Nowości

Komentarz walutowy z 02.12.2016

, autor:

Marcin Lipka

Spadek wartości dolara i rentowności obligacji skarbowych USA. Dane z rynku pracy powinny dziś przejąć inicjatywę. Silne osłabienie się złotego podczas sesji w Stanach Zjednoczonych może się przynajmniej częściowo skorygować. Euro po 4.49 zł, a frank powyżej 4.15 zł.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Sytuacja na amerykańskim rynku pracy (szacunki: Zmiana poziomu zatrudnienia: +180 tys.; Stopa bezrobocia: 4.9%; godzinowe wynagrodzenie: +0.2 % m/m oraz +2,8% r/r

Korekta ostatnich trendów

Podczas sesji w USA mieliśmy wczoraj kolejne rekordy na rynku obligacji skarbowych. Rentowności na instrumentach zapadających za 5 lat dochodziły do poziomu 1.93% co, było najwyższym poziomem od maja 2010 roku. Z kolei 10-letnie obligacje USA oferowały prawie 2.50%, co oznacza, że od minimów osiągniętych tuż po wyborach wzrosły aż o 80 punktów bazowych.

Powyższe ruchy były spowodowane kolejnymi silnymi wzrostami ropy naftowej oraz lepszymi od oczekiwań odczytami indeksu ISM z amerykańskiego przemysłu. Podczas wywiadu w telewizji Bloomberg Mohammed Barkindo przewodniczący OPEC wyraźnie podtrzymał stanowisko obniżenia produkcji przez kraje spoza kartelu o 600 tys. baryłek dziennie. Według niego negocjacje na ten temat są prowadzone przez rosyjskiego ministra ds. energii Aleksandra Novaka, a szczegóły zostaną doprecyzowane podczas spotkania wszystkich zainteresowanych stron w Dosze 9 grudnia.

Dolar był także wspierany (zwłaszcza do walut krajów rozwijających się) przez solidny odczyt indeksu ISM. Wskaźnik pokazujący przyszłą kondycję przemysłu wzrósł do poziomu 53.2 pkt co, przekraczało o niecały punkt szacunki rynkowe. Wzrosty zanotował subindeks nowych zamówień oraz produkcji. Ten drugi osiągnął poziom 56 punktów, czyli najlepszy odczyt od prawie dwóch lat. Nieco zawiodła natomiast składowa zatrudnienia (spadek o 0.6 pkt do 52.3 pkt), ale ogólnie dane pokazują, że rośnie szansa, iż amerykański przemysł może wychodzi ze stagnacji obserwowanej od dobrych kilku kwartałów. Dodatkowo wzrost cen ropy naftowej oraz zmiany w podatkach zapowiadane przez nową amerykańską administrację powinny wspierać zarówno przemysłowy, jak i usługowy ISM w kolejnych miesiącach.

Mimo dobrych danych wymienione wcześniej trendy nie utrzymały się do końca sesji w USA i dolar zaczął tracić. Spadały również akcje i rentowności obligacji amerykańskiego długu. Niewykluczone, że inwestorzy stwierdzili, iż ostatnie zmiany przebiegają zbyt szybko i rośnie ryzyko wyraźniejszej korekty. Dodatkowo na dziś zaplanowana jest publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Odczyt ADP nie powinien wywoływać obaw o kondycję zatrudnienia w USA, ale dane Departamentu Pracy w krótkim terminie czasami wyraźnie odstają od szacunków ADP. Stąd popyt na dolara czy wzrost oczekiwań dotyczących przyszłej inflacji wyraźnie wyhamował.

Dane z USA

Tradycyjnie na pierwszy piątek miesiąca zaplanowana jest publikacja danych Departamentu Pracy. Prawdopodobnie odczyt nowych etatów w sektorze pozarolniczym w przedziale 150-200 tys. nie powinien wywołać silnych zmian na rynku. Dopiero, jeżeli wraz z rewizjami nastąpi odchylenie od tego przedziału to, można oczekiwać silniejszego ruchu.

Niewykluczone, że dużo ważniejsze od payrollsów będą dane o wynagrodzeniach. W październiku rosły one w tempie 2.8 % r/r co było najlepszym odczytem od czasów kryzysu. Jeżeli przekroczona zostanie ta granica, a tym samym również dzisiejsze prognozy wtedy jest szansa, że wczorajsza korekta dolara ulegnie wypłaszczeniu.

Blisko 4.50 za euro

Wczorajszy wieczór był wyjątkowo niekorzystny dla złotego. Rosnące rentowności amerykańskich obligacji skarbowych przy zamkniętym już rynku długu w Polsce wymusiły dostosowanie się do nowych warunków jedynie poprzez kanał walutowy. Nie pomagał także fakt, że silnie traciły inne waluty krajów rozwijających się. Ogólnie jednak dziś sytuacja powinna się nieco ustabilizować i jeżeli nie dojdzie, do bardzo silnych zmian globalnych do euro raczej spadnie, o kilka groszy niż zakończy tydzień powyżej 4.5 zł.

Dziś trochę obaw inwestorów może wzbudzać przegląd ratingu przez S&P. Jednak biorąc pod uwagę komunikat z początku lipca podstawowe zagrożenia wymienione przez agencję (utrata niezależności banku centralnego, pogorszenie się sytuacji fiskalnej) nie zrealizowały się. Nastąpiła natomiast obniżka wieku emerytalnego, co fundamentalnie jest niekorzystne, ale jej efekt będzie widoczny dopiero od 2018 roku, a do tego czasu jest możliwe, że zmiany systemu podatkowego zwiększą dochody państwa. W rezultacie nie oczekujemy żadnych zmian wiarygodności kredytowej Polski ze strony S&P.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: