Nowości

Komentarz walutowy z 06.05.2015

, autor:

Piotr Lonczak

Grecja usztywnia swoją postawę na ostatnim odcinku negocjacji. Giełdy bardziej martwią się doniesieniami z Aten niż euro. Złoty pada ofiarą podwyższonej awersji do ryzykownych aktywów.

Grecja powraca do wojowniczej retoryki w kluczowym momencie negocjacji. Wczoraj jeden z przedstawicieli greckiego rządu powiedział, że porozumienie nie będzie możliwe, jeżeli Komisja Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie odejdą od zbyt dużych żądań co do reform.

Wcześniej informowano, że najważniejszą kwestią sporną jest reforma systemu emerytalnego oraz reforma rynku pracy. Rząd Syrizy nie chce ustąpić między innymi w kwestii podniesienia płacy minimalnej.

Jak poinformował Reuters, powołując się na anonimowe źródła z greckim rządzie, Ateny uregulowały dzisiaj odsetki wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ten problem był jednak niewielki – płatność opiewała na około 200 mln euro. Poważniejszym problemem będzie uregulowanie znacznie większej płatności 12 maja, kiedy kwota wyniesie ponad 700 mln euro.

Płatność ma nastąpić dzień po spotkaniu Eurogrupy, które ma zdecydować o przekazaniu pieniędzy dla największego dłużnika w strefie euro. Zważywszy na komentarze greckich polityków oraz ponurą ocenę niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeuble, szansa na pomyślne zakończenie negocjacji jest stosunkowo niewielka.

Presja EBC

Dzisiaj Europejski Bank Centralny zdecyduje, czy nie ograniczyć dostępu do płynności dla greckich banków.

Frankfurcka instytucja oceni, czy konieczne jest zwiększenie dyskonta dla zabezpieczeń dostarczanych przez greckie banki. W dodatku EBC dokona przeglądu limitu w ramach awaryjnego dostarczania płynności. Ten instrument jest najważniejszym źródłem płynności dla greckiego sektora, dzięki któremu rząd Alexisa Tsiprasa posiada pieniądze na normalne funkcjonowanie.

Kroki podjęte przez EBC, to kolejny środek do zwiększenia nacisku na Ateny, aby ugięły się pod presją oczekiwań ekspertów Troiki. Z kolei wczoraj Komisja Europejska ścięła prognozy dla greckiej gospodarki, pokazując jasno, że obecna polityka Aten działa na niekorzyść gospodarki. Wzrost produktu krajowego brutto ma wynieść jedynie 0.5 procent w 2015 roku – zdecydowanie mniej niż 2.5 procent prognozowane wcześniej.

Euro nie przejęło się istotnie zamieszaniem wokół Grecji, wykorzystując słabość dolara po publikacji danych o handlu zagranicznym. Więcej niepokoju widać natomiast na greckim rynku finansowym oraz europejskich giełdach.

Złoty ofiarą niepewności

Wczoraj pozytywnym impulsem dla polskiej waluty, były bardzo słabe dane o amerykańskim deficycie handlowym. Raport pokazał, że silny dolar skutkuje wzrostem importu oraz w niewielkim stopniu szkodzi eksportowi. Niemniej deficyt był około 10 mld dolarów wyższy, niż się spodziewano. W rezultacie raport wpłynął na przesunięcie oczekiwań co do podniesienia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, na bardziej odległą część 2015 roku.

Taka sytuacja służy ryzykownym aktywom, do których zalicza się złoty. W dodatku polskiej walucie pomogła podwyżka prognoz ze strony Komisji Europejskiej – lepsze wyniki ma notować unijna gospodarka, strefa euro, a także polska gospodarka.

Dzisiaj jednak złoty padł ofiarą powrotu niepewności. Usztywnienie postawy przez Grecję wskrzesza scenariusz niewypłacalności kraju. Takie rozstrzygnięcie, chociaż nie byłoby dużym ciosem w polską gospodarkę, to jednak byłoby impulsem dla osłabienia złotego. Źródłem niepewności jest ponadto jutrzejsze głosowanie w Wielkiej Brytanii, którego rezultatem może być powrót spekulacji o wyjściu tego kraju z Unii Europejskiej.

W tym kontekście, dzisiejsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej nie będzie miało większego znaczenia dla polskiej waluty, która jest w większym stopniu pod wpływem sentymentu na szerokim rynku. Złoty został przeceniony najmocniej wobec euro i franka szwajcarskiego.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: