Nowości

Komentarz walutowy z 03.12.2014

, autor:

Marcin Lipka

Coraz powszechniejsza wiara w podwyżki stóp procentowych za oceanem w połowie 2015 oraz seria informacji ze strefy euro przeceniają EUR/USD do dwuletnich minimów. Wycena rosyjskiej waluty będzie dążyć do „dowcipnego” poziomu. Pełna danych druga część tygodnia. Złoty utrzymuje wzrosty w stosunku do euro oraz franka. RPP pozostawi stóp procentowe na niezmienionym poziomie.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Między 12.00 CET a 14.00 CET Ogłoszenie decyzji w sprawie stóp procentowych w Polsce.
  • 14.15 CET: Odczyt nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym na podstawie danych ADP (szacunki: 222 tys.).
  • 16.00 CET: Komunikat oraz konferencja prasowa po posiedzeniu RPP.
  • 16.00 CET: Amerykański ISM z sektora usług (szacunki: 56.5 punktu).

Minima. Dowcip. Dane

We wtorek skupiliśmy się w znacznym stopniu na oczekiwaniach dotyczących polityki monetarnej w strefie euro. Plotki na temat wprowadzenia dodatkowych elementów łagodzących politykę pieniężną działały niekorzystnie na wspólną walutę, ale jako jednostkowy impuls nie były w stanie przecenić EUR, zwłaszcza że wielu uczestników rynku czekało na drugą, pełną zaplanowanych wydarzeń, cześć tygodnia.

Tym razem jednak niektórzy inwestorzy postanowili inaczej rozegrać sytuację. Dolar bardzo wyraźnie podczepił się pod rynek instrumentów dłużnych. Pretekstem do wyraźnego wzrostu rentowności za oceanem były jeszcze poniedziałkowe wydarzenia (odczyt ISM z przemysłu oraz wystąpienie Dudleya). Wskaźnik Managerów Logistyki był lepszy), co zresztą podkreślaliśmy we wczorajszym komentarzu. Jednak już jastrzębi odbiór wystąpienia Dudleya był dość naciągany.

Trzecia najważniejsza osoba w Rezerwie Federalnej zwróciła w swoim wystąpieniu uwagę na fakt stabilnego i pozbawionego większych ryzyku wzrostu gospodarczego napędzanego przez sektor nieruchomości, wydatki konsumentów, lepszą sytuację fiskalną i dodatni efekt tańszej ropy naftowej. Z drugiej jednak strony Dudley również zauważył, że inflacja oraz zatrudnienie nadal są poniżej celu Fedu, a także powtórzył swój pogląd, że wcześniejsze podniesienie stóp procentowych niesie za sobą większe ryzyka niż przedłużenie łagodnej polityki pieniężnej i „rozgrzanie gospodarki”. Nie zmienił także swoich oczekiwań co do momentu pierwszego podniesienia stóp procentowych (połowa przyszłego roku), co również podparł ostatnią ankietą „prime dealers” (instytucji, które bezpośrednio z Rezerwą Federalną przeprowadzają transakcję), która wskazuje datę podwyżkę na czerwiec 2015 roku.

Być może niektórzy uczestnicy rynku długu spodziewali się, że gołębi członkowie Fedu (a do takich zalicza się Dudley) będą podkreślać, że niższa cena ropy przełoży się na obniżenie poziomu inflacji (nie tylko tej bazowej) i spowoduje wydłużenie okresu rekordowo taniego pieniądza. Ponieważ te oczekiwania się nie spełniły, instrumenty dłużne zaczynają coraz śmielej wyceniać zacieśnianie polityki pieniężnej za oceanem.

Rentowności dwuletnich obligacji skarbowych wzrosły do 0.54% i jesteśmy jedynie 4 punkty bazowe poniżej ponad 3-letnich maksimów. Ten temat został też podchwycony przez rynek walutowy. Dolar wybił się do koszyka dewiz (na podstawie udziału w wymianie handlowej) na ponad 5-letnie szczyty. Zbiegło się to także ze wzrostem USD/JPY na nowe, 7-letnie maksima (119.50) oraz spadkiem EUR/USD w kierunku dwuletnich dołków.

Dzisiejsze zmiany są już tylko konsekwencją wczorajszych wydarzeń, a ruch w przypadku EUR/USD został jeszcze wzmocniony przez słabszy niż we wstępnych odczytach PMI z sektora usług (na uwagę zwraca zwłaszcza prawie jednopunktowa rewizja francuskiego indeksu – z 48.8 do 47.9).

Przez trzy ostatnie sesje ruble stracił niespełna 15% procent wartości. W takich warunkach i przy tak silnych wahaniach nawet „zaprawieni w boju” uczestnicy moskiewskiego rynku nie ryzykują publikacji konkretnych prognoz. Pomocny w dalszej wycenie rosyjskiej waluty może być jednak dowcip krążący wśród traderów. Rok 2015 może „sponsorować” liczba 63. Na sześćdziesiąte trzecie urodziny prezydenta Putina dolar będzie kosztował 63 ruble (prawie 20% więcej), a ropa spadnie do 63 USD za baryłek (o ponad 10%).

Wracając „na ziemię”, rano potwierdziły się informacje, że bank centralny Rosji (CBR) interweniował na rynku w poniedziałek. Skala sprzedaży dewiz była jednak bardzo mała – 700 milionów USD (tyle, ile szacowali dealerzy), co także potwierdza podejście, że CBR jest daleki od zatrzymywania deprecjacji rubla, a będzie jedynie interweniował w przypadku ekstremalnych wahań. Pokrywa się to również ze strategią rządu, która przede wszystkim dba by wpływu do budżetu wyrażone w walucie lokalnej były stałe.

Przed nami kilkadziesiąt godzin ważnych publikacji. Dziś dowiemy się ile przybyło nowych miejsc pracy w USA według agencji ADP (szacunki 222 tys.) oraz jak wyglądały nastroje managerów logistyki poza przemysłem (ISM – oczekiwania 56.5 punktu). Jedynie wyraźne odchylenia od konsensusu (przynajmniej 30 tys. na ADP oraz 1.5 puntu na ISM) może w zauważalny sposób wzmocnić USD (lepsza publikacja) bądź go osłabić (gorszy odczyt). Wczorajsze zachowanie walut potwierdziło także średnioterminowe trendy gdzie celem EUR/USD jest poziom 1.20, a USD/JPY wyraźnie powyżej 120.

Utrzymanie poziomów

Aż 35 z 39 ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga spodziewa się pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie. I choć ostatnie dwie zaskakujące decyzje RPP motywują do tego, by spojrzeć na sprawę kontrariańsko, to jednak tym razem prawdopodobieństwo zmian kosztu kredytu jest rzeczywiście bardzo małe. Dane z kraju okazały się być znacznie lepsze od szacunków, a poglądy w RPP przesuwają się raczej w kierunku neutralnego niż łagodnego nastawienia (wyniki głosowań, wypowiedzi w mediach).

Stąd dziś uczestnicy rynku skupiają się raczej na konferencji prasowej niż na publikowanej wczesnym popołudniem decyzji. Złoty może lekko zyskać na wartości, jeżeli wydźwięk komunikatu będzie mniej gołębi niż ostatnio (np. Rada zrezygnuje ze stwierdzenia niewykluczającego dalszych obniżek). Z kolei pozostawienie łagodnego nastawienia wraz z relatywnie gołębimi wypowiedziami Belki (np. uwydatniającymi niepewność) to szansa na oddanie części ostatniego umocnienia złotego. Nie powinniśmy jednak wybić się z rejonu 4.15-4.17 na EUR/PLN niezależnie od scenariusza rozwoju sytuacji.

Krótko po decyzjach RPP uczestnicy rynku będą już przygotowywać się do czwartkowego posiedzenia EBC. W przypadku bardziej gołębich sygnałów z Frankfurtu (silniejsze sugestie o QE, plany skupu długu prywatnego, podkreślanie dłuższego terminu dochodzenia inflacji do celu) możemy nawet spaść w rejony 4.10-4.12 na EUR/PLN i wyraźnie poniżej 3.45 na CHF/PLN.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.2450-1.2550 1.2350-1.2450 1.2550-1.2650
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.3200-3.3600 3.3400-3.3800 3.3000-3.3400
Kurs CHF/PLN 3.4600-3.5000 3.4600-3.5000 3.4600-3.5000

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5650-1.5750 1.5550-1.5650 1.5750-1.6850
Kurs GBP/PLN 5.2500-5.2900 5.2300-5.2700 5.2700-5.3100

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: