Komentarz walutowy z 09.01.2017

09.01.2017 13:16 | Marcin Lipka

Sytuacja dolara po danych z rynku pracy i komentarzach ze strony przedstawicieli Fedu. Wyraźna przecena funta w relacji do większości walut. Złoty koryguje część ostatniego umocnienia przed posiedzeniem RPP i decyzjami agencji ratingowych.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Rynek pracy i komentarze z Fedu

Na koniec minionego tygodnia rynek analizował publikację Departamentu Pracy oraz komentarze ze strony członków Fedu. W kontekście środowych danych ADP liczba 156 tys. nowych miejsc pracy w sektorze poza rolniczym nie była zaskoczeniem, zwłaszcza że finalny odczyt został jeszcze wsparty przez rewizję w górę danych o 19 tys. za poprzednie dwa miesiące.

Najważniejszą informacją w „payrollsach” był jednak fakt, że wynagrodzenia wzrosły do poziomu 2.9% r/r (konsensus 2.8%), co było najwyższym odczytem od ponad 7 lat. Presja na wyższe pensje to jeden z podstawowych argumentów dla Rezerwy Federalnej, wspierający kolejne podwyżki stóp procentowych.

Dość interesująco przedstawiały się także komentarze niektórych członków Fedu. John Williams z oddziału San Francisco, w wywiadzie dla „Financial Times”, sugerował, że obecnie gospodarce amerykańskiej nie jest potrzebna „krótkoterminowa stymulacja fiskalna”. Williams jednak, podobnie jak około połowa członków FOMC, częściowo wkalkulował ją do swoich projekcji makroekonomicznych.

W swoich szacunkach makroekonomicznych element wyższych wydatków i niższych podatków wziął także pod uwagę Charles Evans. Gołębi członek FOMC (w tym roku z prawem głosu) powiedział podczas konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Ekonomicznego (AEA), że trzy podwyżki stóp procentowych w tym roku „nie są nieprawdopodobne”. Wcześniej Evans sugerował dwukrotne podniesienie stóp procentowych o 25 pkt bazowych w 2017 r.

Z kolei w wywiadzie dla agencji Bloomberg, Robert Kaplan (także z prawem głosu w tym roku) powiedział, że jego szacunki dotyczące przyszłych stóp procentowych pokrywają się z medianą oczekiwań FOMC na rok 2017. To także oznacza, że przedstawiciel Fedu z Dallas popiera zacieśnienie monetarne o skali 75 pkt do końca 2017 r.

Ciekawie przedstawiały się również wnioski Jeffreya Lackara podczas wystąpienia w Maryland Bankers Association. Choć przedstawiciel FOMC z Richmond jest uważany za jastrzębia, to komentarze dotyczące ryzyka wzrostu inflacji do poziomów z końca lat 60 ubiegłego stulecia (CPI powyżej 5% - przyp. aut.) przy braku reakcji Fedu na silniejszą stymulację fiskalną pokazują, że część członków FOMC może myśleć o zdecydowanie szybszym podnoszeniu stóp procentowych.

Ogólnie jednak, pomijając najbardziej skrajne wypowiedzi, Rezerwa Federalna stara się utrzymać konsensus trzech podwyżek w tym roku, zostawiając sobie pole zarówno do przyśpieszenia, jak i spowolnienia tego cyklu. Do końca tygodnia jeszcze 5 przedstawicieli FOMC (w tym w piątek Janet Yellen) ma zaplanowane wystąpienia, co prawdopodobnie powinno wspierać zaprezentowany w grudniu scenariusz bazowy Fedu.

Funt pod presją

Wyraźną przeceną nowy tydzień rozpoczął funt. Para GBP/USD spadała nawet poniżej granicy 1.2150 po wywiadzie Theresy May dla Sky News. Chociaż wypowiedzi brytyjskiej premier nie różniły się wyraźnie od tego, co przez ostatnie miesiące słyszeliśmy od zwolenników Brexitu w partii konserwatywnej, to jednak przypomnienie faktu, że dla May ważniejsza może być kontrola imigracji, niż dostęp do unijnego rynku, ponownie wywołało obawy o rosnące ryzyko „twardego Brexitu”.

Negatywnie na wycenę funta mogły wpłynąć także sugestie ze strony Nicoli Sturgeon. Szefowa Szkockiej Partii Narodowej w wywiadzie dla BBC One podkreśliła, że „nie blefuje” w kontekście rozpisania kolejnego niepodległościowego referendum dla Szkocji. W rezultacie, funt przed południem w relacji do dolara był najtańszy od 10 tygodni. Również kurs w okolicach 5.05 na GBP/PLN testował najniższe poziomy od 2 miesięcy.

Złoty koryguje ostatnie wzrosty

Złoty zauważalnie słabnie podczas pierwszych godzin poniedziałkowego handlu. EUR/PLN wrócił w okolice 4.38, a USD/PLN przekraczał przed południem granicę 4.16. Forint zachowuje się dziś wyraźnie lepiej niż złoty, co sugeruje, że słabość krajowej waluty może wynikać z obaw o kwestie lokalne.

Na środę zaplanowane jest posiedzenie RPP. Jeżeli Rada zasugeruje nieco większą gotowość do wcześniejszego podniesienia stóp procentowych, to złoty może się lekko wzmocnić. Nawet jeżeli komunikat będzie względnie jastrzębi, to i tak hipotetyczne wzrosty PLN (spadek euro poniżej 4.35) mogą być utrudnione przez obawy o wynik przeglądu ratingu zaplanowanego przez Moody’s oraz Fitch na 13 stycznia.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

05.01.2017 | 16:29

Popołudniowy komentarz walutowy z 05.01.2017

Aktywność w sektorze usług (wg wskaźnika PMI) w Wielkiej Brytanii wzrosła w grudniu znacznie powy...

05.01.2017 | 13:16

Komentarz walutowy z 05.01.2017

Wydźwięk „minutes” był raczej jastrzębi, chociaż reakcja dolara była niejednoznaczna. Silne osłab...

04.01.2017 | 16:37

Popołudniowy komentarz walutowy z 04.01.2017

Zbiorcze PMI (przemysłu i usług) dla strefy euro wzrósł w grudniu do najwyższego od roku poziomu,...

04.01.2017 | 13:21

Komentarz audio z 04.01.2017

Co powinno być kluczową informacją w dzisiejszej publikacji "minutes" z Rezerwy Federalnej?