Nowości

Komentarz walutowy z 13.01.2017

, autor:

Marcin Lipka

Cześć członków Fedu coraz częściej sugeruje redukcję bilansu Fedu. Czeska korona pod rosnącą presją. Przyszły tydzień ważny dla funta. Bez większych zmian na złotym przed decyzją Fitch oraz Moody’s.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Bilans rachunku bieżącego Polski za listopad (szacunki: minus 319 mln euro).
  • 14.00: Finalne odczyty inflacji z Polski za grudzień (wstępne dane były na poziomie +0.8% r/r).
  • 14.30: Inflacja producentów z USA za grudzień (szacunki: +1.6% r/r; z wyłączeniem paliw i żywności: +1.5% r/r).
  • 14.30: Sprzedaż detaliczna z USA za grudzień (szacunki: +0.7% m/m; z wyłączeniem paliw i samochodów +0.4% m/m).
  • 16.00: Wskaźnik zaufania konsumentów według Uniwersytetu Michigan za styczeń (szacunki: 98.5 pkt).

Dolara nadal pod presją

Wczorajsze wystąpienia członków Rezerwy Federalnej nie wywołały większych rynkowych zmian. Również szefowa FOMC głównie skupiała się na temacie swojego wystąpienia, czyli kwestiach związanych z edukacją. Wydaje się, że najciekawsze było wystąpienie Jamesa Bullarda.

Szef Fedu z St. Louis jest obecnie najbardziej gołębim przedstawicielem amerykańskich władz monetarnych. W swoim wystąpieniu utrzymał perspektywę tylko jednej podwyżki stóp procentowych do 2019 roku. Jednak jego rozważania obejmowały także redukcję bilansu Rezerwy Federalnej.

Na początku miałoby to tylko dotyczyć braku reinwestycji odsetek, które są pochodną obligacji, zgromadzonych przez FOMC podczas operacji QE. Ten wstępny etap wycofywania z łagodzenia monetarnego nie powinien mieć dużego wpływu na rynek instrumentów dłużnych. Jednak z drugiej strony rynek może zacząć się obawiać, że zbliża się moment faktycznej redukcji obligacji zgromadzonych przez Fed.

Może to w pewnym momencie przerodzić się jednak we wzrost rentowności amerykańskiego długu i zacieśnianie rynkowych warunków monetarnych. Gdyby ten element zaczął nakładać się na łagodniejszą politykę monetarną oraz podnoszenie stóp procentowych, to impuls do aprecjacji dolara mógłby być silny.

Natomiast jeżeli chodzi o perspektywę najbliższych dni, to rynek pozostaje zawiedziony wystąpieniem Trumpa. Zamiast odniesień dotyczących niższych podatków, inwestycji infrastrukturalnych czy ograniczenia regulacji, pojawiło się wiele protekcjonistycznych stwierdzeń. Niespełnione oczekiwania i obawy co do stymulacji fiskalnej mogą nadal osłabiać dolara w krótkim terminie, zwłaszcza gdyby pojawiły się większe rozbieżności w koncepcjach gospodarczych pomiędzy prezydentem elektem a kontrolującymi Kongres Republikanami. Jednak w perspektywie najbliższych miesięcy, mimo obecnych problemów, oczekujemy zmian legislacyjnych znacznie obniżających podatki (zarówno dla przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych) oraz umiarkowanego wzrostu wydatków. To powinno znacznie pomóc dolarowi i jednak spowodować spadek EUR/USD poniżej parytetu.

Czeska korona i funt

Kilkukrotnie zwracaliśmy uwagę na coraz większą presję na umocnienie korony czeskiej, po oczekiwanej rezygnacji w połowie roku z utrzymania przez bank centralny kursu EUR/CZK powyżej granicy 27.00. Bardzo dobrze pokazuje to zachowanie czeskiego długu. Obligacje skarbowe zapadające na początku 2018 roku mają w tym momencie rentowności poniżej granicy minus 1.6%. Inwestor zagraniczny, nabywając je, musi liczyć, że korona wzmocni się przynajmniej o 1.6% by „wyjść na zero” w momencie ich wykupu. To także może być pewien punkt odniesienia, ile korona może zyskać po rezygnacji z kontroli kursu przez władze monetarne.

Podczas wczorajszego popołudnia na rynek napłynęła informacja, że w najbliższy wtorek brytyjska premier będzie miała przemówienie dotyczące Brexitu. Inwestorzy obawiają się, że temat wystąpienia „prawdziwie globalna Wielka Brytania” może oznaczać, że Londyn będzie chciał wyraźnie zmniejszyć imigrację, godząc się tym samym na ograniczenie dostępu do unijnego rynku dóbr i usług dla przedsiębiorstw. Również może to zmniejszać szansę na tymczasowe porozumienie, które zmniejszyłoby presję czasową związaną z dwuletnim okresem negocjacji. Funt od wczoraj stracił około 1% do głównych walut, a para GBP/PLN testowała dziś okolicę 5.00.

Spokój na złotym

Dziś poza decyzjami Moody’s i Fitch, na rynek napłyną informacje dotyczące inflacji. Ważne będzie, w jakim stopniu wzrost cen może być kontynuowany w przyszłości (które kategorie prócz paliw zauważalnie kontrybuowały do zmian). W danych z bilansu płatniczego prócz handlu zagranicznego warto obserwować rachunek kapitałowy, który daje informacje o napływie środków unijnych i tym samym również pozwala ocenić szansę na wzrost inwestycji.

Warto także pamiętać o odczytach makro z USA. Dane o sprzedaży detalicznej oraz nastrojów konsumentów powinny pokazać nastawienie gospodarstw domowych na przełomie 2016 i 2017 roku. Dalszy wzrost optymizmu konsumentów i przekroczenie 13-letnich rekordów przez wskaźnik Uniwersytetu Michigan, może nieco zmniejszyć skalę ostatniej przeceny dolara. Natomiast jeżeli chodzi o komunikat agencji ratingowych, to uważamy, że podstawowe parametry wiarygodności kredytowej Polski zostaną utrzymane na niezmienionym poziomie, co jednak nie powinno spowodować większej reakcji na rynku.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: