Nowości

Komentarz walutowy z 08.04.2016

, autor:

Marcin Lipka

Niewiele nowych informacji po wczorajszych wypowiedziach Yellen. Jen, sytuacja na ropie nadal wyraźnie wpływają. Presja na złotego nadal się utrzymuje mimo lekkiej poprawy sentymentu globalnego.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Bez wyraźniejszych impulsów od Yellen

Szeroko zapowiadana dyskusja pomiędzy Janet Yellen oraz byłymi szefami Rezerwy Federalnej, organizowana przez International House New York, nie przyniosła wielu impulsów dla szerokiego rynku. Rozmowa nie została poprzedzona żadnym wystąpieniem obecnej przedstawicielki Fedu ani publikacją dokumentu, który mógłby zostać przeanalizowany przez rynek.

Również kilka pierwszych pytań, które trafiły jedynie do Yellen, nie wysłały do rynku wyraźnego sygnału. Z całej dyskusji można było zauważyć jeden ważniejszy element. Janet Yellen stwierdziły, że 2-procentowy cel inflacji FOMC nie jest „sufitem”. Była to lekka sugestia, że Rezerwa Federalna może pozwolić na wyjście inflacji nieco powyżej dwuprocentowy target. Teoretycznie mogłoby to oznaczać, że zacieśnianie monetarne nie będzie szybkie, nawet jeśli PCE zacznie wyraźniej rosnąć. Szefowa Fedu jednak wyraźnie zaznaczyła, że Fed nie dąży do tego, by taka sytuacja miała miejsce.

W tym momencie rynek powinien być świadomy, że na razie nie należy zakładać szybkich podwyżek stóp procentowych. Dopiero zauważalne poprawienie się sytuacji gospodarczej w USA i neutralne sygnały ze świata mogą wzmóc dyskusję na temat bardziej zdecydowanego zacieśniania monetarnego. Na razie jednak, biorąc pod uwagę, że szacunki Rezerwy Federalnej z Atlanty w modelu GDPNow wskazują jedynie 0.1% (0.4% w ujęciu zanualizowanym) wzrostu PKB w pierwszym kwartale tego roku, ta dyskusja może się dopiero ożywić w połowie roku.

Jen oraz ropa

Wczoraj zwracaliśmy uwagę na mnogość kwestii wpływających na wycenę EUR/USD. Jedną z nich jest sytuacja na japońskiej walucie, której aprecjacja w relacji do dolara powoduje również odprysk w postaci presji spadkowej na amerykańską walutę. Dziś mamy zauważalne osłabienie jena w obawie o możliwe interwencje ze strony banku centralnego w celu osłabienia JPY.

Jednak sygnały ze strony jena są w pewnym stopniu zaburzane przez sytuacje na rynku ropy naftowej, która wyraźnie zyskuje na wartości. Aprecjacji WTI czy Brent sprzyjają między innymi komentarze ze strony rosyjskiego ministra ds. energii. Alexander Novak powiedział, że „ma informacje, iż kraje produkujące ropę naftową dyskutują zamrożenie produkcji na poziomie ze stycznia”.

Ta informacja zbieżna jest z ostatnimi komentarzami ze strony kuwejckiej przedstawicielki kartelu OPEC i wcześniejszymi sygnałami ze strony głównych producentów Ropy. Z kolei obecne doniesienia przeczą zeszłotygodniowym sugestiom ze strony Arabii Saudyjskiej, że jeżeli Iran również nie zamrozi produkcji na obecnym poziomie to porozumienie nie zostanie osiągnięte.

Teheran z kolei utrzymuje, że nie zamierza zamrażać produkcji na bieżącym poziomie (3.2 miliona baryłek dziennie). W wypowiedzi dla państwowej agencji informacyjnej Shana, cytowanej przez agencję Bloomberg Bijan Namadar Zanganeh, irański minister ds ropy, powiedział, że jego kraj planuje zwiększyć produkcję do 4 milionów baryłek do marca 2017 roku.

Jest więc mała szansa, by spotkanie w Dosze zaplanowane na 17 kwietnia przyniosło zamrożenie produkcji przez wszystkich kluczowych producentów. Elementem, który mógłby pomagać jednak wzrostowi ceny to umożliwienie Iranowi zwiększenie produkcji, ale do konkretnego poziomu. Rynek wtedy dość szybko wyceniłby, kiedy nadpodaż ropy zacznie się wyraźnie zmniejszać w związku z cały czas rosnącym popytem i spadającą produkcją w USA. To mógłby być sygnał do wzrostu tego surowca. Z drugiej strony brak porozumienia i kolejny wyścig o udział w rynku spowodowałaby przedłużenie się okresu z cenami w graniach 40 USD za baryłkę.

Sytuacja na ropie jest również ważna w kontekście walut i to nie tylko tych surowcowych. Prawdopodobnie jej wzrosty do okolic 50 USD powinny być negatywne dla USD ze względu na aprecjację walut krajów eksportujących surowce i tym samym wyprzedaż dolara. Gdyby jednak ropa rosła dalej, to inwestorzy zaczęliby się zastanawiać, czy wyższe ceny surowców nie przełożą się na wzrost inflacji w USA i tym samym wyższe ryzyko zacieśnienia monetarnego za oceanem. Wtedy ten sygnał mógłby zostać odebrany pozytywnie w kontekście dolara i przeważyć kwestię związaną z ruchem na walutach surowcowych.

Złoty pod presją

Wczorajsze osłabienie złotego utrzymuje się do także podczas dzisiejszego handlu. Warto również zauważyć, że PLN traci wyraźnie na wartości nie tylko do euro czy dolara, ale również do forinta. Oznacza to, że przyczyną mogą być bardziej kwestie globalne niż lokalne, choć oczywiście wzrost awersji do ryzyka był katalizatorem tego ruchu.

Przecena PLN zbiegła z publikacjami (między innymi przez Bloomberga), że złoty może ucierpieć ze względu na Brexit. Takie spekulacje pojawiają się jednak już od dłuższego czasu. My o tym pisaliśmy trzy tygodnie temu w analizie „Brexit to poważne zagrożenie dla polskiej gospodarki i złotego”.

Z drugiej strony na tym etapie wydaje się, że nie należy przeceniać tego efektu. Do referendum są jeszcze ponad dwa miesiące i nawet biorąc pod uwagę hipotetyczne negatywne skutki dla Polski w przypadku Brexitu, to jednak większość obciążenia powinien na siebie wziąć funt. W ciągu najbliższych kilku godzin sytuacja na złotym prawdopodobnie nie ulegnie zmianie i scenariuszem bazowym będzie utrzymanie się euro w okolicach 4.30 a dolara nieco poniżej 3.80.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: