Nowości

Komentarz walutowy z 11.04.2014

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD porusza się blisko poziomów 1.3900. Mało zdecydowane wypowiedzi członków EBC podtrzymują apetyty byków. Przed południem dolar kosztuje ponad 13.5 hrywny. Złoty nieco traci po wyraźnej przecenie na Wall Street, jednak spadek wartości krajowej waluty mieści się w wąskim przedziale wahań pary EUR/PLN.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które znacznie mogą wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Euro. EBC. Ukraina

Spadek wartości „zielonego” w stosunku do większości głównych walut ma przełożenie w coraz wyższych notowaniach EUR/USD. Dobrym nastrojom byków na eurodolarze nie przeszkodziły wyraźne spadki na amerykańskiej giełdzie, gdzie technologiczny Nadaq spadł 3%, co było najgorszą sesją od listopada 2011. Główna para walutowa stara się pokazać, że jest odporna na globalny wzrost awersji do ryzyka i skupia się jedynie na sygnałach z banków centralnych. Wczoraj okazję do większego zaangażowania w walkę z niską inflacją mogli wykorzystać przedstawiciele EBC, jednak ich wypowiedzi były ponownie (bardzo) mało konkretne.

Mario Draghi na konferencji w Waszyngtonie powiedział (cytat za oficjalną stroną EBC), że „ostatnie informacje pozostają spójne z naszymi oczekiwaniami na temat przedłużającego się okresu przedłużającej się niskiej inflacji, po którym będzie następował jej powolny wzrost podczas roku 2015, by osiągnąć poziomy bliższe 2% pod koniec 2016 roku” (czyli powtórzenie informacji z marcowego, relatywnie jastrzębiego komunikatu). Dalej Draghi tłumaczył, że stopniowy spadek tempa inflacji od lipca zeszłego roku jest spowodowany głównie „negatywną kontrybucją cen energii oraz wyraźnym spadek tempa inflacji nieprzetworzonej żywności”. Prezes także powtórzył główne tezy z ostatniego posiedzenia EBC, że władze monetarnej są gotowe by „działać szybko” i są zgodne co do użycia "niekonwencjonalnych instrumentów”, by walczyć ze zbyt długim okresem niskiej inflacji. Nie pojawiły się jednak żadne dodatkowe szczegóły na ten temat skupu aktywów (poza chęcią reaktywacji rynku prywatnego długu) ani odniesienia do rynku walutowego.

W podobnym tonie można interpretować wypowiedzi Vtora Constancio. Wiceprzewodniczący EBC powiedział (cytat za „The Wall Street Journal”) podczas waszyngtońskiej konferencji Levy Economic Institute, że „zrobimy coś, ponieważ inflacja jest rzeczywiście bardzo niska, biorąc pod uwagę fakt, że naszym głównym mandatem jest stabilność cen i my tego celu nie osiągamy w średnim terminie”. Powiedzenie „zrobimy coś” zostało nawet umieszczone w nagłówku artykułu „WSJ”, co akurat może dobrze oddawać brak chęci/możliwości do wprowadzenia bardziej agresywnej stymulacji monetarnej.

Dziś przed południem para USD/UAH osiągnęła kolejny rekordowy poziom – ponad 13.5. Przypominam, że jeszcze w środę kurs wynosił 12 hrywien za dolara. Oznacza to, że Ukraińska waluta w dwa dni straciła ponad 11%, a od początku roku jej przecena wynosi ponad 40%. Przedstawiciele lokalnych banków wypowiedziach dla portalu „Minfin” twierdzą, że dopóki Kijów nie otrzyma gotówki do MFW para USD/UAH może dojść nawet do poziomu 15. Warto również zauważyć, że mimo iż uwolnienie kursu nastąpiło kilka tygodni temu, a kulminacja napięcia na linii Zachód-Rosja-Ukraina z dużym prawdopodobieństwem jest za nami (przynajmniej w oczach globalnego rynku), to gwałtowne przyśpieszenie spadku wartości hrywny nastąpiło dopiero teraz.

Reasumując, rynek nadal jest sceptyczny co do przeprowadzenia operacji QE przez EBC. Dodatkowo bardziej gołębie „minutes” z Fedu utrzymują dolara pod presją. W rezultacie EUR/USD jest bardzo blisko ponad dwuletnich rekordów. W ciągu weekendu ponownie mamy wypowiedzi członków EBC, więc osiągnięcie dziś nowych szczytów (i ryzyko pozostania na rynku przez weekend) jest mało prawdopodobne. Jeżeli jednak przedstawiciele europejskich władz monetarnych nadal będą charakteryzować się niskim poziomem zdecydowania, wtedy atak na 1.40 może być możliwy już w następnym tygodniu.

Bez większych zmian

Wczorajsza przecena na amerykańskich giełdach osłabiła krajową walutę jedynie 1 grosz w stosunku do euro. Pokazuje to, że złoty jest odporny na sygnały zewnętrzne i jego bazowym scenariuszem jest utrzymywanie się kursu blisko obecnych poziomów. Z kolei para USD/PLN nadal utrzymuje się lekko powyżej granicy 3.00. Jeżeli nie nastąpi wyraźna przecena euro do dolara (związana np. z bardziej jednoznacznymi wypowiedziami któregoś z czołowych członków EBC) w następnym tygodniu możemy spodziewać się zejścia USD/PLN nawet w okolice 2.95.

Dziś natomiast, podobnie jak w dniach poprzednich, euro oraz frank powinny być stabilne. Zwiększenie awersji do ryzyka (spadki na giełdach) spowodowały minimalne przesuniecie się do góry zakresu zmienności w/w par stąd do końca dnia będziemy poruszać się na EUR/PLN w okolicach 4.175 plus/minus jeden grosz. Podobny zmiany będą dotyczyć także CHF/PLN. W ciągu najbliższych godzin nie powinien także nastąpić test poziomu 3.00 na USD/PLN (za duże ryzyko przed weekendem).

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3750-1.3850 1.3850-1.3950 1.3650-1.3750
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.0100-3.0500 2.9900-3.0300 3.0400-3.0800
Kurs CHF/PLN 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400 3.4000-3.4400

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6550-1.6650 1.6650-1.6750 1.6450-1.6550
Kurs GBP/PLN 5.0100-5.0500 5.0300-5.0700 4.9900-5.0300

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: