Nowości

Komentarz walutowy z 08.04.2013

, autor:

Marcin Lipka

Słabe dane z amerykańskiego rynku pracy mogą powodować przedłużenie się operacji luzowania ilościowego przed FED. Razem z agresywnym skupem aktywów przez Bank Japonii powoduje to znaczne przetasowania na wielu aktywach. Funt wzmacnia się do dolara po gorszych od prognoz NFP oraz utrzymaniu ratingu AAA przez S&P. Polski złoty zyskuj na przepływie kapitału z Azji oraz słabszym dolarze.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberg'a, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 12.00 CET: Produkcja przemysłowa w Niemczech (szacunki: +0.3% sezonowo wyrównane)
  • 20.15 CET: Konferencja Bena Bernanke w Stone Mountain, Georgia

Gorsze od oczekiwań dane z USA zmieniają klimat na rynku

Piątkowym newsem dnia były dane z amerykańskiego rynku pracy. O 14.30 okazało się, że marcowe Payrolls'e były znacznie poniżej prognoz. Konsensus analityków zakładał, że odczyt będzie w okolicach 190 tys, natomiast aktualny raport pokazał jedynie wartość 88 tys. W tym momencie dla inwestorów nie miało już znaczenia, że dane z poprzednich dwóch miesięcy zostały zaktualizowane w górę (w sumie 60 tys). Dolar natychmiast osłabił się do EUR co spowodowało wybicie głównej pary walutowej powyżej 1.3000. Było to oczywiście spowodowane pojawieniem się kolejnych spekulacji, że ze względu na pogarszającą się sytuację na rynku pracy FED będzie utrzymywać luzowanie ilościowe na niezmienionym poziomie nawet do końca roku. Po pewnym czasie rynek sobie „przypomniał”, że prócz QE w USA mamy także zapowiedź potężnego skupu aktywów w Japonii (szacuje się, że może to być nawet około 70% całorocznej emisji długu). W tym momencie prócz wyprzedaży dolara nastąpił napływ kapitału na do bardziej ryzykownych instrumentów lub też dających jakiekolwiek możliwości w miarę pewnego zarobku (zaczęły znacznie zyskiwać na wartości (czyli nastąpił spadek rentowności) obligacje Włoch i Hiszpanii, Niemiec, Wielkiej Brytanii czy też Polski). Pod koniec amerykańskiej sesji nawet lokalna giełda odrobiła znaczną część strat – słabszy dolar i tani pieniądz wygrywał ze strachem o możliwe spowolnienie gospodarcze.

Piątkowe zmiany kontynuowane były na dzisiejszej sesji azjatyckiej (rekordowy słaby jen, kolejne szczyty na Tokijskiej giełdzie) oraz zostają przenoszone na Europę (spadki rentowności dwuletnich obligacji hiszpańskich – poniżej 2% pierwszy raz od października 2010 roku).

Jak zwykle w takim momencie powstaje pytanie jak długo taki ruch może być kontynuowany. Odpowiedz jest właściwie jedna. Wszystko zależy od Rezerwy Federalnej. Jeżeli „przestraszy” się ona spowolnienia na rynku pracy (pewien sygnał na ten temat możemy otrzymać na dzisiejszym wystąpieniu Bena Bernanke lub po środowych „Minutes” opisujących macowe posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku) możemy być spokojni o tempo skupu aktywów przez klika miesięcy, a wtedy szanse na wzrosty EUR/USD, umocnienie złotówki, rekordy na giełdach czy też nowe minima na rentownościach długu będą częstymi informacjami.

Funt zyskuje na fali danych z USA. Rating AAA potwierdzony

Słabość dolara, potwierdzenie wiarygodności kredytowej oraz brak chęci na dodatkowe luzowanie ilościowe przez Bank Anglii to wiadomości z ostatniego tygodnia, które spowodowały, że przekroczyliśmy poziom 1.5300 na kablu. Podobnie jak na innych parach walutowych również szterling jest zależny od aktywności banków centralnych. Ponieważ w tym momencie wygląda na to, że FED będzie bardziej zdeterminowany do luzowania niż BoE możemy na chwilę zapomnieć o przezywającej kolejne spowolnienie gospodarce Wielkiej Brytanii i liczyć na dalsze wzrosty kursu GBP/USD. Nieco inna sytuacja może być na GBP/PLN gdzie wzmocnienie funta oraz złotówki może powodować, że będziemy poruszać się w graniach 4.9000.

Napływ kapitału z Azji na polski rynek długu. Posiedzenie RPP

Azjatyckie fundusze, które zostały „zmuszone” przez BoJ do szukania bardziej intratnych inwestycji niż oprocentowane na poziomie 0.3% dziesięcioletnie obligacje rządowe oraz słabnący w oczach jen spowodowały znaczny napływ kapitału na krajowy rynek co szybko przełożyło się na umocnienie złotego oraz spadek rentowności 10 letnich papierów skarbowych poniżej granicy 3.60%. Kolejnym elementem sprzyjającym wyższej wycenie krajowych aktywów jest możliwość kontynuowania operacji QE3 przez FED na niezmienionym poziomie (85 miliardów USD miesięcznie). Dalsze wzrosty EUR/USD oraz wiadomości z Rezerwy Federalnej powinny być elementem wzmacniającym krajową walutę, choć poziom 4.1200 na EUR/PLN raczej nie zostanie przekroczony.

Tym razem na pewno nie będzie niespodzianki ze strony RPP (przynajmniej jeżeli chodzi o ruch na stopie). Ważna za to będzie środowa konferencja, która powinna pokazać czy Rada zaniepokojona jest spóźniającym się ożywieniem (tak jak Draghi ostatnio, co może wywołać lekką presję na PLN) czy też nadal oczekuje przyśpieszenia wzrostu w drugiej połowie 2013 roku.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.2950-1.3050 1.3050-1.3150 1.2850-1.2950
Kurs EUR/PLN 4.1500-4.1900 4.1300-4.1700 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.1900-3.2300 3.1500-3.1900 3.2200-3.2600
Kurs CHF/PLN 3.4100-3.4500 3.3900-3.4300 3.4100-3.4500

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5250-1.5350 1.5350-1.5450 1.5150-1.5250
Kurs GBP/PLN 4.8900-4.9300 4.9100-4.9500 4.8700-4.9100

Technicznie EUR/USD: wybicie powyżej 1.3000 jest potwierdzeniem zmiany tendencji. Kolejnym oporem dla EUR/USD powinien być poziom około 1.3150 (50 sesyjna średnia krocząca), a następnie 1.3300 (z którego nastąpił ruch spadkowy). Scenariusz alternatywny to powrót poniżej 1.2850 (200 sesyjnej średniej kroczącej 50% zniesienia Fibonacciego) i kontynuacja spadków w kierunku 1.2700.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: powrót do okolic 4.1500 znacznie zmniejsza szansę na kolejną próbę wybicia powyżej 4.2000. Nadal obowiązuje scenariusz bazowy pozostania EUR/PLN w przedziale 4.15-4.20, choć wybicie się w dół z krótkoterminowego trójkąta wzrostowego raz przebicie w dół 50 sesyjnej średniej kroczącej może zapowiadać próbę ataku na 4.1500 i chęć test kolejnego ważnego wsparcia w okolicach 4.1200.

Wykres

Technicznie USD/PLN: spadek poniżej poziomu 3.22-3.21 (38.2% zniesienia Fibonacciego oraz 200 sesyjnej średniej kroczącej) sugeruje zakończenie ostatniego ruch wzrostowego i spadki których celem powinien być poziom 3.1400. Scenariusz alternatywny to powrót do wzrostów ale dopiero po przekroczeniu poziomu 3.2500 w górę.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: : ruch wzrostowy na CHF/PLN nie został jeszcze zanegowany. Dopóki nie spadniemy poniżej granicy 3.4000 nadal obowiązuje tendencja wzrostowa z celem w okolicach 3.4800. Scenariusz alternatywny to spadki poniżej 3.4000 i ruch w kierunku 3.36, a potem 3.34.

Wykres

Technicznie GBP/PLN: ostatnia stabilizacja na funcie nie neguje kontynuacji trendu wzrostowego. Inwestorzy którzy zajęli długie pozycje po przekroczeniu 4.8000 powinni się zastanowić nad ich zamykaniem przy spadku do okolic 4.89 (23.6% zniesienia Fibonacciego). Powrót do krótkich pozycji zarówno krótkoterminowo jak i średnioterminowo powinno nastąpić po spadku poniżej 4.85 (50 sesyjna średnia krocząca). Na razie jednak w krótkim terminie obowiązuje trend wzrostowy i czekamy na przekroczenie 5.00 by wygenerować sygnał kupna w średnim terminie.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: