Nowości

Komentarz walutowy z 12.09.2016

, autor:

Marcin Lipka

Wyraźne pogorszenie sentymentu globalnego po wystąpieniu Rosengrena. Po południu Lael Brainard będzie w centrum uwagi. Ma ona szansę zmniejszyć presję aprecjacyjną na dolara. Złoty praktycznie nie skorzystał z utrzymania ratingu na niezmienionym poziomie.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 19.15: Wystąpienie przedstawicielki Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej Lael Brainard.

Gwałtowna reakcja na słowa Rosengrena

Piątkowe wystąpienie Erica Rosengrena, przedstawiciela Rezerwy Federalnej z Bostonu, stało się argumentem do silnej wyprzedaży na rynku akcji, wzrostów rentowności 2-letnich obligacji skarbowych USA oraz aprecjacji dolara. Członek FOMC rzeczywiście brzmiał bardzo jastrzębio, ale czy rzeczywiście jego poglądy podzielane są przez głosującą cześć Rezerwy Federalnej?

Zanim postaramy się odpowiedzieć na to pytanie warto zwrócić uwagę, dlaczego nastąpiła tak silna reakcja. Rosengren był do tej pory uważany za neutralnego, a czasami nawet nieco gołębiego członka FOMC. Dodatkowo w maju jego raczej jastrzębie (choć nie tak bardzo, jak w piątek) wystąpienie było uważane za początek poważniejszej dyskusji o podwyżce stóp procentowych, która została przerwana przez słabsze dane makro i Brexit.

Teraz z kolei kolejny raz rośnie temperatura dyskusji dotycząca stóp procentowych w USA. Rosengren, swoim jastrzębim wystąpieniem, w którym zwracał uwagę na ryzyko przegrzania się gospodarki amerykańskiej i konieczność zacieśnienia polityki pieniężnej z tego względu, wywołał wrażanie, że podwyżki są po prostu konieczne.

Podstawowym pytaniem jest jednak, czy reszta głosujących członków Rezerwy Federalnej, a przede wszystkim gubernatorów Fedu, popiera takie stanowisko. Według nas jest to bardzo wątpliwe. Wynika to chociażby z wypowiedzi Daniela Taruollo zarejestrowanego krótko po publikacji wystąpienia Rosengrena.

Gubernator Fedu powiedział na antenie CNBC, że jest w obozie FOMC, który chciałby poczekać na bardziej namacalne dowody dotyczące inflacji. Zwrócił również uwagę, że poziom zatrudnienia cały czas rośnie bez spadku poziomu bezrobocia, co według niego świadczy, że gospodarka „nie przegrzewa się”. W dalszej części wywiadu Tarullo został bezpośrednio spytany przez Steve'a Liesmana z CNBC na temat wypowiedzi Rosengrena, który był zaniepokojony o stabilność finansową w kontekście niskich stóp procentowych. Według Tarullo obecnie nie mamy jednak do czynienia z taką sytuacją.

W rezultacie dwa główne argumenty Rosengrena zostały dość szybko podważone przez Tarullo. Rynek jednak już zignorował te wypowiedzi i zaczął wyraźnie realizować scenariusz rozpoczęty po wypowiedziach przedstawiciela z Bostonu.

Lael Brainard w centrum uwagi

Dziś po godzinie 19.00 piątkową sytuację ma szansę odwrócić Lael Brainard. Jest ona jednym z najbardziej gołębich przedstawicieli FOMC (również w Radzie Gubernatorów). W swoim wystąpieniu w czerwcu wymieniła szereg długoterminowych argumentów na poparcie konieczności utrzymania stóp procentowych na niskim poziomie przez dłuższy czas.

Brainard zwracała między innymi uwagę, że zatrudnienie dla populacji w wieku 25-54 jest cały czas wyraźnie poniżej wartości obserwowanych w latach przed kryzysem, a w gospodarce wynagrodzenia rosną powoli. To argumenty za tym, że w gospodarce są nadal wolne zasoby siły roboczej.

W czerwcu przedstawicielka FOMC zwracała również uwagę na niską inflację bazową oraz PKB. Przedstawiała także argumenty za znaczną wrażliwością amerykańskiej waluty na zacieśnienie monetarne. Podobnie jak wielu innych członków Fedu, była zaniepokojona niską produktywnością.

Wiele z powyższych argumentów to kwestie fundamentalne. Nie zmieniły się one na przestrzeni ostatniego kwartału. W związku z tym prawdopodobnie zostaną w znacznym stopniu powtórzone dziś. Nie jest jednak jasne, czy rynek na nie zareaguje. Dużo także zależy od tego, na jakich elementach jej wystąpienia skupią się agencję informacyjne.

Mimo tych wszystkich wątpliwości uważamy jednak, że wystąpienie Brainard powinno spowodować odreagowanie ostatnich wzrostów na dolarze oraz rentownościach instrumentów dłużnych.

Moody’s utrzymał rating

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Moody’s utrzymał w piątek rating Polski. Nie wywołało to jednak zauważalnej aprecjacji złotego, ze względu na wyraźne pogorszenie sentymentu globalnego i przecenę walut rynków wschodzących (zwracaliśmy na to uwagę w popołudniowych piątkowych komentarzach).

Nie ulega jednak wątpliwości, że to jest pozytywna informacja dla złotego. Gdyby wiarygodność kredytowa została zredukowana to przy tak nagłym wzroście awersji do ryzyka EUR/PLN prawdopodobnie testowałby obecnie okolice 4.40. Jeżeli sytuacja na rynku globalnym zacznie się stabilizować, np. po dzisiejszym wystąpieniu Brainard, wtedy rośnie szansa, że kurs euro zacznie zmierzać w kierunku 4.30. Silniejszy złoty powinien być wtedy obserwowany także w stosunku do innych walut rynków wschodzących.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: