Co dalej z brexitem? (komentarz walutowy z 28.03.2019)

28.03.2019 13:59|Marcin Lipka

Wczorajsze indykatywne głosowania w Izbie Gmin niewiele zmieniły w kontekście brexitu. Niejasny jest też los planu wynegocjowanego przez premier Theresę May w Brukseli, ani nawet los samej szefowej rządu. Złoty pozostaje stabilny w relacji do euro, ale sytuacja globalna powoduje, że polska waluta jest słaba w zestawieniu z frankiem czy dolarem.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Niezwykle ważne godziny

Żadne z wczorajszych indykatywnych (orientacyjnych) głosowań w brytyjskim parlamencie nie zakończyło się zwycięstwem opozycji. Gdyby nawet któryś z alternatywnych planów brexitu dostał poparcie większości głosujących, i tak miałoby to głównie wymiar symboliczny.

Dużo bardziej zagadkowe jest natomiast to, co stanie się z planem premier Theresy May. Zgodnie z ostatnią umową z Unią Europejską do 12 kwietnia ma zapaść decyzja, w którą stronę zmierza Wielka Brytania. To wtedy Brytyjczycy muszą się określić, czy chcą brać udział w wyborach do PE. Gdyby do tego momentu plan May został przyjęty, wtedy Wielka Brytania opuściłaby UE w sposób uporządkowany 22 maja.

Plan May nie ma jednak pełnego poparcia ze strony rządzącej koalicji. Mimo że znacznie skurczyła się liczba przeciwników umowy wynegocjowanej z Brukselą, to według medialnych doniesień nadal przynajmniej 20 konserwatystów się jej sprzeciwia. Oni jednak stanowią mniejszy problem dla May niż partia DUP, która zaledwie 10 deputowanymi trzyma w szachu cały plan brexitu. Czy jest szansa, by unioniści poparli urzędującą premier?

Oficjalnie DUP sugerowała wczoraj, że planu nie poprze, bez względu na to, czy May poda się do dymisji. Część obserwatorów uważa jednak, że to może być gra DUP. Cytowany dziś przez „Financial Times”, Damian Green, bliski współpracownik Theresy May i de facto jej zastępca, powiedział, że „jego doświadczenie negocjacyjne z DUP jest takie, że jeszcze w ostatniej minucie może być porozumienie”. Green w programie BBC Today mówił: „Dopóki nie podpiszesz porozumienia, słowo, które słyszysz najczęściej, brzmi >>nie<<. Nie wiem, czy już została podjęta ostateczna decyzja, czy po prostu oni [DUP – red.] po prostu negocjują do ostatniej minuty”.

Wydaje się, że jeżeli DUP poparłoby deal premier May, to część eurosceptyków przekonałaby się również do wynegocjowanego planu. Zresztą, nawet gdyby kilku z nich oponowało, to prawdopodobnie znajdzie też kilku laburzystów, dla których wygodne i zgodne z przekonaniami elektoratu jest porozumienie forsowane przez premier. To prawdopodobnie znaczenie wsparłoby funta.

W przeciwnym wypadku wachlarz możliwości jest niezwykle szeroki. Choć Theresa May temu zaprzecza, prawdopodobnie musiałby się podać do dymisji. Nie wiadomo, kto wówczas zasiadłby na czele rządu. Pojawiłoby się także wiele informacji, że bieżący parlament powinien zostać rozwiązany i konieczne są przedterminowe wybory. Niewykluczone, że kampania wyborcza przebiegałaby w rytm kolejnego referendum. To oczywiście nie są złe informacje dla funta, ale można sobie wyobrazić, że przy impasie również pomiędzy wyborcami za rok mielibyśmy do czynienia ponownie z podobnymi rozterkami. Dlatego wydaje się, że lepsze rozwiązanie dla sterlinga zakłada jednak porozumienie w najbliższych dniach, a dopiero późniejsze wypracowanie nowej umowy handlowej (być może relacje byłyby względnie bliskie) mogłyby dalej wspierać sterlinga. Brak porozumienia mimo pewnych szans dla funta kreuje jednak również serię ryzyk.

Spokój złotego

Część walut krajów rozwijających się notuje w ostatnich godzinach silne przeceny. W większości przypadków – Turcja, Brazylia, Argentyna – są to efekty trudnej sytuacji wewnętrznej. Wydaje się, że nie powinno to się przełożyć na szerszą wyprzedaż wszystkich walut krajów wschodzących, w tym złotego. Należ też jednak zauważyć, że strefa euro nie jest w rewelacyjnej kondycji, na co wskazują notowania franka, który jest blisko najwyższych poziomów od niespełna dwóch lat. Gdyby więc doszło do pogorszenia sentymentu globalnego, to złoty może w pewnym momencie być zagrożony.

Na razie jednak podstawowa para złotowa, czyli EUR/PLN jest stabilna i kształtuje się w przedziale 4,29-4,30. Wysokie wyceny globalne dolara czy franka są jednak widoczne w powiązaniu tych walut ze złotym i w obu przypadkach jesteśmy już wyraźnie powyżej granicy 3,80 zł. Wydaje się, że bieżąca sytuacja prawdopodobnie się utrzyma przez kolejne godziny (silny frank i dolar oraz stabilne euro), ale rośnie ryzyko, że kwestię globalne również spowodują większą presję na złotego i zobaczymy także wzrosty kursu EUR/PLN.


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

27 mar 2019 16:46

Burzliwy wieczór funta (popołudniowy komentarz walutowy z 27.03.2019)

27 mar 2019 13:01

Drogi frank i ważne wydarzenia dla brexitu (komentarz walutowy z 27.03.2019)

26 mar 2019 16:44

Dzień na przeczekanie (popołudniowy komentarz walutowy z 26.03.2019)

26 mar 2019 13:48

Premier May przegrywała, żeby wygrać? (komentarz walutowy z 26.03.2019)

Rozpocznij chat