Nowości

Komentarz walutowy z 10.03.2016

, autor:

Marcin Lipka

Jak Mario Draghi może rozegrać dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego? Zaskakujące cięcie stóp procentowych w Nowej Zelandii. Złoty jest nieco mocniejszy do euro, ale trwalsze zejście EUR/PLN poniżej granicy 4.30, przy zgodnym z oczekiwaniami komunikacie EBC, nie jest scenariuszem bazowym.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 13.45: Decyzja EBC w sprawie stóp procentowych (szacunki: spadek o 0.1 punktu procentowego do minus 0.4%).
  • 14.30: Rozpoczęcie konferencji Mario Draghiego po posiedzeniu EBC.

Cel Draghiego

Ostatnio kilkukrotnie przestawialiśmy możliwe działania mogące zostać przedstawione przez Europejski Bank Centralny i ich hipotetyczny wpływ na wycenę EUR/USD. Warto jednak również zwrócić uwagę na inny element. Mario Draghi prawdopodobnie chciałby uniknąć sytuacji z grudnia ubiegłego roku, kiedy oczekiwania zbudowane przez wypowiedzi przedstawicieli EBC nie zostały wypełnione i EUR/USD wzrósł z okolic 1.06 do 1.09.

W rezultacie spowodowało to, że oczekiwania inflacyjne uległy obniżeniu poprzez kanał walutowy, a europejski eksport stracił część konkurencyjnej przewagi, co akurat przeczyło temu, co chciał osiągnąć EBC przez ostatnie kwartały. Można więc oczekiwać, że tym razem działania będą zmierzały przynajmniej w kierunku spełnienia oczekiwań rynkowych, w celu uniknięcia kolejnego etapu aprecjacji euro.

Stąd można założyć, że scenariusz bazowy, czyli obniżenie stopy depozytowej o 10 punktów bazowych do poziomu minus 0.4% (decyzja o 13.45) oraz zwiększenie luzowania ilościowego o 15 mld euro/miesiąc (decyzja o 14.30), zostanie wypełniony. Dodatkowo nie należy wykluczyć, że aby zwiększyć szanse na powrót inflacji do celu, Draghi zdecyduje się albo na wydłużenie operacji QE, albo wprowadzenie wielostopniowej stopy depozytowej dającej większe pole manewru w przyszłości, albo zasugeruje prace nad możliwością skupu obligacji korporacyjnych, gdyby zaszła taka potrzeba.

Możliwe również są inne zmiany, które powinny zostać odebrane przez rynek jako podejście gołębie. W tym momencie EBC nie może skupić więcej niż 33% emisji obligacji danego kraju. Gdyby ten zakres został rozszerzony, wtedy można oczekiwać, że europejskie władze monetarne zakładają powiększenie/wydłużenie programu QE w przyszłości.

Obecnie EBC nie może również skupować obligacji, których rentowności są poniżej stopy depozytowej (minus 0.3%), czyli np. 2-letnich papierów skarbowych Niemiec. Ich rentowności są w tym momencie na poziomie minus 0.55%. Rezygnacja z tego warunku daje również większą elastyczność władzom monetarnym, a przez to sugeruje bardziej agresywne działania w przyszłości.

Reasumując, biorąc pod uwagę ostatnie wystąpienia Mario Draghiego, rekordowo niską inflację bazową i ogólne łagodne podejście większości banków centralnych na świecie, jest większa szansa, że EBC spełni co najmniej oczekiwania rynkowe lub nawet postara się je przekroczyć. Stąd powinniśmy zobaczyć presję na euro i zauważalny spadek EUR/USD, który w zależności od skali działań powinien zamknąć się w 50-150 pipsowym ruchu.

Zaskoczenie ze strony RBNZ

Choć inwestorzy spekulowali o możliwości cięcia stóp procentowych przez władze monetarne Nowej Zelandii (RBNZ) od dłuższego czasu, przed wczorajszym posiedzeniem jedynie 2 z 17 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg oczekiwało cięcia stóp procentowych o 25 punktów bazowych do 2.25% w marcu.

Jak pisze agencja Bloomberg, część uczestników rynku zmyliło lutowe wystąpienie przewodniczącego RBNZ, w którym według Nicka Tuffleya, szefa ekonomistów ASB Bank z Auckland, zamieszczone były sugestie, iż „RBNZ jest daleko od rozważenia cięcia stóp procentowych”. Podobnego zdania jest również Stephen Topilis, szef działu analiz Banku Nowej Zelandii, który twierdzi, że jego zespół wielokrotnie analizował lutowe wystąpienie szefa RBNZ i nie może zrozumieć, jak mogło dojść do cięcia stóp procentowych w marcu.

Ponieważ decyzja nie była spodziewana, spowodowała ona ponad 2-procentowe osłabienie się nowozelandzkiego dolara powszechnie nazywanego kiwi. Warto również zauważyć, że to osłabienie jest również rezultatem dość gołębiego komunikatu, w którym RBNZ pisze, że „dalsze złagodzenie polityki pieniężnej może być wymagane, by zapewnić przyszłą średnią wartość inflacji blisko środkowej wartości przedziału celu banku centralnego”.

Lekkie wzmocnienie złotego

Wygląda na to, że powoli realizuje się sugerowany przez nas scenariusz wzmocnienia się złotego, w związku z oczekiwanym zwiększeniem łagodzenia monetarnego przez EBC, przy scenariuszu pozostawienia przez RPP stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Dziś EUR/PLN zaczyna już schodzić w okolice 4.31. Widać to również na parze PLN/HUF, która jest coraz bliżej przekroczenia poziomu 72, czyli najwyższego poziomu od połowy stycznia, kiedy S&P obcięło rating Polski. Względna słabość forinta wynika z faktu rynkowych oczekiwań złagodzenia polityki pieniężnej przez węgierski bank centralny, gdyby EBC zdecydował się na dalsze poluźnienie warunków monetarnych.

Z drugiej strony wciąż nie oczekujemy zejścia EUR/PLN wyraźnie poniżej granicy 4.30, gdyby EBC wypełnił scenariusz bazowy. Prawdopodobnie dopiero zauważalne przekroczenie konsensusu rynkowego i spadek EUR/USD powyżej 100 pipsów, może spowodować trwalszy ruch do poziomu 4.30 za euro.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: