Nowości

Komentarz walutowy z 07.01.2015

, autor:

Marcin Lipka

Wyraźny wzrost awersji do ryzyka na rynku globalnym – spadki na giełdach, niższe rentowności obligacji, nowe minima na ropie oraz odbicie na jenie. Rekordowo niska inflacja w strefie euro, ale z „bazowa” wzrosła. „Minutes” raczej korzystne dla USD. Złoty pozostaje stosunkowo stabilny w relacji do euro, ale dalej traci do amerykańskiego dolara.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.15 CET: ADP z USA (Szacunki: 225 tys.).
  • 20.00 CET: Publikacja zapisu z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Wzrost awersji do ryzyka

Przez ostatnie dni napłynęło klika czynników, które wyraźnie zwiększyły zaniepokojenie związane z przyszłością globalnej gospodarki. Greckie problemy, mimo stosunkowo niewielkiego realnego efektu, zwiększają niepewność dotycząca perspektyw strefy euro. Gorsza kondycja Europy to z kolei zagrożenie dla większości gospodarek na świecie. Przekłada się to w największym stopniu na aktywa, które od dłuższego czasu były pod presją – euro pogłębia wieloletnie minima a ropa tanieje o ponad 10% od początku roku.

Nerwowa atmosfera przeniosła się także za ocean. Spadające ceny ropy naftowej coraz częściej są interpretowane jako oznaka słabnącej globalnej gospodarki. Nieco zamieszania w USA wniosły także znacznie niższe od oczekiwań publikacje ISM i to zarówno dla przemysłu (55.5 vs 57.5), jak i dla usług (56.2 vs 58). Efektem tego są spadki na giełdach oraz transfer kapitału do obligacji. 10-letnie rentowności amerykańskiego długu zakończyły wczorajsze notowania blisko półtorarocznych minimów.

W momentach zwiększonego napięcia rynkowego rośnie także japońska waluta. Trudno powiedzieć, jak długo jen pozostanie „bezpieczną przystanią”, ale aprecjacja JPY w relacji do USD także potęguje zwiększenie awersji do ryzyka.

Inflacja w strefie euro

Rynek od początku tygodnia spekulował o odczycie inflacji z obszaru wspólnej waluty i jaki ona może mieć wpływ na decyzję EBC podczas zaplanowanego na 22 stycznia posiedzenia. Wzrost cen okazał się być niższy od rynkowego konsensus (minus 0.1% r/r) i wyniósł minus 0.2% r/r. Największy wpływ na HICP miał jednak spadek cen surowców energetycznych, bez których inflacja w relacji r/r wzrosła 0.6%. Dodatkowo wyłączając jeszcze żywność i napoje dowiadujemy się, że inflacja bazowa wzrosła do 0.8% z 0.7% r/r zanotowanych w listopadzie.

Można więc stwierdzić, że bieżące dane są mieszane dla EBC. Efekt spadku cen ropy naftowej na razie nie przekłada się na większe zagrożenie deflacyjne w całej gospodarce, choć oczywiście nie można wykluczyć, że tak się stanie w przyszłości, zwłaszcza jeżeli ropa pozostanie na obecnych poziomach. Draghi prawdopodobnie będzie jednak chciał wykorzystać rekordową niską „nagłówkową” inflację, by przeprowadzić skup obligacji skarbowych, choć dopóki „bazowy” wskaźnik cen nie zacznie schodzić wyraźnie w dół, ta operacja może mieć mniejszą skalę niż rynek się tego spodziewa.

Ogólnie jednak rynek EUR/USD powinien pozostawać pod wyraźną presją i na razie nie ma wystarczających argumentów, by wygenerować wyraźniejsze odbicie. Stad nowe minima na głównej parze walutowej są znacznie bardziej prawdopodobne niż wyraźniejsze odbicie.

„Minutes”

Dość ciekawa powinna być dzisiejsza publikacja grudniowych „minutes” Rezerwy Federalnej. Zapis z dyskusji posiedzenia FOMC może pokazać jak Fed interpretuje „cierpliwość” dotyczącą momentu podniesienia stóp procentowych oraz czy realne jest, by koszt kredytu wzrósł przed połową 2015 roku.

Niewykluczone jednak, że w „minutes” dostaniemy także sporo sprzecznych sygnałów, co potwierdzałby fakt, że zarówno skrajni jastrzębie, jak i najbardziej zdeklarowany gołąb nie podpisali się pod ostatnim komunikatem. Dodatkowo krótkoterminowy wydźwięk „zapisków” może być zaburzony przez obecną sytuację rynkową i inwestorzy mogą uznać, że sytuacja w znacznym stopniu się zmieniła w stosunku do tego, co obserwowaliśmy w połowie grudnia 2014 roku.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Dość silny wzrost awersji do ryzyka na początku roku zintensyfikował pewne trendy (spadek cen ropy, osłabienie euro) oraz spowodował korekty na innych (jen, giełda amerykańska). Z dużym prawdopodobieństwem jednak po kluczowych wydarzeniach z końca stycznia sytuacja powinna powrócić do tego, co obserwowaliśmy w drugiej połowie roku 2014. Natomiast najbliższe godziny powinny być negatywne dla EUR/USD i niewykluczony jest test kolejnego okrągłego poziomu – 1.1800, zwłaszcza jeżeli Raport ADP pokaże ponad 250 tys. nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym.

Złoty pod wpływem rynków globalnych. Rynek zaczyna wyceniać cięcia stóp procentowych

Krajowa waluta pozostaje pod wpływem czynników globalnych. Spadki EUR/USD oraz zagranicznych giełd to negatywny impuls dla złotego, zwłaszcza w relacji do dolara. Amerykańska waluta jest najdroższa od prawie 6 lat i zbliża się do poziomu 3.65.

Ludwik Kotecki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział, że wzrost w 2014 roku wyniósł ponad 3.3% i rząd utrzymuje prognozę w granicach 3.4 na najbliższe 12 miesięcy, choć „bilans ryzyk” pogorszył się od wrześniowej prognozy.

Coraz ciekawiej także wygląda rynek instrumentów dłużnych, gdzie rentowności obligacji 10-letnich schodzą do rekordowo niskich poziomów. Przekłada się to także na rynek pieniężny, gdzie kontrakty FRA wyceniają już 0.18 punktu procentowego obniżki stóp procentowych na lutowym posiedzeniu oraz aż 0.30 punktu procentowego do kwietnia. Fakt ten z jednej strony może powodować osłabienie się złotego do przyszłotygodniowego posiedzenia RPP, ale z drugiej strony, jeżeli w nadchodzącą środę Rada pozostanie niechętną cięciom, będzie to argument do odbicia się krajowej waluty przynajmniej w relacji do euro oraz franka.


Grafika przedstawia porównanie WIBOR 3M oraz FRA 3x6

Wykres Źródło Bloomberg. Linia biała pokazuje stawkę WIBOR. Linia pomarańczowa pokazuje FRA 3x6. Linia żółta (dolny wykres) to spread pomiędzy FRA, a WIBOR. Im różnica pomiędzy WIBOR i FRA jest większa, tym skala oraz prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych w najbliższym kwartale są większe.

Do końca dnia EUR/PLN powinien pozostawać w okolicach 4.30-4.32, a CHF/PLN prawdopodobnie nie przekroczy 3.60. Największą szansę na aprecjację w relacji do złotego ma dolar, który po publikacji „minutes” może osiągnąć nawet poziom 3.65PLN.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1850-1.1950 1.1750-1.1850 1.1950-1.2050
Kurs EUR/PLN 4.2800-4.3200 4.2800-4.3200 4.2800-4.3200
Kurs USD/PLN 3.6000-3.6400 3.6200-3.6600 3.5800-3.6200
Kurs CHF/PLN 3.5600-3.6000 3.5600-3.6000 3.5600-3.6000

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5150-1.5250 1.5050-1.5150 1.5250-1.5350
Kurs GBP/PLN 5.5100-5.5500 5.4900-5.5300 5.5300-5.5700

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: