Nowości

Komentarz walutowy z 12.01.2015

, autor:

Marcin Lipka

Niejednoznaczne dane z USA – więcej miejsc pracy, ale wynagrodzenia spadają. Obniżenie ratingu Rosji przez Fitch. Goldman Sachs widzi ropę po 39 USD, a EUR/USD na poziomie 0.90. Spekulacje na temat podwyższenia „podłogi” na EUR/CZK obniżają wartość czeskiej korony. Złoty osłabia się po zauważalnym umocnieniu zanotowanym w zeszłym tygodniu.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych makro, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Wynagrodzenia wprowadzają zamęt

W piątkowe popołudnie rynek wyraźnie nie mógł się zdecydować, czy dane, które trafiły do inwestorów, oznaczają zmianę w podejściu do polityki monetarnej, czy też utrzymują perspektywę podniesienia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w połowie bieżącego roku.

Na pierwszy rzut oka „payrollsy” były zaskakująco dobre. Amerykańska gospodarka wykreowała 252 tys. miejsc pracy, podczas gdy szacunki były bliskie 240 tysiącom. Dodatkowo Departament pracy zrewidował odczyty za poprzednie dwa miesiące co dało 50 tys. nowych etatów. Również poziom bezrobocia, obliczany na podstawie oddzielnego badania, był lepszy od oczekiwań (5.7%) i wyniósł 5.6%, choć akurat w tym przypadku spadek wskaźnika aktywności zawodowej (participation rate) zmniejsza pozytywny wydźwięk tego raportu.

Jednak, jak podkreślaliśmy w zeszłotygodniowych komentarzach, uczestnicy rynku zwracają również uwagę na wzrost wynagrodzeń. Ma on być odpowiedzią na pytanie, czy dzięki wyższym płacom inflacja przyśpieszy i Rezerwa Federalna będzie mogła rozpocząć cyku zacieśniania polityki pieniężnej. Te jednak były zdecydowanie niższe od oczekiwań. W relacji miesiąc do miesiąca spadły o 0.2%, podczas gdy oczekiwano podwyżki o 0.2%. Dodatkowo zrewidowano w dół także odczyty za poprzedni miesiąc co spowodowało, że w relacji rok do roku średnia stawka godzina spadła z +2.1% do +1.7% przy oczekiwaniach na poziomie +2.2%.


Wykres przedstawią procentową zmianę wynagrodzeń w relacji r/r w amerykańskiej gospodarce

Wykres Źródło Bloomberg: Grudniowy raport pokazuje drugi najniższy odczyt w ostatnich 5 latach.

Mimo iż z dużym prawdopodobieństwem spadek płac jest wydarzeniem jednorazowym, to jednak zwolennicy łagodniejszej polityki monetarnej mogą wykorzystać ten argument do przedłużenia polityki zerowych stóp procentowych. Nie należy jednak się spodziewać, by ten temat przykuł uwagę Rezerwy Federalnej i został umieszczony w styczniowym komunikacie. Stąd rynek głównie będzie obserwował co na ten temat uważają poszczególni członkowie FOMC w medialnych wywiadach.

Rosyjski rating

Rubel nie zareagował wyraźnym osłabieniem na obniżenie wiarygodności kredytowej. Fitch obciął rating Kremla do najniższego poziomu inwestycyjnego (BBB-) utrzymując przy tym negatywną perspektywę. Głównymi problemami Rosji, według Agencji, jest spadek ropy naftowej oraz zagraniczne sankcje gospodarcze. Rynek spodziewał się takiej decyzji i obecnie zdecydowanie bardziej niepokojącym sygnałem byłoby kolejna redukcja wiarygodności kredytowej przez Standard & Poor's.

Może do tego dojść już w połowie stycznia. Obecnie S&P, podobnie jak Fitch, ocenia Rosję na poziomie (BBB-). Jakiekolwiek cięcie spowodowałby spadek ratingu do poziomu spekulacyjnego. Mimo iż „śmieciowa” wiarygodność Moskwy jest już w znacznej większości ujęta w cenach (np. CDSów), to jednak rozhuśtana waluta mogłaby zareagować wyraźniejszym osłabieniem i moglibyśmy ponownie płacić za dolara powyżej 65 rubli.

Szacunki Goldman Sachs

Agencje informacyjne rozpisują się o nowych prognozach Goldman Sachs. Najbardziej znany bank inwestycyjny świata uważa, że w perspektywie najbliższych 6 miesięcy ropa WTI spadnie do 39 USD, by pod koniec roku wzrosnąć w okolice 65 USD.

„GS” ma także nowe szacunki dla EUR/USD, które zakładają, że za 3 miesiące główna para walutowa będzie notowana po 1.14, a pod koniec roku spadnie do 1.08. „Goldman” twierdzi również, że parytet zostanie osiągnięty pod koniec 2016 roku, a w 2017 euro będzie warte jedynie 90 amerykańskich centów. Rynek walutowy jest raczej odporny na różne prognozy, jednak dzisiejszy spadek WTI czy Brent można przypisać nowym szacunkom „GS”.

Czeska korona pod wyraźną presją

Od piątku obserwujemy wyraźnie osłabienie się korony. Czeska waluta straciła w tym czasie dwa procent swojej wartości. Do tej pory para EUR/CZK była wyjątkowo stabilna po tym, jak w listopadzie 2013 roku bank centralny (CNB) zdecydował się osłabić walutę do poziomu powyżej 27 koron za euro.


Wykres EUR/CZK na przestrzeni ostatniego roku

Wykres Źródło: Bloomberg. Wzrost pary EUR/CZK oznacza osłabienie się korony czeskiej względem euro.

Jednak gorsze dane makro o produkcji przemysłowej oraz zejście inflacji do poziomu 0.1% r/r spowodowało pojawienie się spekulacji o możliwości kolejne interwencji CNB. Te oczekiwania zostały po części potwierdzone poprzez wypowiedzi szefa Instytutu Ekonomicznego CNB. Podczas weekendu Tomas Holub w publicznej telewizji stwierdził, że podwyższenia minimalnego poziomu wymiany EUR/CZK „nie może być wykluczone”, jeżeli niższe ceny ropy naftowej przełożą się na oczekiwania inflacyjne konsumentów. Choć teoretycznie kwestia paliw powinna być czynnikiem jednorazowym i wygasającym w najbliższych kwartałach, to jednak CNB prowadzi agresywną politykę monetarną i nie rzeczywiście nie można wykluczyć nowego minimalnego poziomu EUR/CZK, który jednak prawdopodobnie nie powinien być wyższy niż 29.

Rynek zagraniczny w kilku zdaniach

Bieżący tydzień nie jest wyjątkowo bogaty w dane makroekonomiczne. Nastroje więc powinny kreować wypowiedzi bankierów centralnych. W przypadków członków FOMC rynek głównie będzie chciał się dowiedzieć czy i w jakimkolwiek stopniu dane o wynagrodzeniach zmieniają ich pogląd na temat stóp procentowych, natomiast w kontekście EBC liczy się głównie decyzja dotycząca rozpoczęcia QE i skala tej operacji. Poziomem bazowym dla powyższych informacji jest poziom EUR/USD w graniach 1.1800.

Lekkie odreagowanie. RPP i inflacja

Warto zauważyć, że dane z amerykańskiego rynku pracy były optymalne dla złotego. Z jednej strony nie wskazywały na słabość gospodarki za oceanem, a z drugiej dawały nadzieję na przedłużenie perspektywy zerowych stóp procentowych w USA. Fakt ten spowodował, że momentami EUR/PLN schodził poniżej 4.26, jednak późniejsze pogorszenie się sentymentu globalnego skutkowało powrotem powyżej tej granicy.

W tym tygodniu głównie będzie się liczyć posiedzenie RPP. Rada ma klika poważnych problemów do rozważania. Przede wszystkim jak postąpić w kontekście uruchomienia QE przez EBC oraz czy reagować w jakikolwiek sposób na pogłębiającą się deflację. Jeżeli Marek Belka spokojnie podejdzie do obydwu kwestii wtedy można spodziewać się aprecjacji złotego.

Innym ciekawym tematem będą dane o krajowej inflacji. Według konsensusu Bloomberga ceny w grudniu w relacji rok do roku spadły o 0.9%, a nie brakuje także szacunków o głębszej deflacji. Gdyby jednak Rada otrzymała względnie neutralne nastawienie, publikacja CPI może mieć niewielki wpływ na PLN.

Dziś natomiast notowania EUR/PLN oraz CHF/PLN powinny utrzymywać się odpowiednio w okolicach 4.28 oraz 3.56. Nieco większa zmienność, ze względu na ruchy EUR/USD, jest spodziewana na USD/PLN, choć nie spodziewamy się by przedział 3.61-3.64 został opuszczony.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.1850-1.1950 1.1750-1.1850 1.1950-1.2050
Kurs EUR/PLN 4.2600-4.3000 4.2600-4.3000 4.2600-4.3000
Kurs USD/PLN 3.5800-3.6200 3.6000-3.6400 3.5600-3.6000
Kurs CHF/PLN 3.5400-3.5800 3.5400-3.5800 3.5400-3.5800

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5150-1.5250 1.5050-1.5150 1.5250-1.5350
Kurs GBP/PLN 5.4700-5.5100 5.4500-5.4900 5.4900-5.5300

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: