Nowości

Komentarz walutowy z 06.09.2013

, autor:

Marcin Lipka

Gołębio brzmiący Draghi oraz najwyższy w historii odczyt usługo ISM sprowadziły EUR/USD w okolice poziomu 1.31. Dziś, tak wyczekiwane, dane z amerykańskiego rynku pracy. Złoty wyraźnie się osłabił po południu osiągając poziom 4.30 za euro. Dziś powinniśmy powrócić do globalnego sentymentu na PLN.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberg'a, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 12.00 CET: Produkcja przemysłowa z Niemiec (szacunki: minus 0.5%)
  • 14.30 CET: Kondycja amerykańskiego rynku pracy. W pierwszej kolejność rynek zwróci uwagę na nowe miejsca pracy w sektorze poza rolniczym (NFP) których szacunki są na poziomie 180 tys (im więcej tym korzystniejsze dla USD). Warto także pamiętać o rewizji raportu z poprzednich miesięcy, który także może mieć kluczowe znaczenie – w górę to „plus” dla dolara). Następnymi figurami, które będą analizowane stopa bezrobocia (szacunki: 7.4 im mniej tym lepiej dla „zielonego”), współczynnik partycypacji (63.4% im więcej tym lepiej dla USD), oraz średnia płaca godzinowa (wzrost miesięczny 0.2% m/m oraz 2.1% r/r – również im wyżej tym korzystniejsze dla amerykańskiej waluty)

EBC, ISM a dziś Payrolls'y

Wczoraj do konferencji Mario Draghi'ego EUR/USD poruszał się blisko granicy 1.3200. Gdy jednak szef EBC zaczął przemawiać sytuacja na eurodolarowych byków zaczęła się szybo pogarszać. Po pierwsze powtórzył on lipcowy „forward guidacne”, że stóp procentowe pozostaną na obecnym lub niższym poziomie przez dłuższy czas (negatywne dla EUR/USD). Po drugie przedstawiając dyskusję na temat obniżki stóp procentowych starał brzmieć jak najbardziej gołębio obniżając wagę ożywienia, mimo iż jest jasne, że presja na cięcie stóp procentowych zmniejszyła się w ostatnich tygodnia ze względu na bardziej optymistyczne odczyty wskaźników wyprzedzających. Lekko jastrzębim (pominiętym jednak przez inwestorów) sygnałem była zmiana prognoz gospodarczych na bieżący rok (spadek PKB w 2013 został zmniejszony z minus 0.6% do minus 0.4% a inflacja podniesiona o 0.1%). Optymistycznym sygnałem (ogólnie dla Euro Strefy) była informacja Draghi'ego na temat prac dotyczących wspólnego nadzoru bankowego (SSM). Prezes stwierdził, że w tej kwestii został zrobiony znaczny progres i możemy mieć „pozytywne informacje na ten temat w nadchodzących dniach. Niewykluczone, że może to wykorzystane jako późniejszy element gry pod wzmocnienie wspólnej waluty (jeżeli oczywiście rynkowe warunki na to pozwolą).

Interesująca oraz znacznie sprzyjająca dolarowi (poprzez przybliżenie nas do wrześniowego rozpoczęcia wychodzenia z QE) była publikacja usługowego ISMu (wskaźnika wyprzedzającego przedsiębiorstw analogicznego do PMI) z USA. Odczyt okazał się być najwyższy w historii (dane zbierane od 2008 roku) i wyniósł 58.6 punktu. Analizując raport zaprezentowany na stronie Instytutu Zarządzania Płynnością (http://www.ism.ws/ISMReport/NonMfgROB.cfm?navItemNumber=12943 ) ciężko się do czegokolwiek „przyczepić”, gdyż również sub-indeks zatrudnienia był wyjątkowo dobry (57.0) co oczywiście jest kolejnym argumentem by rozpocząć „tapering” jeszcze we wrześniu.

Mimo, iż wszystkie wczorajsze dane były pro-dolarowe, EUR/USD nie spadł aż tak dużo (około 70 pipsów do okolic 1.3130). Ma to oczywiście związek z publikacja dzisiejszych Payrolls'ów z amerykańskiego rynku pracy (jako ostatecznego czynnika popychającego Fed do „taperingu”). Biorąc jednak pod uwagę wszystkie ostatnie odczyty makroekonomiczne, NFP musiałyby znacznie odbiegać w dół o prognoz (przynajmniej o 30 tys, a także rewizje powinny być w dół o tyle samo) by wzbudzić obawy o redukcję QE na najbliższym posiedzeniu i znacznie osłabić dolara.

Reasumując zarówno dane z USA jak i wczorajsza konferencja EBC powinny wywoływać znaczną presje spadkową na EUR/USD. Fundamentalnie najpopularniejsza para walutowa powinna się więc osuwać. Jeżeli jednak dalszy spadek, po dzisiejszych zgodnych z prognozami NFP, będzie ograniczony (nie zejdziemy znacznie poniżej 1.3100) można założyć, że „tapering” jest już w dużej części zdyskontowany i rynek będzie szukał kolejnej „historii” pod którą można zacząć grać traktując obecne poziomy jako bazowe.

Kolejny odcinek z OFE. Złoty słabszy

Złoty wreszcie zareagował na giełdowe zawirowania oraz zamieszanie na rynku papierów dłużnych. Para EUR/PLN wzrosła wczoraj powyżej poziomu 4.30. Można więc rzeczywiście przychylić się do plotek, że to właśnie „zagranica” wychodziła z polskich aktywów, a nie OFE. Ma to głównie związek z pogorszeniem się sentymentu inwestycyjnego w kraju, co nie tylko powodowane jest samą reformą emerytalną, ale także wypowiedziami „władzy” (dość populistycznymi, bezpośrednio namawiającymi do wyboru ZUSu oraz dyskredytującymi zagraniczne instytucje finansowe). Jest to tym zastanawiające podejście, że „MF” miało bardzo dobry kontakt z rynkiem, na co między innymi składały się pozytywne działania głównego ekonomisty Ludwika Koteckiego oraz wiceministra Wojciecha Kowalczyka.

Dziś powinniśmy skupić się przede wszystkim na czynnikach globalnych. Coraz bliższy „tapering” raczej nie będzie pomagał krajowej walucie więc przypadku dobrych danych z USA możemy zobaczyć słabszego złotego. Warto także zwrócić uwagę na rynek długu, gidzie 10-letnie papiery „pukają” do rentowności na poziomie 5.00%. W tym momencie także można uznać za nieprawdziwe twierdzenia Ministerstwa Finansów, które za wzrost rentowności obarcza sytuacje globalna (ogólnoświatowy wzrost oprocentowania papierów dłużnych), gdyż jeszcze na początku września spread (czyli różnica, która powinna pozostać stała w krótkim terminie) pomiędzy niemieckimi a polskimi 10-letnimi benchmarkami wynosił 250 punktów bazowych, a teraz ta wartość skoczyła do prawie 300 pb.

Reasumując złoty powinien dziś być kolejny dzień pod presją, ale „sprawa OFE” będzie miała już zdecydowanie mniejszy wpływ na rynek. Tydzień powinniśmy więc zakończyć w okolicach 4.30 za euro.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3150-1.3250 1.3250-1.3350 1.3050-1.3150
Kurs EUR/PLN 4.2800-4.3200 4.2800-4.3200 4.2800-4.3200
Kurs USD/PLN 3.2400-3.2800 3.2000-3.2400 3.2800-3.3200
Kurs CHF/PLN 3.4400-3.4800 3.4400-3.4800 3.4400-3.4800

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Range GBP/USD 1.5550-1.5650 1.5650-1.5750 1.5450-1.5550
Kurs GBP/PLN 5.0900-5.1300 5.1100-5.1500 5.0700-5.1100

Po przekroczeniu przez EUR/USD poziomu 1.3200 w dół został wygenerowany sygnał sprzedaży. Trend wzrostowy jest na wszystkich parach powiązanych z PLN.

Technicznie EUR/USD: spadek poniżej poziomu 1.3200 to sygnał sprzedaży z pierwszym celem w okolicach poziomu 1.30 (średnia 200 sesyjna na poziomie 1.3145 nie powinna w tym momencie mieć kluczowego znaczenia). Powrót do wzrostów i zanegowanie sygnału sprzedaży dopiero powyżej poziomu 1.3300.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: wybicie się powyżej 4.26 dało sygnał do zajęcia długich pozycji z celem na 4.30 (zrealizowany). Kolejny target to okolice 4.35. Dopiero spadki poniżej 4.26 generują sygnał do powrotu do kanału zmienności 4.22-4.26, a zejście poniżej 4.22 to sygnał sprzedaży.

Wykres

Technicznie USD/PLN: przekroczenie poziomu 3.22 generuje sygnał kupna którego celem są granice 3.30. Powrót poniżej granicy 3.18 neguje ruch wzrostowy.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: wybicie się powyżej granicy 3.45 generuje sygnał kupna na franku z pierwszym celem w okolicach 3.52. Powrót poniżej 3.43 neguje ruch wzrostowy i powoduje powrót w granice zmienności 3.40-3.45.

Wykres

Technicznie GBP/PLN wybicie się powyżej granicy 5.00 generuje sygnał kupna, którego celem są okolice 5.10. Powrót do krótkich pozycji to dopiero spadek poniżej 4.93.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: