Nowości

Komentarz walutowy z 06.09.2016

, autor:

Marcin Lipka

Jedne z ostatnich ważnych danych przed wrześniową decyzją Rezerwy Federalnej. Ryzyko zauważalnego spadku indeksu ISM jest spore. Złoty powinien się stabilizować przed jutrzejszym posiedzeniem RPP i piątkową decyzją Moody’s.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Indeks ISM z sektora amerykańskich usług (szacunki: mediana oczekiwań na poziomie 55 punktów, zakres prognoz od 52.6 pkt do 56.6 pkt).

Ważny ISM

Do zaplanowanego na 21 września posiedzenia Rezerwy Federalnej, w kalendarzu jest jeszcze kilka ważnych publikacji makroekonomicznych. Są to między innymi dane o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej, inflacji, czy dwa cotygodniowe raporty o zasiłkach dla bezrobotnych. Jednak kluczowym odczytem może być również dzisiejszy ISM z sektora usług za sierpień, zwłaszcza jeżeli będzie on wyraźnie poniżej rynkowego konsensusu.

W ubiegłym tygodniu nieco niepokojów wywołał niski odczyt sierpniowego ISM z sektora przemysłu. Ogólny wskaźnik był poniżej granicy 50 punktów, która oddziela rozwój od regresu. Kluczowe składowe, czyli zamówienia i produkcja, zanotowały silne spadki, a komponent zatrudnienia wskazywał redukcję etatów, co zresztą potwierdziły odczyty ADP i NFP (dla samej produkcji).

Korelacja indeksu usługowego i przemysłowego nie jest idealna, ale ostatnie kilka kwartałów potwierdzają zarówno podobny kierunek trendu, jak i zmiany w poszczególnych miesiącach. To argument za tym, że dzisiejsze dane mogą być poniżej konsensusu.

Kolejnym powodem, który wskazuje, że usługowy ISM może być bliżej granicy 52-53 pkt niż na poziomie 55 pkt wskazywanym przez medianę szacunków ekonomistów, jest usługowy PMI w badaniach IHS Markit. Dane za sierpień pokazały spadek aktywności do 51 pkt, czyli najniżej od marca. Subindeks zatrudnienia był z kolei najsłabszy od grudnia 2014.

W komentarzu do danych Chris Williamson, szef ekonomistów Markit, pisał, że „słaby odczyt wysyła pesymistyczny sygnał dotyczący wzrostu gospodarczego w trzecim kwartale”. Zwracał on również uwagę, że „wolne tempo wzrostu i niskie zatrudnienie często było łączone przez firmy z rosnącym poziomem niepewności gospodarczej, ze względu na zbliżające się wybory sugerując, że wzrost może odbić pod koniec roku”.

Teoretycznie, biorąc pod uwagę fakt, że usługowy PMI i ISM to bardzo podobne indeksy, rynek już dawno powinien wziąć pod uwagę ryzyko niższego odczytu. Prawda jest jednak nieco inna. Indeks PMI ma zdecydowanie niższy priorytet wśród inwestorów niż ISM, którego kilkudziesięcioletnia historia jest dla wielu inwestorów swoistą renomą.

Na koniec warto również zwrócić uwagę na trendy w samym indeksie ISM. Cześć inwestorów przyjęła, że ostatnie dwa odczyty, których średnia wyniosła 56 pkt, mogą być początkiem trendu, który będzie oznaczać wyższą aktywność gospodarczą sektora usług. Tę kwestię jednak można odebrać inaczej. Ostatnie dwie publikacje to raczej odstępstwo od trendu, który jest raczej bliżej okolic 54.5 pkt niż 56 pkt.

Podsumowując, jest dość spore ryzyko, że dzisiejszy ISM będzie bliżej granicy 52-53 pkt niż 55 pkt, wskazywanych przez konsensus ekonomistów. Wynika to zarówno z danych pochodzących z przemysłowego ISM, jak i usługowego PMI. Również powrót do wcześniejszego trendu i wyrównania ostatnich wysokich odczytów sprzyja niższej publikacji ISM.

Jeżeli nasze założenie się sprawdzi, wtedy można oczekiwać wzrostu EUR//USD dobre kilkadziesiąt pipsów i przekroczenie poziomu 1.1200. Z kolei w przypadku danych bliskich konsensusowi lub od niego lepszych, dolar powinien zyskać na wartości, choć spadek poniżej granicy 1.1100 na głównej parze walutowej jest mało prawdopodobny.

Złoty czeka

Rano krajowa waluta próbowała jeszcze się umocnić, testując okolice 4.33 za euro. Jednak biorąc pod uwagę ryzyka związane z piątkową decyzją Moody’s, to był zbyt optymistyczny ruch. Scenariuszem bazowym pozostaje więc handel na EUR/PLN blisko granicy 4.35, do przeglądu wiarygodności kredytowej przez agencję ratingową.

W kontekście jutrzejszego posiedzenia RPP oczekujemy podtrzymania stanowiska utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Sprzyjać takiemu podejściu Rady może również złożenie rezygnacji ze strony Marka Chrzanowskiego. Im bardziej władze monetarne będą potwierdzać jednomyślne stanowisko w kwestii stóp procentowych, tym mniej będzie spekulacji, że osobiste powody nie były jedynymi, które przyczyniły się do złożenia rezygnacji. W rezultacie jutrzejsza konferencja po posiedzeniu RPP może nawet minimalnie pomóc PLN, choć raczej impuls będzie krótkotrwały, biorąc pod uwagę piątkową decyzję Moody’s.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: