Nowości

Komentarz walutowy z 06.04.2016

, autor:

Marcin Lipka

Dobre dane z USA, ale aprecjacja dolara była ograniczona przez słabszy sentyment globalny. Minutes z Fedu w centrum uwagi. Kolejne informacje o spotkaniu w Dosze. Złoty powinien się stabilizować po dzisiejszym komunikacie z RPP.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Konferencja po posiedzeniu RPP.
  • 20.00: „Minutes” z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Lepsze dane, ale słaby sentyment

Dość słaby sentyment rynkowy nie koresponduje z lepszymi odczytami, które w ostatnich godzinach napłynęły na rynek. Pozytywnie wyróżniał się zwłaszcza wczorajszy odczyt ISM z sektora usług i to nie tyle ze względu na jego ogólną wartość (tylko nieco przekraczała oczekiwania ekonomistów), ale w związku z solidnym odbiciem kluczowych składowych.

Aktywność biznesowa według ISM wzrosła do 59.8 punktu, co zbliża ten odczyt do średnich wartości osiąganych w latach 2014 i 2015. Oznacza zauważalne odbicie w porównaniu do lutego i stycznia, kiedy jego dane wyniosły odpowiednio 57.8 oraz 53.9 punktu. Pozytywnie wygląda również składowa nowych zamówień, a zwłaszcza jego cześć dotycząca eksportu. Osiągnęła wartość 58.5 punktu, co było drugim najlepszym wynikiem od 3 lat.

Wczorajsze dane mogą więc nieco zmniejszać obawy dotyczące amerykańskiej gospodarki. W połączeniu z dobrym odczytem ISM z przemysłu, czy wzrostem zamówień eksportowych, dają one sygnały, że być może sytuacja globalna zaczyna się stabilizować. Jest to ogólnie pozytywny sygnał dla dolara. Jednak wczoraj, ze względu na poranne pogorszenie sentymentu globalnego, nie był on odzwierciedlony w reakcji rynkowej.

„Minutes” w centrum uwagi

Uczestnicy rynku walutowego będą dziś głównie wczytywać się w publikacje zapisu dyskusji podczas marcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Pierwszą kwestią, na którą inwestorzy zwrócą uwagę, będzie prawdopodobnie ocena bilansu ryzyk dla amerykańskiej gospodarki. Nie pojawiła się ona w dwóch ostatnich komunikatach. To zwiększyło spekulacje, że Fed nie może osiągnąć konsensusu, czy bilans ten jest negatywny, czy też neutralny.

Kolejną ważną kwestią są zagrożenia globalne. To prawdopodobnie na ich podstawie obniżono w marcu ścieżkę przyszłych stóp procentowych. Warto jednak zwrócić uwagę, że akurat ten temat był ostatnio dość eksploatowany i raczej nie powinien już wygenerować gołębiego sygnału.

Ciekawym elementem będzie również dyskusja o inflacji. Fed otrzymał przed posiedzeniem informację, że CPI z wyłączeniem paliw i żywności wzrosło do najwyższego poziomu od 2008 roku i wyniosło 2.3% r/r. Cześć członków FOMC, w tym Yellen i Evans, wątpi w trwałość tego trendu wzrostowego. Niewykluczone jednak, że niektórzy przedstawiciele Fedu mogą zwracać uwagę na ten element. Przy wkalkulowaniu innych sygnałów w ceny, może on zostać w rezultacie odebrane jako jastrzębi sygnał.

Reasumując, mimo ostatniego gołębiego komunikatu i komentarzy ze strony władz monetarnych, sugerujących bardzo łagodną ścieżkę zacieśniania monetarnego, niewykluczone, że w „minutes” pojawią się bardziej jastrzębie opinie. Mogą one pozwolić na zejście EUR/USD w okolice 1.1300 lub nawet lekko poniżej, jeżeli do wieczora sentyment rynkowy nieco się poprawi.

Sprzeczne sygnały z rynku ropy

Przez ostatnie dni ropa była pod presją sprzedających. Dodatkowo wyprzedaż przyśpieszyła po komentarzach wice-następcy tronu Arabii Saudyjskiej dla telewizji Bloomberg. Mohammed bin Salman zasugerował, że porozumienie o zamrożeniu produkcji bez udziału Iranu nie dojdzie do skutku.

Wczoraj jednak w zupełnie innym tonie wypowiadała się przedstawicielka OPEC reprezentująca Kuwejt. Nawal al-Fezaia powiedziała telewizji Bloomberg, że producenci mogą osiągnąć porozumienie o zamrożeniu produkcji w Dosze, dodatkowo ustalając minimalną cenę dla ropy.

W tym momencie rynkowi jest więc dość trudno zinterpretować, jakie decyzje mogą zostać podjęte 17 kwietnia w stolicy Kataru. Niewykluczone jednak, że pewne ograniczenia podaży zostaną ogłoszone w Dosze, mimo iż na tym etapie Iran nie będzie w nich brał udziału. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku ropy, a zwłaszcza malejącą produkcję z USA, ta informacja powinna się jednak przełożyć wzrost WTI czy Brent.

Lekka nerwowość na złotym

Utrzymanie się zauważalnych spadków na parkietach europejskich i amerykańskich do końca wczorajszej sesji podtrzymało negatywny globalny sentyment i spowodowało wyjście EUR/PLN w okolice 4.26. Dziś jednak przy uspokojeniu się sytuacji wycena euro powraca w granice 4.25 złotego.

Większego zaskoczenia nie powinniśmy się również spodziewać po publikacji komunikatu z marcowego posiedzenia RPP. Według nas Rada nadal będzie chciała pokazać, że prowadzi politykę pieniężną w sposób przewidywalny i prawdopodobnie zasugeruje utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Ten przekaz powinien w nadchodzących dniach stabilizować EUR/PLN blisko obecnych poziomów, przy założeniu neutralnego sentymentu.

Natomiast nieco wyżej niż ostatnio mogą przebiegać notowania dolara. Przy dobrym sentymencie powinien on zyskiwać do PLN, a przy słabszym jego przecena może być ograniczona ogólną słabością złotego związaną ze wzrostem awersji do ryzyka. Niewykluczone więc, że powoli będziemy kierować się w stronę okolic 3.80.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: