Komentarz walutowy z 11.08.2016

11.08.2016 11:23 | Marcin Lipka

Presja na brytyjską walutę nadal się utrzymuje po kolejnych słabych danych ze Zjednoczonego Królestwa. NZD cały czas względnie silny mimo gołębiego przekazu ze strony nowozelandzkich władz monetarnych. Złoty nieco słabszy w porównaniu do środowych notowań.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Cotygodniowe dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych w USA (szacunki: 265 tys.)

Dalsza słabość funta

Funt w relacji do koszyka walut krajów wchodzących w skład wymiany handlowej z Wielką Brytanią jest blisko wieloletnich minimów. Para EUR/GBP jest o włos od 3-letnich maksimów, a GBP/USD dzieli tylko nieco ponad 1% by pogłębić ponad 30-letnie dołki. Wszystko to pokazuje, że szterling jest słaby lub skrajnie słaby.

Elementem, który wywołał dalszą presję spadkową na funta był raport z mieszkaniowego rynku nieruchomości. Według RICS wzrost cen jest najsłabszy od trzech lat, a indeks sprzedaży pokazuje najszybszy spadek transakcji od 2008 roku.

Ogólnie jednak raport nie zawiera samych negatywnych informacji. RICS również pisze, że wskaźniki określające aktywność rynku w perspektywie 12 miesięcy „odbijają”, co sugeruje, że „nastroje pozostają bardziej odporne niż oczekiwano”. Jutro mogą być jeszcze ważne dane o aktywności w sektorze budowlanym, ale prawdopodobnie rynek będzie się już przygotowywał na przyszłotygodniowe odczyty makro, a zwłaszcza te dotyczące sprzedaży detalicznej za miesiąc lipiec.

Cały czas rynek w ocenie sytuacji opiera się na badaniach ankietowanych, które najczęściej pokazują kierunek zmian przyszłych procesów gospodarczych, a nie ich zakres czasowy czy głębokość. Dlatego oficjalne dane o sprzedaży detalicznej prawdopodobnie będą bardzo dokładnie analizowane i mogą być kluczowym elementem dla funta w perspektywie najbliższych tygodni.

Przekaz z RBNZ

Patrząc na komunikat nowozelandzkiego banku centralnego (RBNZ) trudno znaleźć jakieś elementy, które wskazywałby mniej gołębie nastawienie niż poprzednio. RBNZ między innym zwraca uwagę, że niskie stopy procentowe zagranicą „stwarzają presję wzrostową na NZD” oraz „wysoki kurs walutowy powoduje ujemną inflację” towarów importowanych. Czytamy także, że „spadek kursu walutowego jest potrzebny”.

Dodatkowo oprócz obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych do 2% RBNZ sugeruje, ze „dalsze łagodzenie będzie konieczne”. Stąd teoretycznie może się dziwić, że NZD dziś nie jest wyraźnie słabszy niż wczoraj, a tym bardziej może być zaskakujące, że tuż po publikacji komunikatu nowozelandzki dolar osiągnął najwyższe poziomy do jego amerykańskiego odpowiednika od ponad roku.

Ogólnie jednak reakcja NZD nie powinna być poważnym zaskoczeniem. We wczorajszym wieczornym komentarzu zwracaliśmy uwagę na dylematy RBNZ związane między innymi ze zbyt rozgrzanym rynkiem nieruchomości, który mógłby zostać jeszcze bardziej zaburzony gdyby dochodziło do szybszych i głębszych obniżek.

Rynek także widzi niechęć do agresywnego obniżania stóp procentowych przez RBNZ, a jednocześnie jest świadomy, że aktywa denominowane w lokalnej walucie nadal mogą przynosić znacznie wyższe stopy zwrotu w porównaniu do tych obszarów, gdzie oprocentowanie jest bliskie zeru lub nawet ujemne. Dodatkowo ten pogląd wspiera także względnie słaby dolar amerykański i niewielkie prawdopodobieństwo zacieśniania monetarnego przez Fed w najbliższych miesiącach.

W rezultacie perspektywy dla NZD prawdopodobnie pozostaną względnie korzystne dopóki RBNZ nie zacznie silnie łagodzić polityki pieniężnej lub Fed nie rozpocznie sugerować momentu podnoszenia stóp procentowych.

Nieco słabszy złoty

Mimo obserwowanego niewielkiego osłabienia złotego w stosunku do franka czy do dolara sytuacja na złotym pozostaje stabilna. Globalne przepływy kapitału, które wspierają znaczną część walut rynków wschodzących powinny nadal pozytywnie działać na PLN i zapewniać mu przynajmniej utrzymanie obecnych poziomów.

Cały czas natomiast słabnie funt w relacji do złotego. Dziś para GBP/PLN osiągnęła najniższe poziomy od stycznia 2014 w okolicach 4.95. Nadal uważamy, że sytuacja funta w średnim i w długim terminie pozostaje negatywna przede wszystkim ze względu na olbrzymią nierównowagę zewnętrzną związaną z deficytem na rachunku obrotów bieżących kształtującym się w okolicach 7% PKB. W krótkim terminie rośnie jednak prawdopodobieństwo na niewielkie odbicie zwłaszcza jeżeli dane o sprzedaży detalicznej zaplanowane na koniec przyszłego tygodnia nie pokażą ograniczenia konsumpcji w porównaniu do poprzednich okresów.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

10.08.2016 | 17:04

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.08.2016

Bardzo duże prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych w Nowej Zelandii, ale czy to wystarczy, b...

10.08.2016 | 11:47

Komentarz walutowy z 10.08.2016

Rekordowo wysoka inflacja w Norwegii wspiera koronę i znacznie obniża prawdopodobieństwo cięcia s...

09.08.2016 | 15:52

Popołudniowy komentarz walutowy z 09.08.2016

Ropa nieco powyżej ostatnich minimów, częściowo dzięki komentarzom przedstawicieli OPEC. Waluty u...

09.08.2016 | 11:47

Komentarz walutowy z 09.08.2016

Seria danych makro z Wielkiej Brytanii oraz artykuł przedstawiciela BoE powodują dalszą globalną ...

Rozpocznij chat