Nowości

Komentarz walutowy z 02.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Minimalnie lepszy odczyt ISM z USA. Przetasowania na jenie oraz funcie wpływają również na kondycję EUR/USD. Posiedzenie EBC nie powinno mieć wyraźnego wpływu na rynek walutowy. Złoty pozostaje słaby, ale stabilny w okolicach 4.40 za euro.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 13.45: Decyzja w sprawie stóp procentowych w strefie euro (szacunki: stopa referencyjna 0.0%, depozytowa minus 0.4%; obie bez zmian).
  • 14.15: Dane ADP o nowych miejscach pracy w sektorze pozarolniczym (szacunki: 173 tys.).
  • 14.30: Cotygodniowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych w USA (szacunki: 270 tys.).
  • 14.30: Rozpoczęcie konferencji po posiedzeniu EBC oraz przedstawienie nowych prognoz makroekonomicznych dla strefy euro.

Kontynuacja korekty

Na początku tygodnia zwracaliśmy uwagę, że nachodzące dni nie muszą być korzystne dla amerykańskiej waluty. Krótki komentarz ze strony Janet Yellen nie był na tyle jastrzębi, żeby przesądzić o podwyżce stóp procentowych w czerwcu lub lipcu. Dodatkowo ważne dane makroekonomiczne oraz wystąpienie Lael Brainard w piątek, to elementy zmniejszające apetyt na USD.

Mieszany był także wczorajszy raport ISM z USA. Wskaźnik wyprzedzający dla amerykańskiego przemysłu wzrósł z poziomu 50.8 do 51.3 punktów, przy oczekiwaniach na poziomie 50.3 pkt. Same składowe nie były już jednak tak pozytywne. Nowe zamówienia minimalnie się zmniejszyły, a subindeks produkcji stracił 1.6 punktu. Na niezmienionym poziomie pozostała składowa zatrudnienia, której poziom (49.2 punktów) nadal sugeruje kurczenie się etatów w przemyśle.

Wzrosła natomiast zauważalnie składowa cen. Z jednej strony może to być pozytywny sygnał dla USD, zwiększający szansę na podniesienie stóp procentowych. Z drugiej jednak, ten komponent jest w krótkim terminie silnie uzależniony od cen ropy (w lutym miał wartość tylko 35 pkt, a teraz jest to 63.5 pkt). Może to oznaczać, że praktycznie odzwierciedla wpływ surowców na ceny. FOMC nie chcę podejmować decyzji w polityce monetarnej na podstawie przejściowych sygnałów, a ruchy na surowcach do takich się zaliczają. Ogólnie więc ISM można określić jako neutralny.

W kontekście EUR/USD warto też zwrócić uwagę na zauważalne wzmocnienie jena i osłabienie funta. Silniejsza japońska waluta to prawdopodobnie rezultat zmniejszenia oczekiwań dotyczących stymulacji monetarnej przez Bank Centralny Japonii (BoJ) po tym, gdy okazało się, że premier Japonii Shinzo Abe zrezygnował z wprowadzenia podatku od sprzedaży w następnym roku. Ponieważ będzie to oznaczało poluźnienie fiskalne w porównaniu z poprzednimi planami, inwestorzy mogą oczekiwać mniejszej chęci na stymulację monetarną ze strony BoJ.

Spadek pary USD/JPY oznacza osłabienie dolara w relacji do jena. Niższa wycena amerykańskiej waluty ma jednak również przełożenie na nieco wyższe wartości EUR/USD. Teoretycznie pozytywna dla dolara powinna być też większa szansa na Brexit. W krótkim terminie może jednak zmniejszać szanse na podniesienie stóp w USA, czyli być negatywnym czynnikiem dla amerykańskiej waluty.

Jeżeli jednak rzeczywiście doszłoby do Brexitu, można wtedy oczekiwać zauważalnego wzmocnienia dolara. Co ciekawe, jeżeli Brytyjczycy zdecydują się pozostać w UE, to w średnim terminie zmniejszy to napięcia globalne i pozwoli Rezerwie Federalnej na zacieśnienie monetarne. W rezultacie taki rozwój sytuacji również powinien wspierać USD. Stąd obecne zaburzenie należy uznać za przejściowe.

Posiedzenie EBC bez większego wpływu?

Nie oczekujemy, by EBC w jakiekolwiek sposób zmodyfikował dziś podstawowe elementy polityki pieniężnej. Nieco uwagi mogą przykuć natomiast najnowsze projekcje makroekonomiczne. Prawdopodobnie inflacja będzie nieco podniesiona (głównie ze względu na wzrost cen kontraktów na ropę naftową). Niewkluczone, że minimalnie podwyższona zostanie prognoza PKB na bieżący rok, ze względu na lepszy od oczekiwań pierwszy kwartał.

Oba czynnik nie powinny jednak zmienić ogólnego łagodnego nastawienia EBC. Również podczas konferencji Mario Draghi będzie się prawdopodobnie wystrzegał bardziej sugestywnych komentarzy, zwłaszcza że bank centralny będzie czekać na efekty marcowych decyzji o zwiększeniu stymulacji monetarnej.

Dopiero gdy zbliżać się będzie teoretyczne zakończenie QE (marzec 2017), wtedy pojawi się presja na przedłużenie programu bądź jego modyfikację, jeżeli inflacja nie będzie zmierzać do celu. Według nas nastąpi to jednak nie wcześniej niż na przełomie trzeciego i czwartego kwartału.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Poza posiedzeniem EBC warto dziś zwrócić uwagę na odczyt ADP dotyczący nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym. W krótkim terminie nie zawsze pokrywa się on z oficjalnymi danymi Departamentu Pracy oraz nie zawiera informacji o wzroście wynagrodzeń czy stopie bezrobocia. Czasami daje jednak pewien pogląd na piątkowe odczyty, zwłaszcza gdy publikacja wyraźnie odbiega od konsensusu. Popołudniem te dane mogą więc wywołać więcej zmienności niż konferencja Draghiego.

Złoty pozostaje słaby

Cały czas jest klika elementów, które negatywnie wypływają na wycenę złotego. Są to między innymi średnioterminowe obawy o stabilność fiskalną, czy oczekiwania dotyczące podniesienia stóp procentowych w USA. W krótkim terminie negatywnie na złotego może wpływać także ryzyko Breixtu.

We wczorajszym raporcie OECD dotyczącym Polski, prócz brytyjskiego referendum jako zagrożenia dla polskiej gospodarki, było wymieniane także zagrożenie wolniejszym od oczekiwań wzrostem w Chinach oraz perspektywa przewalutowania kredytów frankowych.

Z drugiej strony powyższe elementy są już w znaczny stopniu wkalkulowane w ceny. Stąd, jeżeli nie dojdzie do opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię, a sytuacja w Azji pozostanie stabilna, to nawet przy wzroście stóp procentowych w USA, złoty powinien nieco zyskać na wartości do euro czy do franka na początku drugiej połowy roku.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: