Nowości

Komentarz walutowy z 10.06.2015

, autor:

Marcin Lipka

Zmiany na rynku niemieckich obligacji skarbowych ponownie generują ruchy na EUR/USD. Nadal nie widać przełomu w sprawie Grecji. Złoty pozostaje słaby zwłaszcza względem euro, choć gdy zmienność na rynku długu się ustabilizuje, a sytuacja zewnętrza się uspokoi, jest szansa na powrót do aprecjacji PLN.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Obligacje generują zmiany na FX

Kolejny raz zmiany na rynku walutowym wywoływane są przez wahania obligacji. Wzrost rentowności niemieckiego długu powyżej 1.00 procenta pierwszy raz od września 2014 roku powoduje, iż różnica w rentownościach pomiędzy niemieckim oraz np. amerykańskim długiem zawęża się.

Z jednej strony powoduje to, iż część funduszy grających na różnicy w przyszłym oprocentowaniu aktywów po obu stronach oceanu, jest zmuszona do zamknięcia swoich pozycji, które wcześniej nie zakładały takiego rozwoju sytuacji. Z drugiej strony wzrost zmienności zmniejsza atrakcyjność powyższych strategii, gdyż zwiększa się ryzyko mniejszej płynności na tym rynku, co z kolei powoduje trudności z zamknięciem niektórych pozycji.

W rezultacie część funduszy, które liczyły, że sprzedając euro i kupując dolara, będą mogły zarówno zarobić na różnicy oprocentowania, jak i późniejszym odkupieniu europejskiej waluty po niższym kursie, musi zamykać swoje pozycje. Fakt ten oraz oczekiwanie, iż powyższy scenariusz będzie się realizował w przyszłości, umacnia euro nawet w momencie podwyższonego ryzyka związanego z Grecją.


Wykres przedstawiający rentowności niemieckiego długu oraz notowania EUR/USD

Wykres Źródło: Bloomberg. Obliczenia własne. Notowania EUR/USD (linia żółta, skala prawa) oraz rentowności 10-letniego niemieckiego długu (linia biała, skala lewa). Przez ostatnie 5 lat przez większość czasu korelacja pomiędzy rentownościami długu i EUR/USD była dodatnia (oba instrumenty rosną lub oba spadają). Częściej jednak to rentowności „wyprzedzają” kurs EUR/USD niż odwrotnie.

Warto również zauważyć, że przez ostatnie 5 lat to rentowności niemieckiego długu częściej „wyprzedzały” notowania EUR/USD niż odwrotnie. Oznacza to, że jeżeli inwestorzy na obligacjach będą oczekiwać wyższej inflacji oraz szybszego wzrostu gospodarczego, wtedy główna para walutowa powinna podążać tym trendem.

Z drugiej jednak strony należy także pamiętać o drugiej stronie handlu, czyli dolarze. Jeżeli rentowności długu za oceanem zaczną rosnąć szybciej, a Fed rozpocznie zacieśnianie polityki pieniężnej, wtedy sytuacja na EUR/USD może się zaburzyć ze względu na fakt silniejszego USD, nawet jeżeli rentowności niemieckiego długu będą nadal rosły. Stąd przyszłotygodniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej oraz projekcje przyszłych stóp procentowych przez członków FOMC, są tak ważne dla głównej pary walutowej.

Brak dobrych informacji z Grecji

Przez ostatnie godziny nie napłynęły żadne informacje mogące zwiększyć prawdopodobieństwo porozumienia pomiędzy Grecja, a jej wierzycielami. Nie jest nawet pewne czy odbędzie się dziś spotkanie pomiędzy Tsiprasem, Merkel i Hollandem podczas szczytu Unia-Ameryka Łacińska, który zaplanowany jest w Brukseli.

Również wypowiedzi poszczególnych przedstawicieli strefy euro są mało pozytywne. W ogóle nie mówi się o postępach w negocjacjach, ale raczej o próbie powstrzymania pogarszania się stosunków pomiędzy wierzycielami a dłużnikiem. Kolejny raz jednak trudno powiedzieć czy jest to gra skierowana w stronę greckiego społeczeństwa, które będzie musiało zaakceptować fakt niespełnienia przedwyborczych obietnic Syrizy, czy też stosunki pomiędzy Atenami i Brukselą rzeczywiście się pogorszyły. My zakładamy cały czas to pierwsze rozwiązanie, choć znaczny wzrost napięcia w ostatnich dniach może doprowadzić do kolejnych problemów. To z kolei w pewnym momencie prawdopodobnie spowoduje wzrost awersji do ryzyka, mimo iż Hellada i tak będzie musiała zaakceptować wymagane przez wierzycieli reformy.

Rynek zagraniczny w kliku zdaniach

Środowy kalendarz makro jest ponownie pusty. Rynek walutowy będzie jednak bardzo bacznie obserwował notowania 10-letniego długu niemieckiego i przy braku informacji z Grecji czy z USA, będzie to główny element generujący zmiany na EUR/USD.

Stabilizacja PLN na niskich poziomach

Złoty stabilizuje się na stosunkowo niskich poziomach i za euro nadal musimy płacić w okolicach 4.16 PLN. Rentowności niemieckiego długu czy wartości przyszłych stóp procentowych w strefie euro, podobnie jak na rynku zagranicznym, mogą determinować zachowania się złotego w relacji do europejskiej waluty.

Choć to przełożenie nie jest tak oczywiste, jak w przypadku EUR/USD, gdzie mamy do czynienia z dwiema gospodarkami rozwiniętymi, których wiarygodność kredytowa jest na podobnym poziomie, to jednak zmniejszająca się atrakcyjność polskich papierów skarbowych oraz ich większa zmienność może być argumentem do zamykania pozycji carry trade na PLN.

Z drugiej strony nie należy zapominać o tym, co dzieje się z Grecją czy Turcją oraz wewnętrzną sytuacją gospodarczą. W przypadku braku silniejszych sygnałów z szerokiego rynku sytuacja geopolityczna często przejmuje inicjatywę na PLN.

W perspektywie kilku dni EUR/PLN powinien być nadal stosunkowo wysoko i zejście wyraźnie poniżej granicy 4.15 bez porozumienia z Grecją jest mało prawdopodobne.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1250-1.1350 1.1150-1.1250 1.1350-1.1450
Kurs EUR/PLN 4.1400-4.1800 4.1400-4.1800 4.1400-4.1800
Kurs USD/PLN 3.6600-3.7000 3.7000-3.7400 3.6200-3.6600
Kurs CHF/PLN 3.9400-3.9800 3.9400-3.9800 3.9400-3.9800

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5350-1.5450 1.5250-1.5350 1.5450-1.5550
Kurs GBP/PLN 5.6600-5.7000 5.6800-5.7200 5.6400-5.6800

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: