Komentarz walutowy z 03.11.2017

03.11.2017 12:08 | Marcin Lipka

Stabilizacja dolara przed publikacją danych amerykańskiego Departamentu Pracy. Funt nadal pod wyraźną presją po wczorajszym posiedzeniu Banku Anglii mimo lepszych od oczekiwań odczytów PMI. Złoty stabilny przed publikacjami z USA.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Godz. 13:30: Zmiana etatów w sektorze pozarolniczym w amerykańskiej gospodarce (szacunki: +313 tys.),
  • Godz: 13:30: Zmiana średniego tygodniowego wynagrodzenia w USA (szacunki: +0.2% m/m oraz 2.7% r/r),
  • Godz. 13:30: Stopa bezrobocia w USA (szacunki: 4.2%),
  • Godz. 15:00: Indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług w październiku (szacunki 58.5 pkt).

Nadal w konsolidacji

Przedpołudniowe notowania EUR/USD przebiegają w okolicach granicy 1.1650. Pokazuje to, że kończący się tydzień przyniósł bardzo niewielkie zmiany głównej pary walutowej, gdyż odchylenia od bieżącej wartości w większości zawierały się w przedziale plus/minus 50 pipsów. Już w poniedziałek zwracaliśmy uwagę, że znaczna liczba oczekiwanych doniesień z USA może paradoksalnie spowodować bardzo ograniczone wahania wartości dolara.

Nie inaczej było wczoraj, mimo że w czwartek oficjalnie na stanowisko przyszłego szefa Rezerwy Federalnej został nominowany Jerome Powell. Szerokie spekulacje dotyczące tego wyboru spowodowały jednak, że ogłoszenie tej wiadomości przez Biały Dom nie zmieniło notowań USD. Podobnie sytuacja wyglądała z przedstawieniem przez Republikanów reformy podatków, chociaż w tym przypadku można było się spodziewać nieco większej reakcji.

Plan, tak jak pierwotnie przedstawiano, zawiera perspektywę obniżenia podatkowych dla przedsiębiorstw z 35% do 20%. Również zmniejszyć ma się liczba progów podatkowych dla płacących PIT, a Republikanie twierdzą, że zarabiająca krajową medianę rodzina zyska na zmianach w PIT około 1300 dolarów rocznie. Plan ma nie przekroczyć dodatkowego deficytu na poziomie 1.5 biliona USD w najbliższej dekadzie. Dlaczego więc dolar nie zyskał na wartości skoro w najbliższych latach można się spodziewać stymulacji fiskalnej, która przy rozwijającej się gospodarce zgodnie z potencjałem powinna wywołać wyższą inflację oraz szybsze zacieśnianie polityki pieniężnej?

W finansowych mediach szybko pojawiły się informacje, że wprowadzenie zmian w życie od 2018 r. może być trudne. Wynika to z faktu, że zmiany dla niektórych przedsiębiorstw nie muszą być korzystne i można się spodziewać ich szerokiego sprzeciwu. Nie będzie możliwe np. odliczenie w całości od zobowiązań podatkowych kosztów kredytu. Do mniejszego poziomu niż oczekiwano obniżono podatek repatriacyjny dla korporacji przetrzymujących zyski za granicą. Repatriacja tych środków w tym momencie może być więc droższa, a więc i mniej prawdopodobna. To negatywny sygnał dla dolara. Wydaje się więc, że dopóki zmiany oficjalnie nie wejdą w życie inwestorzy mogą pozostać sceptyczni co do szans przegłosowania nowych podatków przez Kongres (w pamięci mają między innymi ustawę zdrowotną).

Zostawiając natomiast wydarzenia najbliższych tygodni warto zwrócić uwagę, że dzisiejsze wczesne popołudnie może przynieść znaczną zmienność na dolarze. Poza wzrostem liczby nowych etatów powyżej 300 tys (wysokie szacunki to efekt odbicia po spadku miejsc pracy związanych z huraganami) inwestorzy przede wszystkim będą analizować zmianę poziomu średniego wynagrodzenia. Konsensus rynkowy wynosi (2.7% r/r oraz 0.2% m/m). Przekroczenie tych wartości, chociaż o 0.1 pkt proc. powinno już zostać pozytywnie odebrane przez rynek, gdyż w październiku wynagrodzenia nie powinny już być zaburzone w górę elementami pogodowymi. To mogłoby również spowodować wzmocnienie się dolara i wzięcie pod uwagę tych czynników, które były ignorowane przez ostatnie dni. Z kolei słaba publikacja raportu o wynagrodzeniach (2.6 proc. i niżej przy danych miesięcznych bliskich zeru) odnowiłaby spekulacje o małej presji inflacyjnej i prawdopodobnie spowodowałaby osłabienie dolara.

Funt nadal pod presją

Brytyjska waluta nie jest w stanie odrobić wczorajszych silnych strat. Usunięcie przez Bank Anglii fragmentu z wrześniowego komunikatu „o możliwości zacieśnienia polityki pieniężnej w większym stopniu, w horyzoncie prognoz, niż obecnie rynek oczekuje” dało sygnał inwestorom, że poprzeczka kolejnej podwyżki stóp procentowych jest zawieszona bardzo wysoko. Funt w relacji do dolara czy złotego jest ponad 1.5% poniżej wczorajszych poziomów.

Szterlingowi nie pomogły również dzisiejsze znacznie lepsze od oczekiwań dane PMI. Indeks dla sektora usług wzrósł do poziomu 55.6 pkt przy szacunkach zbliżonych do wrześniowego odczytu (53.6 pkt). Dane jak podkreśla, Chris Williamson, szef ekonomistów IHS Markit, sugerują silny wzrost PKB na poziomie 0.5% k/k w czwartym kwartale. Negatywnie natomiast można odebrać spadek optymizmu przedsiębiorców na kolejne 12 miesięcy (jest poniżej długoterminowego trendu oraz wyniku z pierwszej połowy roku). Gołębi przekaz ze strony Banku Anglii sugerujący bardzo ograniczoną presję na wzrost stóp procentowych (mniej więcej 0.5 pkt proc. w najbliższych 3 latach) może przez dłuższy czas ciążyć na GBP.

Złoty czeka na dane z USA

Krajowa waluta podobnie jak rynek globalny czeka prawdopodobnie na dane z USA. Zmiany w ostatnich dniach na EUR/PLN były bardzo ograniczone i zawierały się w przedziale 4.23-4.24. Lepsze od szacunków odczyty ze Stanów Zjednoczonych (zwłaszcza w kontekście wynagrodzeń) powinny spowodować wzrost rentowności obligacji skarbowych USA oraz dolara. To byłaby negatywna informacja nie tylko dla złotego w relacji do USD, ale również do EUR. Z kolei słaby odczyt mógłby spowodować obniżenie się oczekiwań na zacieśnienie polityki monetarnej.

W przypadku publikacji Departamentu Pracy USA zbieżnej z oczekiwaniami krajowy rynek może zacząć się pozycjonować pod przyszłotygodniowe posiedzenie RPP. Niewykluczone, że będzie ono nieco bardziej jastrzębie od tego, co obserwowaliśmy w minionych miesiącach. Finalna reakcja na złotym będzie jednak zależeć od oczekiwań, które będą się budować od poniedziałku.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

02.11.2017 | 14:52

Popołudniowy komentarz walutowy z 02.11.2017

Bank Anglii podnosi stopy procentowe, ale ogólny przekaz z brytyjskich władz monetarnych jest mni...

02.11.2017 | 12:18

Komentarz walutowy z 02.11.2017

Dużo impulsów dla EUR/USD, ale główna para walutowa pozostaje w ograniczonym przedziale zmiennośc...

31.10.2017 | 15:06

Popołudniowy komentarz walutowy z 31.10.2017

Wstępne dane wskazują na utrzymanie się 2,1% inflacji w ujęciu rocznym w Polsce w październiku, z...

31.10.2017 | 12:30

Komentarz walutowy z 31.10.2017

Połączenie wyższego od oczekiwań wzrostu gospodarczego strefy euro z niższym bezrobociem i spadek...

Rozpocznij chat