Komentarz walutowy z 11.07.2017

11.07.2017 12:52 | Marcin Lipka

Oczekiwania wyższego wzrostu gospodarczego w strefie euro oraz mniej łagodnej polityki pieniężnej sprowadzają franka w relacji do euro na roczne minima. Komentarze Williamsa bez wpływu na dolara. Popołudniowe dane o polskiej inflacji z ograniczonym wpływem na złotego. Polska waluta lekko słabnie.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Dane o inflacji z Polski. Drugi odczyt. (szacunki: 1.5% r/r)
  • 18.30: Wystąpienie Lael Brainard, przedstawicielki Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. Tematem prezentacji ma być normalizacja bilansu Fedu oraz polityka monetarna.

Frank na rocznych minimach

Na względnie spokojnym rynku walutowym, gdzie dolar, euro czy funt poruszają w niewielkich przedziałach wahań, znacznie więcej dzieje się na franku. Szwajcarska waluta względem europejskiej jest najniżej od czerwca 2016 roku, a EUR/CHF coraz odważniej przekracza granicę 1.1000. Można znaleźć przynajmniej kilka powodów takiego rozwoju sytuacji.

Pierwszym z nich jest wyraźna poprawa sytuacji gospodarczej w strefie euro oraz stabilizacja polityczna w UE. Znacznie redukuje to ryzyko rozpadu obszaru wspólnej waluty, co przez ostatnie lata było głównym elementem napędzającym siłę franka. Kolejnym elementem, który sprzyja wzrostom EUR/CHF są ostatnie zmiany na rynku instrumentów dłużnych. Wyższe rentowności długu w Europie, spowodowane szybszym od oczekiwań wzrostem gospodarczym i możliwością przyspieszenia inflacji sprawiają, że pozostawianie na rynku długu w Szwajcarii staje się coraz bardziej ryzykowne (zagrożenie wzrostem rentowności i spadkiem ceny) i mało opłacalne (utrzymywanie ujemnych stóp procentowych przez SNB).

Bezpieczeństwo trzymania kapitału w CHF zaczyna więc ustępować szansom osiągnięcia wyższych (dodatnich) stóp zwrotu poza granicami Szwajcarii. I choć ten proces jest powolny (wydawało się, że będzie postępować szybciej) to jednak wydarzenia z ostatnich dni pokazują, że przy utrzymywaniu się pozytywnego sentymentu od strefy euro, szwajcarska waluta może nadal osłabiać się w relacji do europejskiej. To z kolei powinno także pomagać parze CHF/PLN poruszać się przynajmniej 10-20 groszy poniżej granicy 4.00.

Wystąpienie Lael Brainard

Dziś rano podczas wystąpienia w Sydney głos na temat polityki pieniężnej zabierał John Williams. Była to jednak kolejna prezentacja przedstawiciela Fedu z San Francisco w Australii, a dodatkowo jego tekst był zbieżny z komentarzami przedstawionymi pod koniec czerwca. Williams nadal oczekuje jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych w tym roku oraz rozpoczęcia redukcji bilansu Rezerwy Federalnej w najbliższych kilku miesiącach.

Znacznie ciekawsze natomiast może być wystąpienie Lael Brainard wczesnym wieczorem czasu polskiego (18.30). Jej prezentacja w Nowym Jorku ma dotyczyć normalizacji polityki pieniężnej oraz bilansu banku centralnego. Warto także pamiętać, że Brainard w ostatnich tygodniach zwracała uwagę na słabnącą presję inflacyjną, która jednak do tej pory nie skłaniała jej do wyraźnej modyfikacji swoich założeń dotyczących polityki pieniężnej, ale ta zmiana może być stosunkowo blisko. W rezultacie jej wystąpienie może być nawet ciekawsze w kontekście indywidualnych oczekiwań dotyczących cen konsumpcyjnych niż bilansu Fedu. Gdyby Brainard skłaniała się bardziej w stronę średnioterminowego zaburzenia dochodzenia inflacji do celu, a nie jak większość członków FOMC przejściowego spowolnienia wzrostu cen, wtedy to może być negatywną informacją dla dolara.

Lekkie osłabienie złotego

W środowisku ograniczonych zmian na rynku walutowym nawet ruchy w graniach 0.2 proc. przykuwają nieco uwagi inwestorów. Właśnie z takim osłabieniem złotego mamy dziś do czynienia zarówno w relacji do euro jak i do forinta. Wydaje się jednak, że na razie nie ma wystarczająco dużo argumentów, by oczekiwać poważniejszej wyprzedaży PLN, mimo jego dzisiejszej nieco słabszej kondycji.

Po południu zostanie opublikowany przez GUS finalny odczyt inflacji za czerwiec. Dowiemy się czy całość spadku inflacji (z 1.9% do 1.5% r/r) została spowodowana przez żywność i paliwa, czy też wolniejsze tempo wzrostu cen to efekt także zmian kategorii bazowych. Gdyby ten drugi scenariusz się zrealizował to złoty mógłby minimalnie stracić na wartości.



Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

10.07.2017 | 15:54

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.07.2017

Lepsze prognozy dla wzrostu gospodarczego oraz inflacji dla polskiej gospodarki. Brak istotnych p...

10.07.2017 | 13:09

Komentarz walutowy z 10.07.2017

Kolejne seria dobrych danych ze strefy euro. Jen traci na wartości ze względu na utrzymywanie ren...

07.07.2017 | 15:18

Popołudniowy komentarz walutowy z 07.07.2017

Mieszany raport z rynku pracy w USA wywołuje spore wahania, ale nie daje mocnych argumentów dla a...

07.07.2017 | 12:41

Komentarz walutowy z 07.07.2017

Solidne dane ze strefy euro dalej wspierają wspólną walutę i wyraźnie kontrastują z gorszymi od o...

Rozpocznij chat