Nowości

Komentarz walutowy z 01.03.2016

, autor:

Marcin Lipka

Gorsze odczyty indeksów PMI z Chin oraz Wielkiej Brytanii. Ciekawe wystąpienie szefa nowojorskiej Rezerwy Federalnej. Po lepszych od oczekiwań odczytach PMI z Polski, EUR/PLN spada w okolice 4.33-4.34. Rekordowo niska stopa bezrobocia w Polsce według danych Eurostat.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Indeks ISM z sektora przemysłowego w USA (szacunki: 48.5 punktu).

Słabe PMI z Chin oraz z UK

W nocy na rynek napłynęły słabe odczyty PMI z Chin. Oficjalny wskaźnik opisujący przyszłą kondycję przemysłu, przygotowywany przez Narodowe Biuro Statystyki (NBS), spadł do drugiego najniższego poziomu od 2009 roku i wyniósł 49 punktów. To już 7 miesiąc z rzędu, kiedy wskaźnik pozostaje poniżej granicy 50, będącą granicą oddzielającą rozwój od regresu danego sektora gospodarki.

Podobne odczyty publikuje również Markit i Caixin, który skupia się na mniejszych prywatnych przedsiębiorstwach z sektora przemysłowego. W tym badaniu PMI spada do poziomu 48 punktów, przy oczekiwaniach na poziomie 48.4 punktu. Dodatkowo składowa określająca przyszłe zatrudnienie obniża się do najniższych poziomów od 2009 roku.

W komentarzu do danych, He Fan, szef ekonomistów Caixin, pisze, że „odczyty we wszystkich kluczowych kategoriach, włączając w to produkcję, nowe zamówienia oraz zatrudnienie, sygnalizują pogorszenie warunków”. He Fan również zwraca uwagę, że „rząd powinien kontynuować reformy, przy jednoczesnym wprowadzeniu umiarkowanej polityki stymulującej oraz wzmocnić wsparcie dla gospodarki innymi metodami, by zapobiec jej upadkowi z klifu”.

Mało optymistycznie przedstawiają się również odczyty PMI z sektora usług, publikowane przez NBS. Mimo iż nadal jest powyżej poziomu 50 (52.7), są to najniższe odczyty od grudnia 2008 roku. Zwiększa to również ryzyko, że czwartkowa publikacja Caixin oraz Markitu, może być znacznie bliżej poziomu 50. Podsumowując te odczyty, możemy zauważyć, że wczorajsza decyzja o obcięciu stopy rezerw obowiązkowych ma na celu zmniejszenie negatywnych efektów spowolnienia wzrostu i niewykluczone również, że zostaną wprowadzone dalsze elementy stymulacyjne. Prawdopodobnie stąd względnie neutralna reakcja rynku na te dość słabe odczyty.

Zdecydowanie poniżej oczekiwań zaprezentowały się również dane z Wielkiej Brytanii. Indeks PMI dla przemysłu spadł do 50.8 punktu, co było najgorszym odczytem od kwietnia 2013 roku. W komentarzu do danych przygotowanych przez Markit and CIPS, starszy ekonomista Markit, Rob Dobson, pisze, że „bliska stagnacji produkcja podkreśla kruchość gospodarczego ożywienia na początku roku”.

Odczyty PMI z Wielkiej Brytanii również warto odebrać w kontekście zwiększającej się dyskusji na temat Brexitu oraz czwartkowej publikacji z sektora usług. Gdyby napływające sondaże były niejednoznaczne, a przedsiębiorcy poza przemysłem zwracali uwagę również na pogorszenie sytuacji, wtedy możliwa jest dalsza presja na funta, nawet w warunkach względnej stabilizacji na globalnym rynku.

Ciekawe wystąpienie Dudleya

Na połączonym sympozjum Ludowego Banku Chin (PBOC) oraz nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej, ciekawą prezentację przedstawił szef Fedu z Nowego Jorku, William Dudley. Uważany za bliskiego współpracownika Janet Yellen i podzielającego większość jej poglądów przedstawiciel FOMC brzmiał dość gołębio, zwłaszcza w kontekście kluczowych kwestii polityki pieniężnej, takich jak oczekiwania inflacyjne i ich zakotwiczenie.

Dudley twierdził, że „trzyletnie oczekiwania inflacyjne konsumentów ankiety nowojorskiego Fedu, obniżyły się przez ostatni rok do najniższego poziomu w ich krótkiej historii, a dłużej badane (oczekiwania – przyp. aut.) Uniwersytetu Michigan, są w dolnym zakresie ich historycznych zmian. Dalszy spadek każdego z nich będzie niepokojący”.

Choć dalej Dudley stwierdził, że obniżka oczekiwań inflacyjnych „nie jest wystarczająco duża, by stwierdzić, że oczekiwania inflacyjne nie są zakotwiczone”, to jednak „wydarzenia wymagają szerszego badania, gdyż poprzednie doświadczenia pokazują, iż jest trudno, by popchnąć inflację z powrotem do celu bank centralnego, gdy oczekiwania spadają wyraźnie poniżej celu. Japońskie doświadczenie jest przestrogą w tym zakresie”.

Warto zauważyć, że zawarcie dwóch szeroko dyskutowanych i kluczowych elementów polityki monetarnej (zakotwiczenie oczekiwań i japoński przykład) w jednym akapicie i odniesienie ich do sytuacji w USA na dwa tygodnie przed posiedzeniem Fedu, może być sygnałem na znacznie wyraźniejsze zaznaczenie w marcowym komunikacie faktu, iż pauza w zacieśnieniu monetarnym w USA może być dłuższa niż jeden kwartał.

Złoty wsparty globalnie i lokalnie

Rosnące szanse na zwiększenie łagodzenia monetarnego przez EBC, obcięcie stopy rezerwy obowiązkowej przez Chiny, a także dzisiejsze wystąpienie Williama Dudley'a, doprowadziły wreszcie do pozytywnego impulsu zewnętrznego i spowodowały zejście EUR/PLN poniżej granicy 4.35. Dodatkowo na złotego wspomagająco działały, także przed południem, publikacje z kraju.

Przemysłowy odczyt PMI wzrósł do najwyższych poziomów od 7 miesięcy i wyniósł 52.8 punktu przy szacunkach ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga na poziomie 50.6 punktu. Markit przeprowadzający badanie pisze, że „głównym czynnikiem mającym wpływ na ogólne polepszenie warunków w sektorze przemysłowym w lutym, był szybszy wzrost liczby nowych zamówień”. Również, „tempo tworzenia nowych miejsc pracy było solidne”.

Bardzo dobre publikacje na temat rynku pracy opublikował również Eurostat. Bezrobocie w Polsce spadło w styczniu do poziomu 6.9% i było jedynie o 0.1 punktu procentowego powyżej historycznych dołków, zanotowanych tuż przed kryzysem 2008/2009. Ogólnie zarówno informacje z Polski, jak i zewnętrzna polityka monetarna, wspierają scenariusz pozostawania EUR/PLN w przedziale 4.30-4.35.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: