Nowości

Cisza przed burzą? (popołudniowy komentarz walutowy z 30.03.2018)

, autor:

Bartosz Grejner

Piątkowy handel charakteryzował się bardzo małą zmiennością. Odmienna historia może mieć miejsce w przyszłym tygodniu, kiedy złoty może wyraźnie stracić.

Przedświąteczna stabilizacja

Brak dużej części inwestorów podczas dzisiejszego dnia był widoczny na rynku walutowym. Główne giełdy zarówno europejskie, jak i amerykańskie miały dzisiaj dzień wolny od handlu. To sprawiło, że płynność i wahania podczas ostatniej sesji w tym kwartale były niewielkie. Brak istotnych publikacji oraz wydarzeń zaplanowanych na dalszą część dnia sugeruje też raczej, że z podobną sytuacją będziemy mieli do czynienia również po południu.

Notowania podstawowych par walutowych poddawały się tylko stosunkowo niewielkim wahaniom - kurs euro do dolara (EUR/USD) znajdował się tuż nad granicą 1,23. Złoty także pozostawał stabilny, a jego wartość w relacji do głównych walut oscylowała w okolicy wczorajszych poziomów. Euro kosztowało ok. 4,21 zł, a dolar ok. 3,41 zł i istotnej zmiany w ich kursach w dniu dzisiejszym, podobnie jak franka czy funta, raczej nie należy się spodziewać. Takiego spokoju raczej nie należy się spodziewać w ciągu najbliższych 7 dni.

Jeżeli inflacja w Polsce (poznamy w środę) zawiedzie oczekiwania i presja cenowa ponownie okaże się niższa, biorąc pod uwagę coraz bardziej gołębie nastawienie Rady Polityki Pieniężnej do kwestii stóp procentowych i coraz mniejsze prawdopodobieństwo ich podniesienia w tym roku (a nawet w przyszłym), złoty może być pod istotną presją podażową. A to może być tylko początek problemów polskiej waluty - potencjalne umocnienie dolara w piątek (więcej poniżej) może być teoretycznie jeszcze większe.

W przyszłym tygodniu na rynku

Przyszły tydzień może stać pod znakiem sporej zmienności na rynku walut. Poza odczytami wskaźników ISM dla USA, danymi o inflacji w Polsce i strefie euro, w piątek poznamy comiesięczny raport z rynku pracy w USA za marzec. Najważniejsze z niego będą dane o zmianie zatrudnienia oraz wynagrodzeniach Amerykanów. Uwaga rynku skupiona powinna być szczególnie na drugiej z tych wartości - wysokie tempo wzrostu płac może wywierać presję na inflację, która, choć spodziewana jest rosnąć w USA, póki co pozostaje przytłumiona.

Konsensus rynkowy zakłada wzrost płac o 2,7% w skali roku i 0,3% w skali miesiąca. Wydaje się, że przekroczenie już o 0,1 pkt proc., od tych oczekiwanych wartości może wywołać silną aprecjację dolara. Wyższy od oczekiwań wzrost płac (szczególnie w okolicy 3%) mógłby zwiększyć prawdopodobieństwo czterech podwyżek stóp procentowych. Taki scenariusz byłby raczej negatywny dla złotego, który mógłby być pod znaczną presją, gdyż w Polsce mamy do czynienia z przeciwną sytuacją (mniejsze szanse na podwyżki stóp).

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: