Nowości

Komentarz walutowy z 08.03.2016

, autor:

Marcin Lipka

Zaburzenia danych makro – rekordowo słabe publikacje z Chin i bardzo dobre odczyty z Niemiec. Ropa Brent jest już 50% wyżej niż podczas styczniowych dołków. EUR/PLN jest około 1 grosz powyżej wczorajszych notowań.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Chińskie i niemieckie dane

Podczas dzisiejszej sesji sporo uwagi przykuły dane z Chin. Rynek poświęca ostatnio bardzo wiele czasu kursowi juana, działaniom Ludowego Banku Chin, czy planom gospodarczym Pekinu. Stąd informacja, że eksport tego kraju wyrażony w juanach skurczył się w lutym o ponad 20% r/r (co było jednocześnie najszybszym spadkiem od 2009 roku), wywołała pewne niepokoje.

Teoretycznie tak znaczne zmniejszenie zagranicznego popytu na towary danego kraju, mogłoby sugerować znaczne problemy gospodarcze państw importujących chińskie produkty, lub wyraźnie pogorszenie konkurencyjności Pekinu. Warto jednak zauważyć, że poważne zaburzenia danych wywołuje ruchoma data chińskiego nowego roku.

Fakt, iż ta data jest ruchoma (styczeń lub luty), a oficjalne świętowanie trwa aż 7 dni, powoduje, że dane na początku roku są niejasne. Stąd nawet odczyt rok do roku, który zwykle usuwa większość sezonowych wahań, jest niemiarodajny. Widzimy to chociażby w publikacjach za poprzednie lata. W lutym 2015 roku eksport wzrósł o 48.9% r/r, a w lutym 2014 nastąpił spadek o 20.4%. Pewne niemiarodajne zmiany mogą być również obserwowane w miesiącach poprzedzających, czy następujących po chińskim nowym roku.

W marcu 2015 roku eksport skurczył się o 14.6%. W rezultacie dane za bieżący miesiąc także będą prawdopodobnie obarczone sporym błędem. Dodatkowo warto również zauważyć, że dane z chińskiego handlu są często publikowane w dolarach, co pokazuje ich kilkuprocentowy spadek, trwający już wiele miesięcy. Warto jednak zauważyć, że USD zdecydowanie zyskał do walut rynków wschodzących oraz do samego juana. W rezultacie, jeżeli spojrzymy na wolumen eksportu, to może on być płaski, mimo iż w dolarze znacznie się kurczy.

Nie należy więc wyciągać zbyt wielu wniosków z dzisiejszego odczytu. Z drugiej strony widać, że popyt globalny nie rośnie ze względu na mniejszą konsumpcję krajów surowcowych, lub też słabszy od oczekiwań rozwój gospodarczy państw rozwiniętych.

Lekko pozytywnie można natomiast odebrać dzisiejszą publikację z Niemiec. Produkcja przemysłowa naszego zachodniego sąsiada nie rosła w relacji rok do roku od września 2015, a w styczniu nastąpił jej spadek o 1.3% r/r. To mógł być realny sygnał, że gospodarka może wyraźnie zwolnić. Dziś natomiast okazało się, że produkcja z wyłączeniem sektora budowlanego i energetycznego, wzrosła o 2.2% r/r. Sam sektor budowlany wzrósł o 7.0% r/r.

Nie będzie to prawdopodobnie wystarczający sygnał do tego, by zmniejszyć oczekiwania co do rozszerzenia programu QE, czy obniżenia stopy depozytowej przez EBC. Może jednak sugerować, że pogorszenie sentymentu gospodarczego wskazywanego, chociażby przez Ifo czy ZEW, nie będzie zrealizowane. To byłaby pozytywna informacja również dla Polski.

Wzrost ropy o 50% od minimów

Ropa Brent osiągnęła 20 stycznia poziom 27.10 USD, a wczoraj została przekroczona granica 41 USD. Oznacza to, że nastąpił wzrost o ponad 50%. Głównym katalizatorem wzrostu jest wciąż oczekiwane porozumienie o zamrożeniu produkcji, które ma zostać podpisane przez wiodących eksporterów ropy jeszcze w tym miesiącu. Wycenę surowców poprawia również lepszy sentyment globalny oraz redukcja pozycji zakładających przez inwestorów finansowych spadek Brent czy WTI.

Wzrosty cen surowców wpływają również na wzmocnienie się walut tych krajów, które są ich eksporterami. Rosyjski rubel przez miesiąc zyskał do dolara 10%, a od rekordów słabości zanotowanych w styczniu, RUB jest mocniejszy do USD o prawie 20%. Zakupy walut surowcowych i ich wzmocnienie do dolara, także mogą być po części przyczyną dość słabej kondycji amerykańskiej waluty globalnie, mimo iż szanse na podniesienie stóp rosną. Prawdopodobieństwo podniesienia stóp przez Fed w czerwcu wzrosło do 46%, a rentowności 2-letnich obligacji skarbowych USA osiągnęły wczoraj 0.9%. Ogólnie więc są to informacje sprzyjające USD.

Nadal stabilizacja

Lekkie pogorszenie sentymentu globalnego oraz wzrosty EUR/USD powodują, że euro zyskuje do złotego około 1 grosz. Scenariuszem bazowym pozostaje jednak handel w środkowych rejonach przedziału 4.30-4.35. Elementem niepewności pozostaje w tym tygodniu posiedzenie EBC.

Jeżeli jednak Mario Draghi i jego współpracownicy zdecydują się na zmiany w polityce pieniężnej zgodne z konsensusem (więcej o tym pisaliśmy wczoraj) lub łagodzenie monetarne będzie nieco bardziej agresywne, wtedy EUR/PLN powinien utrzymać się we wcześniej wymienionym przedziale wahań. Przez najbliższe godziny ograniczone zmiany są oczekiwane także na funcie, franku oraz dolarze.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: