania np. dla inwestorów amerykańskich rosną i inwestycje za granicą stają się mniej opłacalne. Gdy do tego jeszcze dochodzi perspektywa słabszego sentymentu, która może zaważyć na kondycji krajów wschodzących wtedy zachęta do wycofywania się kapitału rośnie.

Powodów rosnących obligacji skarbowych w USA może być kilka. Nie wszystkie są negatywne dla gospodarki światowej. Część inwestorów może uważać, że przyszły wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych, a co za tym idzie inflacja mogą być wyższe niż oczekiwano. Inną przyczyną mogą być niestety obawy o zbyt silną stymulację fiskalną dla amerykańskiej gospodarki (między innymi niższe podatki generują w tym roku deficyt sektora finansów publicznych w USA na poziomie ok. 1 biliona USD, czyli 5 proc. PKB), która musi być kontrowana przez bardziej restrykcyjną (wyższe stóp procentowe) politykę pieniężną.

Również duża wartość oczekiwanych emisji obligacji, konieczna do sfinansowania olbrzymiej dziury budżetowej w USA, powoduje wzrosty rentowności instrumentów skarbowych. W długim terminie nie są to pozytywne informacje dla dolara, ale w perspektywie kilku najbliższych miesięcy mogą one pomagać USD głównie właśnie poprzez wyższe stopy procentowe czy powrót kapitału do USA.

Złoty coraz słabszy

Przed południem EUR/PLN testował okolice 4,22. Brakuje ok. 3 groszy by euro było najdroższe od pół roku. Słabość złotego jest przede wszystkim rezultatem sytuacji globalnej. Wyższe rentowności obligacji skarbowych w USA połączone ze wzrostem awersji do ryzyka to niekorzystne warunki dla krajów rozwijających się (szczegóły w poprzednich akapitach).

Na pierwszy rzut oka niepokojąco mogą wyglądać zamówienia w przemyśle za marzec opublikowane w ostatnim Biuletynie Statystycznym GUS. Spadły one w ujęciu rocznym o 16,2 proc., co było najsłabszym wynikiem od lutego 2013 r. Zamówienia z zagranicy spadły natomiast o 24,3 proc. r/r, czyli najbardziej od 2006 r. Pocieszeniem natomiast może być fakt, że te dane są dość zmienne, a rok wcześniej marzec był bardzo silny (wzrost odpowiednio o 33 proc. i 43,9 proc.). Stąd na razie ta kwestia nie powinna spędzać snu z powiek. Złoty jednak może być pod presją w związku z czynnikami globalnymi jak to miało miejsce w ostatnich dniach i test poziomu 4,25 na EUR/PLN nie jest wykluczony przy pogłębianiu się zagranicznych trendów.

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: