Nowości

Komentarz walutowy z 10.06.2016

, autor:

Marcin Lipka

Do brytyjskiego referendum pozostały niecałe dwa tygodnie. Jak przedstawiają się sondaże i które elementy powinny być ważne dla uczestników rynku funta? Wzrost awersji do ryzyka powoduje powrót EUR/PLN powyżej granicy 4.35.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Wstępny odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (szacunki: 94 punkty).

Brytyjskie referendum

Od wielu tygodni zwracamy uwagę na zachowanie funta w kontekście nadchodzącego referendum w Wielkiej Brytanii. Często również podkreślaliśmy specyfikę wyników badań opinii publicznej, zwłaszcza jeżeli chodzi o ich metodologię czy średnie z poszczególnych ośrodków, które udostępniane są w mediach. Ponieważ zbliża się termin wyboru, warto przypomnieć te niuanse.

Spoglądając na publikowane przez portal whatukthinks.org dane oraz przeciętną wartość z ostatnich badań wynika, że za pozostaniem w UE jest 49% ankietowanych, a przeciwko 51%. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy przejdziemy jedynie do danych uzyskiwanych telefonicznie. Tutaj przewaga zwolenników pozostania w Unii kształtuje się w graniach 10 punktów procentowych.

Z kolei same badania online pokazują mniej więcej wyrównany rezultat. Do średniej zalicza się jednak najczęściej tylko jedno lub dwa badania telefonicznie. Stąd zaburza ona nieco ogólny odbiór, chociaż teoretycznie powinna urealniać wynik. Z tego wynika, że zwolennicy status quo powinni mieć przewagę, mimo że wyniki są często przedstawiane jako bliskie równowadze.

Na korzyść zwolenników pozostania w UE przemawiają w pewnym sensie wyniki szkockiego referendum w 2014 roku. Wtedy sondaże na miesiąc przed głosowaniem pokazywały mniej więcej 4-5 punktów procentowych przewagi zwolenników pozostania Szkocji w strukturach Wielkiej Brytanii. Finalny wynik pokazał jednak przewagę przekraczającą 10 punktów procentowych.

Dzisiejszy Financial Times, w artykule „How accurate are the Brexit polls?”, zestawia wyniki sondaży na podstawie przekonania ankietowanego, czy weźmie udział w głosowaniu. W tym zestawieniu zwolennicy Brexitu mogą upatrywać szansy zwycięstwa. Np. w sondażu telefonicznym ORB ponad 56% ankietowanych popiera pozostanie w UE, ale gdy wyłączy się te osoby, które nie są pewne, że zagłosują 23 czerwca, przewaga jest tylko minimalnie powyżej 50%.

Podobnie wygląda sytuacja w sondażach online. W badaniu metodą elektroniczną przeprowadzonym przez Opinium 51% ankietowanych chce utrzymać status quo, ale gdy wyłączy się tych, którzy nie są pewni, że pójdą na wybory, wtedy poparcie dla pozostania w UE spada poniżej 48%.

Pewne światło na badania może rzucać także dzisiejszy wywiad w telewizji Bloomberg z Benem Page. Dyrektor generalny Ipsos MORI ocenił, że według niego zwolennicy pozostania w UE mają około 5-6 punktów procentowych przewagi. „FT” natomiast, na podstawie danych firm bukmacherskich, przedstawia, że prawdopodobieństwo pozostania Wielkiej Brytanii w strukturach UE wynosi obecnie 72%.

Jak te wszystkie informacje mogą przełożyć się na notowania funta? Z bardzo dużym prawdopodobieństwem im bliżej będziemy referendum, tym większa szansa, że nawet pojedynczy sondaż telefoniczny może wywołać sporą zmienność brytyjskiej waluty. Dodatkowo funt powinien być zdecydowanie bardziej wrażliwy na badania podważające scenariusz bazowy, czyli pozostanie w UE.

Niezmiernie trudno oszacować hipotetyczne zachowanie funta w przypadku Brexitu. Wydaje się jednak, że dobrym punktem zaczepienia może być wartość zamieszczona w jednym z raportów brytyjskiego Ministerstwa Skarbu, gdzie przy ocenienie skutków Brexitu pojawiła się wartość 12% deprecjacji funta. Natomiast jeżeli chodzi o scenariusz zakładający pozostanie Wielkiej Brytanii w strukturach UE, można oczekiwać około 5 procentowej aprecjacji, zwłaszcza jeżeli przewaga zwolenników status quo będzie w okolicach średnich sondaży telefonicznych, czyli 10 punktów procentowych.

Duże wahania złotego

Choć nie powinno to być zaskoczeniem warto zwrócić uwagę na wyraźne ruchy krajowej waluty, w związku ze zmianami sentymentu globalnego. Jeszcze wczoraj rano dolar był w graniach 3.78-3.79, a dziś już testuje okolice 3.87. Znaczne wahania nie tylko dotyczą USD/PLN. Stabilny przez lata EUR/PLN również jest silnie uzależniony do ruchów zewnętrznych. W ciągu jednego dnia euro wzrosło o 5 groszy. Biorąc pod uwagę notowania PLN z ostatnich dwóch dni, jest on na przedostatnim miejscu w zestawieniu 31 walut krajów rozwijających się i rozwiniętych.

Martwić może także fakt znacznie silniejszej wrażliwości złotego na czynniki zewnętrzne i jego bliskie związki z walutami surowcowymi, takimi jak Południowoafrykański rand czy rosyjski rubel. Jeżeli takie postrzeganie złotego nie ulegnie zmianie, to sytuacja na złotym pozostanie niestabilna, co ogólnie jest negatywną informacją na gospodarki.

Znacznym elementem niepewności pozostaje także przyszłotygodniowe posiedzenie Rezerwy Federalnej. Jeżeli będzie ono nieco mniej gołębie od oczekiwań, to zarówno dolar, jak i euro mogą wrócić do poziomów z końca maja.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: