Nowości

Komentarz walutowy z 03.12.2012

, autor:

Marcin Lipka

Finalny PMI z Chin wzmocnił notowania EUR/USD w czasie sesji azjatyckiej. Na razie rynek nie reaguje na ponowne zamieszanie związane z klifem fiskalnym. W kraju PLN odrobił część strat związanych ze słabym odczytem PKB, ale zbliżające się posiedzenie RPP powinno zwiększać niepewność na krajowej walucie.

Najważniejsze dane makro:

  • Finalne odczyty PMI z Europy nie powinny mieć większego wpływu na rynek walutowy
  • 16.00 CET: Indeks ISM dla przemysłu (USA)

PMI z chin ponownie wzmacnia EUR/USD. Klif fiskalny ciągle na horyzoncie.

Na początku tygodnia inwestorzy dostali prezent w postaci zrewidowanego lekko w górę wskaźnika PMI (przemysłowego) dla Chin publikowanego przez Bank HSBC. Korekta nie była duża, bo wstępny odczyt był jedynie o 0.1 punktu niższy niż finalny (50.5), ale potwierdziła zapowiadane przyśpieszenie koniunktury w Chinach. Gorsze wiadomości napłynęły natomiast z USA. Uspokajające komentarze z poprzedniego tygodnia ustąpiły miejsca wczorajszym niepokojącym stwierdzeniom. Sekretarz Skarbu Timothy Geithner powiedział, że to republikanie będą odpowiedzialni za osłabienie się gospodarki jeżeli nie zgodzą się na podwyższenie podatków dla najbogatszych. Z kolei republikański przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner stwierdził, że istnieje realne zagrożenie, że porozumienie nie zostanie osiągnięte. Jest to o tyle interesujące, że kilka dni wcześniej to właśnie Boehner sugerował, że stanowiska republikanów oraz demokratów się zbliżają. Rynek EUR/USD właściwie nie zareagował na te informacje, co może sugerować, że odebrał to jedynie jako polityczną grę. Nie należy jednak zapominać, że czas działa na niekorzyść i jeżeli po 15 grudnia nie będzie postępu inwestorzy znowu zaczną bardzo dokładnie wsłuchiwać się w słowa polityków.

Niepokojące dane z polskiej gospodarki. Konsumpcja najniższa od 2003 roku.

W piątek inwestorzy zostali zaskoczeni niższym o 0.4 punktu procentowego odczytem PKB (1.4% r/r) niż pokazywały to prognozy ekonomistów. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, jeżeli zajrzymy głębiej w dane. Konsumpcja indywidualna, która jest największą składową PKB (62%) wzrosła o 0.1%, co było najgorszym wynikiem od 2003 roku. Jedynym motorem napędzającym rodzimą gospodarkę jest obecnie eksport, który przy recesyjnej Europie może się zacząć szybko wyczerpywać. Rekcja złotówki na gorsze dane nie była jednak paniczna. Fakt, że natychmiast po publikacji EUR/PLN skoczył z 4.09 na 4.11, ale już pod koniec dnia to osłabienie było tylko jedno groszowe (4.1000). Ta w miarę zrównoważona reakcja wcale nie musi oznaczać, że PLN „najgorsze” ma już za sobą. W środę kończy się dwudniowe posiedzenie RPP i opublikowany w piątek stan polskiej gospodarki na pewno będzie miał wpływ na jej decyzję. Rynek zaczyna już spekulować, że obniżka stóp procentowych może być głębsza niż 25 punktów bazowych. A nawet jeżeli na tym spotkaniu Rada nie zdecyduje się na gwałtowniejszy ruch, to stopy mogą spaść zarówno w styczniu jak i lutym, co również powinno ciążyć na PLN. Cały czas należy także pamiętać, że ogólny sentyment rynkowy może albo hamować deprecjację rodzimej waluty, albo ją przyśpieszać.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.2950-1.3050 1.3050-1.3150 1.2850-1.2950
Kurs EUR/PLN 4.1100-4.0900 4.1000-4.0800 4.1400-4.1100
Kurs USD/PLN 3.1800-3.1500 3.1500-3.1200 3.2300-3.1800
Kurs CHF/PLN 3.4000-3.3800 3.3900-3.3700 3.4200-3.4000

Technicznie EUR/USD: sytuacja na EUR/USD nie zmienia się i cały czas przeważa scenariusz wzrostowy. Cel na najbliższe dni to test z szczytów z ostatnich miesięcy (1.3150-1.3180). Dopóki EUR/USD będzie powyżej granicy 1.2900 (23.6 zniesienia Fibonacciego oraz 50 sesyjna średnia krocząca) dominuje tendencja zwyżkowa.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: piątkowy powrót powyżej 4.1000 jest lekkim sygnałem wspierającym byków, ale to dopiero przekroczenie granicy 4.1200-4.1250 (23.6% zniesienia Fibonacciego oraz 50 sesyjnej średniej kroczącej) daje poważny sygnał do zakupów. Zamknięcie się dnia poniżej 4.1000 to sygnał do powrotu do spadkowej tendencji.

Wykres

Technicznie USD/PLN: na razie z technicznego punktu widzenia nie widać niepokojących sygnałów na USD/PLN. Pierwszy target to okolice 3.1300, a następny to nawet zejście do 3.1000. Zmiana perspektyw na tej parze następuje dopiero po przekroczeniu w górę granicy 3.1950 (po przebiciu 23.6% zniesienia Fibonacciego oraz 50 sesyjnej średniej kroczącej).

Wykres

Technicznie CHF/PLN: CHF/PLN nie jest w stanie wygenerować silniejszego ruchu w górę. Dopiero zamknięcie powyżej 3.4150 generuje sygnał kupna. Poniżej tego poziomu strona sprzedażowa cały czas przeważa z pierwszym targetem na poziomie 3.3700, a potem 3.3300.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: