Nowości

Komentarz walutowy z 07.03.2016

, autor:

Marcin Lipka

Długa interpretacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Oczekiwania ekonomistów przed posiedzeniem EBC. Złoty pozostaje względnie stabilny do euro. Oczekiwania przed decyzją europejskich i polskich władz monetarnych powinny być lekko pozytywne dla PLN.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Niezdecydowanie

W ostatnich tygodniach, można było zaobserwować na rynku następującą prawidłowość. Pogorszenie się sentymentu globalnego, w postaci spadków na amerykańskich akcjach, często przekładało się na zauważalne osłabienie dolara. Wynikało to z faktu, iż przy napiętej sytuacji rynkowej i zagrożeniach globalnych, Fed raczej nie zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych.

Z drugiej strony, gdy oglądaliśmy korekty spadków akcji, dolar zyskiwał na wartości. Ta reguła została poważnie zaburzona po piątkowych odczytach Departamentu Pracy, które pokazały wyższą od oczekiwań kreację etatów, ale niższy od konsensusu wzrost wynagrodzeń. W pierwszych minutach dolar i kontrakty na S&P 500 rosły jeszcze równolegle, przykładając większą wagę do „payrollsów” niż do zarobków Amerykanów. Później z kolei nastąpił spadek wartości obu aktywów.

Jednak około godziny 17.00 korelacja zaczęła się załamywać. Dolar zaczął powracać do dziennych minimów, a giełda do maksimów. Niewykluczone więc, że inwestorzy doszli do wniosku, iż słabsze dane o wynagrodzeniach to szansa na dłuższe utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie, czyli dłuższa stymulacja monetarna. Z drugiej jednak strony, solidny przyrost nowych etatów to ogólnie pozytywna informacja na gospodarki. W rezultacie dolar zanotował spadki, a giełda wzrosty.

Czy to oznacza dłuższe zaburzenie wcześniej obserwowanych korelacji? Niekoniecznie. Wszystko będzie zależeć od tego, co stanie się katalizatorem ruchu. Gdyby np. EBC zdecydował się w czwartek na głębsze łagodzenie monetarne, niż zakłada to konsensus, wtedy dolar może zyskać na wartości, na fali wyprzedaży euro. Pozytywnie mogą zareagować również giełdy krajów rozwiniętych.

Konsensus przed EBC

Dziś agencja informacyjna Bloomberg opublikowała konsensus ekonomistów, dotyczący czwartkowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (EBC). 59 z 60 ankietowanych oczekuje, że EBC obniży stóp procentowe. Mediana cięcia wynosi 10 punktów bazowych. Większość ankietowanych (43) spodziewa się również, że skup aktywów z rynku zostanie zwiększony. Mediana tych wskazań zakłada podniesienie QE o 15 mld w stosunku miesięcznym.

Około 1/3 ekonomistów zapytanych przez Bloomberga spodziewa się również, że skup aktywów będzie przedłużony poza pierwszy kwartał 2017. Ogólnie można uznać powyższe szacunki za konsensus rynkowy, stąd prawdopodobnie rynek będzie się do niego odnosić w czwartek.

Jeżeli chodzi o zaskoczenie głębszym łagodzeniem monetarnym, które może mieć negatywny wpływ na euro, Draghi może obciąć stopę depozytową głębiej (do minus 0.5%), podnieść QE o 20 mld, lub wydłużyć skup aktywów poza pierwszą połowę 2017. Zastosowanie wszystkich powyższych elementów powinno bardzo wyraźnie osłabić euro, a EUR/USD mógłby spaść nawet o 200 pipsów.

Niewykluczone również, że EBC zaskoczy np. chęcią skupu obligacji korporacyjnych. To byłby sygnał, że europejskie władze monetarne są coraz bardziej zdeterminowane do pobudzenia wzrostu i wywołania inflacji. Reakcja na taki ruch również powinna skutkować osłabieniem euro.

Oczywiście może się zdarzyć, że EBC nie spełni oczekiwań, tak ja miało to miejsce w grudniu. Pokazałoby to kolejny raz dość spory podział wewnątrz banku centralnego i mniejsze szanse na łagodzenie w przyszłości. Jednak wzrosty w okolicach 300 pipsów na EUR/USD, obserwowane podczas decyzji poprzedniego kwartału, są raczej mało prawdopodobne.

Ogólnie więc jest większa szansa, byśmy tym razem zobaczyli bliski, bądź nieco przekraczający oczekiwania, ruch ze strony EBC. Bardzo niskie wskazania inflacji bazowej za luty, również powinny być dobrym argumentem dla bardziej sceptycznych członków banku centralnego, do zmian parametrów polityki pieniężnej. Wynikiem tego prawdopodobnie będzie przecena EUR/USD.

Stabilizacja

Piątkowa reakcja na dane z USA powinna być teoretycznie idealnym momentem na wzmocnienie PLN. Oczekiwania łagodniejszej polityki Fedu oraz wzrosty indeksów giełdowych, to dwa elementy wspierające waluty rynków wschodzących. Większość tej reakcji była jednak obserwowana na USD/PLN. Zmiany wyceny euro w relacji do złotego były nieznaczne.

Jeżeli chodzi o nadchodzącą decyzję EBC, jest mała szansa, by sprowadziła ona EUR/PLN wyraźnie poniżej 4.30. Mario Draghi musiałby wyraźnie przekroczyć oczekiwania rynkowe, a dodatkowo piątkowa konferencja po posiedzeniu RPP, musiałaby pokazać znaczne obawy członków o stabilizację złotego i sugestię, że kolejnym ruchem (przynajmniej według niektórych przedstawicieli) może być podniesienie stóp procentowych. Scenariuszem bazowym pozostaje więc utrzymanie się EUR/PLN w przedziale 4.30-4.35.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: