Nowości

Dolar po 3,50 zł (komentarz walutowy z 27.04.2018)

, autor:

Marcin Lipka

Bardzo słabe dane z brytyjskiej gospodarki. PKB na Wyspach rośnie najwolniej od 6 lat. EUR/USD spada poniżej granicy 1,21. Dolar testuje najwyższe poziomy do złotego w tym roku. EUR/PLN pozostaje blisko granicy 4,23.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz. 14:30: Odczyt PKB z amerykańskiej gospodarki za pierwszy kwartał 2018 r. (szacunki: 2,0 proc. w ujęciu zanualizowanym).

Bardzo słabe dane z Wielkiej Brytanii

Podczas przedpołudniowego handlu wydarzeniem przykuwającym najwięcej uwagi były odczyty PKB z Wielkiej Brytanii. W pierwszym kwartale brytyjska gospodarka urosła tylko o 1,2 proc. r/r, co było najsłabszym odczytem od połowy 2012 r. Część ekonomistów spodziewała się gorszych danych między innymi ze względu na dość srogą zimę na Wyspach, ale żaden z analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg nie oczekiwał poziomu 1,2 proc r/r (przedział 1,3-1,8).

Patrząc na poszczególne składowe odczytu sytuacja rzeczywiście nie przedstawia się rewelacyjnie. Tylko przetwórstwo przemysłowe rozwija się we względnie dobrym tempie (2,5 proc. r/r). Usługi natomiast urosły jedynie o 1,2 proc. r/r, a rolnictwo oraz sektor budowlany skurczyły się w pierwszym kwartale odpowiednio o 1,3% r/r oraz 3,3% r/r.

Dane być może nie wywołałyby aż tak dużo emocji (pierwsze przybliżenie, kwestie pogodowe), ale na 10 maja zaplanowane jest ważne posiedzenie Banku Anglii. Jeszcze dwa tygodnie temu podwyżka stóp procentowych była praktycznie przesądzona. W ostatnich kilku dniach te szanse wyraźnie się zmniejszały (do 50-60 proc.) z powodu słabszych danych ekonomicznych oraz wypowiedzi przewodniczącego BoE Marka Carneya.

Po dzisiejszej publikacji prawdopodobieństwo podwyżki za niecałe dwa tygodnie wynosi jedynie 25 proc., a rynek nie wycenia pełnego zacieśnienia monetarnego o 25 pkt. bazowych do końca br. Funt traci dziś do dolara około 0,7 proc. i wydaje się, że jeżeli Bank Anglii rzeczywiście wycofa się z podwyżki stóp procentowych brytyjska waluta może pozostawać pod presją zwłaszcza w relacji do silnego ostatnio dolara.

Silniejszy dolar

Poza wydarzeniami na funcie warto także zwrócić uwagę na to, co się dzieje z EUR/USD. Główna para walutowa spada poniżej granicy 1,21. Wczorajsze posiedzenie EBC nie było bezpośrednią przyczyną spadku wartości wspólnej waluty, ale mimo względnie optymistycznego tonu Mario Draghiego inwestorzy prawdopodobnie zdają sobie sprawę, że gospodarka strefy euro łapie zadyszkę.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych większość odczytów jest względnie dobra. Szanse na podwyżki stóp procentowych w kolejnych kwartałach pozostają także duże, a to oznacza, że różnica pomiędzy kosztem pieniądza w obu obszarach walutowych może się rozszerzać. To wspiera dolara nie tylko w relacji do euro, ale również np. do złotego czy innych walut krajów rozwijających się. Po południu napłyną także dane o PKB z USA. Gdyby one były względnie dobre (w okolicach 2,5 proc. lub powyżej) wtedy EUR/USD może nawet przetestować okolice 1,20.

Słaby złoty

Krajowa waluta pozostaje pod presją. Ryzyko gorszych odczytów z gospodarek strefy euro rośnie co może negatywnie wpływać również na polskie wskaźniki makroekonomiczne. Dodatkowo RPP pozostaje dość gołębią i niewykluczone, że przy utrzymującej się niskiej inflacji niektórzy jej członkowie zaczną sugerować nawet obniżki stop procentowych.

Negatywnie na złotego wpływa również silny dolar. Gdyby doszło do dalszego umocnienia amerykańskiej waluty, a sytuacja w strefie euro nadal się pogarszała wtedy USD/PLN może kontynuować wzrosty zauważalnie powyżej granicy 3,50. Na razie ten scenariusz nie jest bazowym, ale jego ryzyko znacznie wzrosło w ostatnich dnia. Warto także pamiętać o popołudniowym odczycie PKB z USA, który w przypadku pozytywnego zaskoczenie może przedłużyć dobrą passę dolara również w kolejnych godzinach.

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: