Nowości

Komentarz walutowy z 06.07.2016

, autor:

Marcin Lipka

Pogłębienie historycznych minimów na funcie do dolara. Williams z Fed bagatelizuje kwestię Brexitu, a Dudley chce czekać na dalszy rozwój sytuacji. Złoty i forint względnie stabilne, mimo zauważalnego wzrostu awersji do ryzyka. Najważniejszy element dzisiejszego posiedzenia RPP.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług (szacunki: 53.3 punktu).
  • 16.00: Konferencja prasowa po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
  • 20.00: Publikacja „minutes” z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Funt wyraźnie pogłębił minima

Brytyjska waluta ponownie pogłębiła ponad 30-letnie minima w relacji do dolara. Tym razem jednak skala ruchu była znacznie większa niż poprzednio. Jeszcze wczoraj pisaliśmy o spadku w okolice 1.31 na GBP/USD. Podczas sesji azjatyckiej ta para obniżyła się do poziomu 1.28. Ruch w ciągu półtorej doby miał zasięg w sumie około 500 pipsów, a całkowita przecena funta do dolara od momentu dnia referendum sięgnęła prawie 15%.

To są bardzo silne ruchy, biorąc pod uwagę walutę kraju rozwiniętego. Z drugiej jednak strony skala problemów także jest znacząca. Prócz szeroko omawianego Brexitu, którego konsekwencją może być nawet rozpad Zjednoczonego Królestwa, mamy także poważny kryzys przywództwa w dwóch wiodących partiach, a także rekordowy deficyt na rachunku obrotów bieżących.

Ostatni problem może być trudny do rozwiązania, nawet biorąc pod uwagę obecny spadek wartości funta. Deficyt wynika nie tylko z olbrzymiej nadwyżki importu nad eksportem, ale także z ujemnego salda dochodów pierwotnych (różnicy pomiędzy zyskami osiąganymi przez brytyjskich inwestorów zagranicą i zagranicznymi w Wielkiej Brytanii). Z kolei saldo usług, które jest obecnie dodatnie, może się skurczyć. Jego znaczna część pochodzi z działalności finansowej. Jeżeli zostanie ona ograniczona w związku z utratą części rynku europejskiego, wtedy mimo osłabienia się funta i zmniejszenia deficytu w handlu towarami, ogólny deficyt na rachunku obrotów bieżących wcale nie musi się wyraźnie skurczyć. To cały czas może wywoływać presję spadkową na funta.

Williams bagatelizuje. Dudley czeka

Wczoraj opinię na temat Brexitu wyraziło dwóch przedstawicieli Rezerwy Federalnej. John Williams stwierdził, że podniesienie stóp procentowych w 2016 roku jest uzasadnione, jeżeli jego prognozy się sprawdzą. Członek Fedu z San Francisco powiedział również, że ryzyka związane z Brexitem są umiarkowane i nadal oczekuje wzrostu gospodarczego w okolicach 2% w tym roku.

Zdecydowanie bardziej zachowawcza była wypowiedź Wiliama Dudleya. Przewodniczący nowojorskiego oddziału Fedu, oraz jeden z najważniejszych członków FOMC, powiedział według portalu MarketWatch, że „nie wiemy”, jaki będzie następny ruch Rezerwy Federalnej. „Nie możemy przewiedzieć, jak zachowa się gospodarka. Nie mogliśmy przewidzieć Brexitu” - dodał Dudley.

Ogólnie więc lipcowe posiedzenie prawdopodobnie niewiele zmieni w podejściu FOMC. Jednak według nas, niezależnie od scenariusza, to dolar powinien być nadal faworytem na rynku walutowym w najbliższych miesiącach. Jeżeli okaże się, że konsekwencje Brexitu są względnie łagodne, wtedy Rezerwa Federalna powróci do poważnej dyskusji na temat podniesienia stóp procentowych. Z drugiej strony, w scenariuszu znacznego spowolnienia gospodarczego związanego z brytyjskim referendum, dolar cały czas powinien być „bezpieczną przystanią”, zwłaszcza dla kapitału z rynków wschodzących. To również powinno wspierać kondycję amerykańskiej waluty.

Złoty nieco słabszy. Wiek emerytalny za tydzień

Złoty jest nieco słabszy niż wczoraj przed południem, ale ogólna kondycja polskiej czy węgierskiej waluty nie jest zła, w porównaniu do zauważalnego pogorszenia się sentymentu globalnego, czy bardzo silnej przeceny funta. Dziś wydarzeniem dnia powinna być konferencja po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Najważniejszą informacją dla rynku powinna być sugestia, czy RPP rozważa cięcie stóp procentowych, gdyby doszło do spowolnienia wzrostu gospodarczego poniżej granicy 3.0%. Według nas, biorąc pod uwagę łagodną politykę fiskalną, Rada raczej nie będzie chciała obniżać kosztu kredytu, nawet gdyby Brexit wyraźnie zmniejszył perspektywę wzrostu PKB.

Interesujące będzie natomiast, czy w nowym Raporcie o Inflacji (dziś pojawią się tylko jego kluczowe wnioski, a prawdopodobnie pełna publikacja nastąpi w poniedziałek) NBP wziął w prognozach pod uwagę Brexit, bądź przestawił symulację, jak może to wpłynąć na podstawowe wskaźniki gospodarcze.

Ostatnio dość sporo miejsca poświęciliśmy skutkom hipotetycznego obniżenia wieku emerytalnego. Finalna decyzja miała zapaść na wczorajszym posiedzeniu rządu. Jednak posiedzenie Rady Ministrów zostało przesunięte na dziś, a w oficjalnym porządku obrad nie ma dyskusji na temat emerytur. Jednak według wypowiedzi premier Szydło, cytowanej przez agencję Bloomberg, „rząd będzie dyskutować obniżenie wieku emerytalnego w przyszłym tygodniu”. Trudno oczywiście powiedzieć czy ma to związek z zaplanowaną na 15 lipca decyzją Fitch na temat polskiego ratingu, czy zwłoka jest po prostu wynikiem konieczności omówienia ważniejszych kwestii.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: