Nowości

Komentarz walutowy z 12.04.2016

, autor:

Marcin Lipka

Kaplan nie popiera kwietniowej podwyżki stóp procentowych przez Fed. Wzrosty na rynku surowców sprzyjają deprecjacji dolara. Jastrzębi głos z RPP. Ogólna wycena złotego pozostaje względnie stabilna, ale brak aprecjacji przy pozytywnym sentymencie może być niepokojący.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Pozycjonowanie na czerwiec

Po ostatnich gołębich sugestiach ze strony Janet Yellen i innych kluczowych przedstawicieli FOMC na razie wypowiedzi kolejnych członków FOMC nie robią dużego wrażenia na rynku. Warto jednak zauważyć, że również nieco bardziej jastrzębi obóz zaczyna wykluczać kwiecień jako moment zacieśnienia monetarnego.

Tak przynajmniej wynika z wczorajszych wczorajszych wypowiedzi Roberta Kaplana po wystąpieniu w Roston, w Luizjanie. Szef Rezerwy Federalnej z Dallas stwierdził, że słabe dane makroekonomiczne sugerują, że nie ma potrzeby na podniesienie stóp procentowych w kwietniu.

Kaplan jednak stwierdził, że jest „bardzo otwarty” jeżeli chodzi o możliwość ruchu w czerwcu. Według niego wzrost gospodarczy przyspieszy w kolejnych trzech kwartałach roku. Warto jednak przypomnieć, że obecne szacunki wyliczane przez Rezerwę Federalną z Atlanty pokazują wzrost na poziomie 0.1% k/k w ujęciu anualizowanym. To oznacza praktycznie brak wzrostu na początku roku, co może by pewnym zaskoczeniem nawet biorąc uwagę mniejsze inwestycje w sektorze wydobywczym, słabszy eksport czy ujemny wkład zapasów.

Dopóki więc nie zobaczymy wyraźnie lepszych danych makro gołębia i neutralna część FOMC będzie miała dobre wytłumaczenie by utrzymywać poziom stóp procentowych na niezmienionym poziomie, co nadal powinno ciążyć na dolarze.

Waluty krajów surowcowych

Cały czas warto obserwować to co się dzieje na walutach surowcowych. Wyraźnie wzrosty ropy naftowej czy metali szlachetnych nadal przyczyniają się do deprecjacji USD. Rubel, brazylijski real czy malezyjski ringgit zyskały od początku roku ponad 10% wartości. Ponad 7-procentowa aprecjacja jest obserwowana na norweskiej koronie czy południowoafrykańskim randzie.

Nie należy również zapominać, że wiele krajów rynków rozwijających się ma wysokie stopy procentowe, które w przypadku Rosji czy Brazylii przekraczają 10%. Gdy sytuacja na rynkach zaczyna się stabilizować mogą one być argumentem do skorzystania ze strategii carry trade.

Na różnicy pomiędzy stopami procentowymi USA i Rosji czy Brazylii inwestor może zarobić około 3% w ciągu kwartału. Biorąc pod uwagę ekstremalnie niskie lub wręcz ujemne stopy procentowe czy rentowności obligacji skarbowych w wielu gospodarkach rozwiniętych ta zachęta może być stosunkowo silna. Ona również więc może przyczyniać się do przepływu kapitału z USD do walut surowcowych zwłaszcza, że perspektywa podniesienia stóp procentowych w Stanach cały czas się przesuwa.

Tak jak więc zwracaliśmy uwagę od dłuższego czasu wzrosty ropy naftowej cały czas powinny być negatywne dla amerykańskiej waluty. Z drugiej jednak strony gdy notowania WTI czy Brent przesuną się bliżej 50 USD i tendencja aprecjacyjna się zatrzyma wtedy rynek zacznie zdawać sobie sprawę, że jednak droższe, ale stabilniejsze surowce są jednak pozytywne dla dolara, gdyż mogą pozwolić na wzrost inflacji w USA, a także zmniejszają ryzyko negatywnego scenariusza gospodarczego poza Stanami Zjednoczonymi.

Złoty stabilny, ale zachowanie niepokojące

Mimo iż złoty jest względnie stabilny to jednak jego zachowanie w godzinach może być niepokojące. Na rynku panuje względnie dobry sentyment, a PLN nie zyskuje na wartości. Dziś dodatkowo mamy wzmocnienie się funta, co zgodnie z ostatnimi reakcjami na rynku powinno być również pozytywne dla PLN.

Warto również zwrócić uwagę na względnie jastrzębie wypowiedzi Jerzego Osiatyńskiego. Przedstawiciel RPP w wywiadzie dla PAP powiedział, że „w najbliższym czasie najbezpieczniej jest utrzymywać stopy procentowe bez zmian”, ale jednocześnie stwierdził, że „zastanawiam się czy niej jest pora, aby pomyśleć nad zmianą naszego nastawienia w polityce pieniężnej i wobec tego nad zmianą informacji, którą przekazujemy rynkom”

Choć z całego wywiadu z Osiatyńskim nie wynika by chciał szybkiego zacieśnienia polityki pieniężnej to jednak w miarę jastrzębi głos w RPP powinien być pozytywny dla PLN, gdyż zmniejsza prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych. Złoty jednak również tę informację zignorował.

Dobry testem na kondycję PLN będzie więc sytuacja gdy sentyment rynkowy się pogorszy. Biorąc jednak pod uwagę to co jest widoczne na rynku można oczekiwać, że ogólna wycena PLN może dość szybko ulec osłabieniu i EUR/PLN mógłby szybko przekroczyć 4.30, a USD/PLN wspiąć się w okolice 3.80.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: