Nowości

Komentarz walutowy z 03.08.2016

, autor:

Marcin Lipka

Funt powoli wspina się w relacji do dolara mimo cały czas słabych danych makro. Oczekiwania przed jutrzejszym posiedzeniem Bank Anglii. Ważne dane z USA, ale jest mała szansa by wywołały one wyraźną aprecjację dolara. Euro coraz bliżej granicy 4.30, a frank 2-3 grosze poniżej poziomu 4.00.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.15: Zmiana liczby etatów w sektorze prywatnym w USA (szacunki: +170 tys)
  • 16.00: Dane ISM z amerykańskiego sektora usług (55.9 punktu)

PMI i funt

We wczorajszym wieczornym komentarzu zwracaliśmy uwagę, że można było znaleźć pewne pozytywy we wtorkowym odczycie indeksu PMI z sektora budowlanego. Był to również prawdopodobnie jeden z głównych elementów, który pozwoli szterlingowi zyskać około 1% do koszyka walut krajów wchodzących w skład brytyjskiej wymiany handlowej.

Dziś natomiast na rynek trafiły finalne odczyty PMI z sektora usług. Był on dokładnie taki sam jak wstępne dane i ukształtował się na poziomie 47.7 punktu. Sam opis indeksu przedstawiony przez IHS Markit/CIPS nie przedstawia się jednak optymistycznie. Produkcja spadła pierwszy raz od 3.5 roku, a tempo jej spadku było najszybsze od początku 2009.

Oczekiwania przedsiębiorców dotyczące okresu najbliższych 12 miesięcy są na najniższym poziomie od lutego 2009. Również jeżeli chodzi o składową nowych zamówień to obniżyła się ona pierwszy raz od końca 2012 roku, a tempo jej redukcji było najszybsze od marca 2009.

Warto także zwrócić uwagę, że przedsiębiorcy przestali zwiększać zatrudnienie tym samym kończąc 3.5 letni okres wzrostu liczby etatów. W komentarzu do danych Chris Williamson, szef ekonomistów Markit, twierdzi, że PMI na tych poziomach „sygnalizuje obniżenie PKB na poziomie 0.4 pkt proc. w ujęciu kwartalnym”.

Prawdziwą jednak zagadką jest kwestia czy tak słabe dane będą kontynuowane. Czy rzeczywiście szok gospodarczy jest na tyle silny żeby wywołać recesję w Wielkiej Brytanii? W tym momencie wydaje się, że zaburzenia w brytyjskiej gospodarce są znacznie łagodniejsze niż te obserwowane w strefie euro w 2012 roku czy spowolnienie w krajach eksportujących surowce po przecenie ropy naftowej oraz metali przemysłowych. Brytyjskiej gospodarce powinien również pomagać fakt, że nie ma sygnałów by kraje strefy euro czy USA ucierpiały w związku z Brexitem.

Oczekiwania przed BoE

Praktycznie wszyscy ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberg zakładają cięcie stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Znacznie więcej jest rozbieżności w kwestii zwiększenia skali skupu aktywów. Na 44 instytucje biorące udział w badaniu 23 spodziewają się utrzymania QE na obecnym poziomie.

Pozostałe oczekują jego wzrostu albo o 50 miliardów funtów, albo o 75 miliardów funtów. Wydaje się, że obniżenie stóp procentowych do 0.25% w połączeniu ze zwiększeniem QE o 50 miliardów już powinno wywołać zauważalne osłabienie funta. Pokaże to silną determinację BoE do poprawy koniunktury. Dodatkowo w tym scenariuszu zobaczymy prawdopodobnie względnie gołębi komunikat, który nie będzie wykluczać dalszego zwiększenia stymulacji gdyby zaszła taka potrzeba. Mogłoby to spowodować nawet 2-3 procentowy spadek wartości szterlinga.

Gdyby jednak BoE jedynie obciął stropy procentowe wtedy inwestorzy mogliby stwierdzić, że Mark Carney i jego współpracownicy, mimo słabych danych makroekonomicznych, nie oczekują silnego spowolnienia gospodarczego. Nawet gdyby decyzja została połączona z dyskusją dotyczącą zwiększenia QE w przyszłości czy część członków faktycznie zagłosowała za większym luzowaniem ilościowym to i tak prawdopodobnie funt zyska dość wyraźne, a para GBP/USD przekroczyłaby granicę 1.35. Biorąc pod uwagę ostanie notowania rynek skłania się raczej do tego drugiego rozwiązania.

Ważne dane z USA

Dziś po południu napłyną ważne dane z amerykańskiej gospodarki. Po pierwsze będzie to odczyt nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym według ADP, a po drugie jeden z najważniejszych wskaźników wyprzedzających czyli ISM dla sektora usług. Według nas jednak publikacje musiałby znacznie przekroczyć oczekiwania by zauważalnie wpłynąć na dolara.

Ostatnie słabe odczyty PKB, nawet jeżeli istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że odbiją się w kolejnych kwartałach powodują, że Rezerwa Federalna praktycznie jest skazana na utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie we wrześniu. Podobne jak to miało miejsce w przypadku słabych payrollsów za maj. Rynek więc raczej zamiast skupiać się na elementach wskazujących na siłę gospodarki USA będzie szukał jej słabość. Stąd cały czas jest większe prawdopodobieństwo, że dolar będzie pozostawać pod presją niż nastąpi jego wyraźne odbicie.

Złoty dalej się umacnia

Przed południem krajowa waluta nadal się umacnia. EUR/PLN z okolic 4.33 schodzi do 4.31, a frank jest już 2-3 grosze poniżej granicy 4.00. W tym momencie jednak prawdopodobnie impuls aprecjacyjny związany z wczorajszym przekazem z Kancelarii Prezydenta powinien się wyczerpywać i można założyć, że obecne poziomy są bliskie równowagi biorąc zarówno pod uwagę sytuację wewnętrzną jak i zewnętrzną.

Dość niewielki wpływ na notowania euro i dolara powinny mieć dzisiejsze dane z USA. Natomiast dla kursu GBP/PLN bardzo ważne będzie jutrzejsze posiedzenie Banku Anglii. Jeżeli będzie ono bardziej gołębie od oczekiwań (szczegóły we wcześniejszych akapitach) wtedy niewykluczony jest nawet spadek w okolicę 5.00. Z kolei gdyby Bank Anglii przychylał się do nieco bardziej zachowawczego konsensusu rynkowego wtedy dość szybko funt byłby prawdopodobnie wart blisko 5.25 złotego.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: