Dobry sentyment (komentarz walutowy z 7.08.2018)

07.08.2018 13:21 | Marcin Lipka

Nastroje podczas pierwszej części europejskiej sesji są dobre. EUR/USD wsparły lepsze niż można było oczekiwać dane z niemieckiej gospodarki. Kolejne odcinek załamania tureckiej waluty – wczoraj traciła momentami 6 proc. wartości. Złoty pozostaje mocny, a EUR/PLN spadał nawet poniżej granicy 4,25 podczas przedpołudniowego handlu.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Lepiej z Niemiec

Wczoraj zwracaliśmy uwagę, że dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle były wyraźnie gorsze od oczekiwań. Mimo że w długim okresie zamówienia są ściśle powiązane z produkcją, to jednak bywa tak, że te dwie wartości na przestrzeni krótkiego okresu czasu nie są idealne skorelowane. Na szczęście właśnie teraz ta zależność była ograniczona.

Niemiecka produkcja przemysłowa w czerwcu była nieco gorsza od oczekiwań, ale i tak zanotowała względnie silny wzrost (2,5 proc. r/r), biorąc pod uwagę obawy po poniedziałkowej publikacji zamówień (minus 0,8 proc. r/r). Raczej pozytywnie także można odebrać dane o handlu zagranicznym. Import wzrósł o ponad 10 proc. r/r, a eksport o blisko 8 proc. (poza Unię 10 proc. r/r). Nadwyżka w handlu to wyraźnie ponad 20 mld euro w czerwcu, czyli także przyzwoity wynik. Poranne dane prawdopodobnie pozwoliły na wzmocnienie się euro i podejście EUR/USD do okolicy 1,16 przed południem. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się także, że wczorajsze zamówienia mogły być tylko jednorazowym negatywnym wydarzeniem.

Najgorszy dzień dla tureckiej liry od dekady

Wczoraj lira momentami traciła ponad 6 proc. wartości do dolara. To był jednocześnie najgorszy dzień dla tureckiej lokalnej waluty od dekady, czyli od kryzysu finansowego w 2008 r. Właściwie trudno powiedzieć, co w poniedziałek dokładnie wywołało przecenę poza już od dawna znanymi problemami (napięcia polityczne na linii USA - Turcja i niezbilansowana zewnętrznie gospodarka z wysoką inflacją).

Ponieważ gros wczorajszego osłabienia nastąpiło po godzinie normalnego handlu, to można przypuszczać, że był to ruch wywołany stricte przez kapitał spekulacyjny. Jednocześnie jednak należy podkreślić, że ten kapitał napływa przede wszystkim tam, gdzie popełniane są błędy w zarządzaniu gospodarką, a tych w Turcji było ostatnio bardzo dużo (łącznie z jaskrawą próbą wpływu na działania banku centralnego i chęcią za wszelką cenę utrzymania silnego wzrostu PKB).

W tym momencie rynek tureckiej waluty jest tak rozchwiany, że można go porównać do jakiejś bananowej republiki. Rano lira zyskiwała na wartości i para USD/TRY spadała nawet poniżej poziomu 5,20. Wczesnym popołudniem już nastąpiła kolejna fala gwałtownego osłabienia - 5,35 liry za dolara i zbliżamy się do testu wczorajszych minimów osiągniętych w momentach niskiej płynności. Dodatkowo 10-letnie obligacje skarbowe sięgnęły na rentownościach 20 proc. W przypadku 2-letnich instrumentów skarbowych są to wartości zbliżone do 22 proc.

Chociaż w tym momencie sytuacja Turcji wygląda dramatyczne, to jednak wystarczy kilka decyzji, by nastąpiła wyraźna poprawa, a lira silnie zyskała na wartości. Pierwszy warunek dotyczy ustabilizowania relacji z USA, a drugi to jasny sygnał ze strony prezydenta Erdogana o przywróceniu niezależności banku centralnego. Chociaż obie decyzje mogą być nieco bolesne wizerunkowo, to jednak trwanie przy obecnej polityce oznacza pogłębienie się kryzysowej sytuacji, która nawet może zakończyć się kontrolą przepływu kapitału. W przypadku Turcji i jej silnego uzależnienia od kapitału zagranicznego mogłoby to mieć odbicie w postrzeganiu Ankary na lata, a nawet nawet trwałe pogorszenie jej konkurencyjności.

Złoty mocniejszy

Dobry sentyment globalny i wzrosty EUR/USD wspierają krajową walutę. Kurs EUR/PLN spadał przed południem minimlanie poniżej granicy 4,25. Nadal widać bardzo dobre nastawienie do polskiej waluty, które przejawia się brakiem osłabienia, gdy nastroje globalne się pogarszają i wzmocnieniem, kiedy awersja do ryzyka na świecie zanika.

Nadal wydaje się również, że pozytywny odbiór złotego powinien się utrzymać. Na horyzoncie nie ma wielu zagrożeń, a polska waluta jest chroniona handlowym rozejmem na linii Waszyngton - Bruksela. Niewykluczone także, że jeżeli sentyment na świecie pozostanie korzystny, to nawet przy umocnieniu dolara EUR/PLN może pozostawać w dolnych rejonach przedziału 4,25-4,30.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

06.08.2018 | 15:56

Słaby funt, silny dolar (popołudniowy komentarz walutowy z 6.08.2018)

Niepewność wokół kształtu Brexitu negatywnie działa na funta. Dolar z kolei kontynuuje trend apre...

06.08.2018 | 13:15

Załamanie kursu liry (komentarz walutowy z 6.08.2018)

Słabe dane z Niemiec utrzymują notowania EUR/USD blisko wielomiesięcznych minimów. Brytyjski sekr...

03.08.2018 | 16:38

Dane z USA nie zaskakują (popołudniowy komentarz walutowy z 03.08.2018)

Złoty kontynuuje dobrą passę i umacnia się - EUR/PLN spada do najniższego poziomu od trzech miesi...

03.08.2018 | 13:13

Dolar silny. Słaba Unia (komentarz walutowy z 3.08.2018)

Amerykańska waluta dalej zyskuje na wartości. Gorsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna w strefie e...