Nowości

Komentarz walutowy z 03.10.2016

, autor:

Bartosz Grejner

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May wyznacza deadline na rozpoczęcie formalnego procesu wyjścia z Unii Europejskiej - w odpowiedzi funt o poranku ulega znacznej przecenie. Pozytywne dane PMI dla przemysłu krajów europejskich, w tym Polski.

“Twardy” Brexit wg Premier May

Wiadomością dnia dzisiaj na rynkach jest niedzielna wypowiedź Premier Wielkiej Brytanii Theresy May odnośnie terminu rozpoczęcia wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Jak podaje Bloomberg, dała sobie czas do końca marca 2017 r. na uruchomienie Artykułu 50 Traktatu Lizbońskiego - “Wprowadzimy go w życie jak tylko będziemy gotowi. A będziemy gotowi niedługo.” - powiedziała Premier May na konferencji.

Według Artykułu 50 negocjacje opuszczenia UE mogą trwać maksymalnie dwa lata. Jednak w przypadku braku porozumienia w ciągu tego okresu, Wielka Brytania opuszcza UE i wymiana handlowa podlegać będzie zasadom Światowej Organizacji Handlu (World Trade Organization). Oznaczałoby to opuszczenie UE do 2019, choć najprawdopodobniej zapowiedź Premier May jest elementem jej strategii negocjacyjnej, chociażby dlatego, że w wywiadzie dla BBC sekretarz handlu Liam Fox już nie chciał podawać ani komentować dokładnego terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Jak podaje Bloomberg, podczas konferencji Partii Konserwatywnej w Birmingham Theresa May wymieniła również konkretnie, z którymi państwami chciałaby negocjować porozumienia handlowe (Chiny, Indie, Australia, Meksyk, Singapur, Południowa Korea), co byłoby niemożliwe w przypadku pozostania Wielkiej Brytanii w obrębie strefy celnej UE. Odniosła się także do jednej z głównych przyczyn referendum ws. Brexitu, tj. kontroli imigracji. May zamierza wynegocjować jak najlepsze możliwe porozumienie dla Wielkiej Brytanii z UE, jednak nie kosztem rezygnacji właśnie z możliwości kontroli emigracji.

Choć poznaliśmy już termin rozpoczęcia negocjacji ws. opuszczenia UE oraz twarde stanowisko odnośnie imigracji, to nadal nie znamy istotnych szczegółów jak ten proces będzie wyglądał. I prawdopodobnie poznawać będziemy ich bardzo mało. Premier May na wspomnianej konferencji powiedziała wprost, że nie będzie mówiła szczegółowo o negocjacjach czy celach jakie chce osiągnąć, żeby nie szkodzić wypracowywaniu jak najlepszego porozumienia - tego samego oczekuje również po swoich ministrach.

W poniedziałkowy poranek funt tracił nawet ok. 1% w stosunku do koszyka walut. Trzymanie szczegółów negocjacji w sekrecie może być dobre dla lepszej strategii negocjacyjnej z UE, jednak niekoniecznie musi okazać się dobre gospodarki i waluty. Brak pewności co do tego jak będzie wyglądał handel z UE (która jest największym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii), na jakich zasadach firmy brytyjskie będą mogły zatrudniać pracowników spoza kraju, może wpłynąć negatywnie na perspektywy gospodarki kraju i pogłębiać słabość funta.

Dobre odczyty PMI w Europie

Za sprawą Premier Wielkiej Brytanii dzisiejsze odczyty zeszły nieco na boczny tor, choć są nie mniej ważnie. Szczególnie, że spora część z nich okazała się lepsza od oczekiwań. IHS Markit (obliczający PMI) podał, że indeksy PMI dla Niemiec oraz Strefy Euro zgodnie z oczekiwaniami pozostały bez zmian, odpowiednio na poziomach 54,3 oraz 52,6. I choć PMI dla Hiszpanii, Szwajcarii, Włoch czy Francji były lepsze zarówno od poprzednich wartości jak i konsensusu rynkowego, to po raz kolejny dzisiejszego dnia to doniesienia odnośnie Wielkiej Brytanii zaskoczyły rynek.

W naszym piątkowym popołudniowym komentarzu wskazywaliśmy, że spodziewany jest spadek PMI Wielkiej Brytanii do 52,1 w stosunku do poprzedniego miesiąca (sierpień: 53,3). W ostatnich miesiącach dało się również zauważyć szerszy trend spadkowy w w/w odczytach. Tym bardziej IHS Markit zaskoczył rynek podając, że odczyt PMI dla brytyjskiego przemysłu we wrześniu wyniósł 55,4 - produkcja przemysłowa Wielkiej Brytanii rozwijała się najszybciej od maja 2014 r.

Najbardziej do tego wzrostu przyczynił się wzrost w sektorze dóbr konsumpcyjnych, w którym zanotowano najszybsze jego tempo od 1,5 roku. Postępujące drugi miesiąc z rzędu odbicie w sektorze przemysłu (po wcześniejszych odczytach PMI poniżej 50) zachęciło również firmy do zwiększenia zatrudnienia, które rosło również drugi miesiąc z rzędu. Osłabiający się w ostatnich miesiącach funt (od referendum ws. Brexitu) spowodował również wzrost zamówień eksportowych oraz zwiększenie cen produkcyjnych.

Rob Dobson, starszy ekonomista w IHS Merkit: “Słaby kurs wymiany funta pozostawał głównych motorem napędowym, powodując wzrost zamówień z Azji, Europy, USA oraz wielu krajów wschodzących”. Dzisiejszy lepszy odczyt PMI powinien zapewnić wysoki poziom tempa wzrostu PKB za 3. kwartał i dać dobry sygnał dla gospodarki w 4. kwartale. Po opublikowaniu wspomnianych danych brytyjska waluta nieco odrobiła strat w stosunku do koszyka walut - z 1% do ok. 0,8%, choć nadal obserwujemy jej znaczną przecenę.

Przemysł w Polsce również lepiej od oczekiwań

Konsensus rynkowy zakładał PMI dla przemysłu Polski powyżej sierpniowego poziomu (52,2 vs. 52) i także w przypadku naszego kraju inwestorzy nie mogli czuć się rozczarowani. Dane Markit pokazały, że PMI dla polskiego przemysłu wzrosło do poziomu 52,2, co było najlepszym odczytem od pół roku i 24. miesiącem z rzędu odczytów powyżej 50. Należy jednak zaznaczyć, że pomimo dość dobrych danych, PMI było nadal poniżej średniej ekspansywnego ciągu wynoszącej 52,6.

Chociaż to lepsze od oczekiwań tempo wzrostu sektora przemysłowego było napędzane przez produkcję, nowe zamówienia oraz terminy dostaw komponentów przez dostawców, to wzrost zatrudnienia w przemyśle był najwolniejszy od ponad dwóch lat. Dane PMI dla Polski miały dzisiejszego poranka niewielki wpływ na notowania złotego, który pozostawał przy piątkowych poziomach zamknięcia w stosunku do większości walut. Za euro płaciliśmy dzisiejszego poranka 4,29, choć relatywnie dobre dane odnośnie polskiego przemysłu i względnie dobry sentyment globalny mogą spowodować aprecjację waluty w okolice 4,28. Ze względów przedstawionych w pierwszej części komentarza, najsłabszą walutą był dzisiejszego poranka funt brytyjski. Miało to przełożenie również na kurs pary GBP/PLN, która zbliżała się do granicy 4,91.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: