Nowości

Komentarz walutowy z 14.01.2013

, autor:

Marcin Lipka

EUR/USD zdobywa kolejne poziomy. Na sesji azjatyckiej dzięki wypowiedziom Chicagowskiego Prezydenta FEDu Charles'a Evans'a przekroczyliśmy poziom 1.3400 i jesteśmy już o kilkadziesiąt pipsów od rocznych maksimów. Rekordy notujemy także na parach związanych z jenem. Para EUR/PLN słabnie po przekroczeniu przez 10 letnie obligacje poziomu 4% rentowności. Co dalej z PLN i jakie siły działają na krajową walutę?

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowo europejski):

  • 22.00 CET: Wystąpienie publiczne szefa FEDu Bena Bernanke

Rozpoczęcie tygodnia i już atak na poziom 1.3400. Jen ponownie słabszy.

Nie zdążyliśmy przyzwyczaić się do poziomów w okolicach 1.3300, a już na rozpoczęciu tygodnia wspólna waluta zaatakowała kolejną okrągłą wartość – 1.3400. Głównym elementem tak silnego wybicia, na spokojnej zwykle sesji azjatyckiej, były wypowiedzi przedstawiciela amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Charles Evans, należący do gołębiego skrzydła FEDu, powiedział na konferencji w Hongkongu, że według jego szacunków rekordowo niskie stopy procentowe zostaną utrzymane do 2015 roku. Dodatkowo stwierdził on także, że dopiero wtedy gdy w USA comiesięczne dane o nowych miejscach pracy w sektorze pozarolniczym (NFP) będą przekraczać 200 tys przez okres kilku miesięcy z rzędu wtedy FOMC może zakończyć operację luzowania ilościowego (QE3). Taki przekaz spodobał się inwestorom i był zdecydowanie łagodniejszy niż wymowa ostatnich „Minutes” sugerujących, że przynajmniej połowa członków Rezerwy Federalnej widzi możliwość zakończenia skupu aktywów z rynku przed końcem 2013 roku. Szybki rzut oka na dane NFP pokazuje, że od 2007 roku tylko raz pojawiła się sekwencja 3 miesięcy kiedy to raport z rynku pracy przekraczał wartość 200 tys. Biorąc pod uwagę ostatni trend istnieje więc znaczne prawdopodobieństwo, by w tym roku warunek ten został spełniony, a co za tym idzie luzowanie powinno zostać utrzymane do 2014 roku Więcej światła na powyższą kwestię może rzucić również dzisiejsza konferencja Bernanke rozpoczynająca się o godzinie 22.00 naszego czasu. Warto też zwrócić uwagę, że jest to okres kiedy jest bardzo niska płynność na rynku więc bardziej gołębie lub jastrzębie wypowiedzi będą się przekładać na gwałtowne ruchy. Cały czas bardzo ciekawie jest na parach powiązanych z jenem. Premier Abe kolejny raz wywarł presję na Bank Japonii by podwyższył na posiedzeniu 21-22 stycznia cel inflacyjny z 1% na 2%. Dodatkowo rządząca partia ogłosiła chce stworzyć specjalny fundusz, który będzie skupować obligacje USA o wartości 50 bilionów jenów (560 biliardów USD). Według cytowanego przez Bloomberg JPMorgan Securities taki ruch ze strony rządu może być kolejnym elementem, który będzie osłabiał JPY.

PLN się osłabia mimo wzrostów na EUR/USD oraz niskiej globalnej awersji do ryzyka.

Na polskim złotym (EUR/PLN) widać pewne przetasowania, które mogą stać się pretekstem do głębszego osłabienia rodzimej waluty. Kluczem do zachowania się złotówki zaczyna być krajowy oraz europejski rynek długu. Ostatnia znaczna poprawa nastrojów na Starym Kontynencie (transfer środków z bezpiecznych przystani – Niemiec na rynek Hiszpanii i Włoch) oraz mniejszy apetyt na obniżki stóp procentowych przez RPP mogą paradoksalnie szkodzić PLN w średnim terminie. Inwestorzy, którzy na początku 2012 kupili polskie obligacje zarobili na wzroście ich ceny nawet kilkanaście procent. Do tego zysku mogli doliczyć 10% dzięki umocnieniu się krajowej waluty w stosunku do EUR. Wśród podmiotów nabywających nasze papiery były fundusze wycofujące się z Włoch czy Hiszpanii, które przestraszyły się, że zawirowania w krajach peryferyjnych mogą się podobnie skończyć jak w Grecji (czyli niewypłacalnością). Wielu z nich wybrało relatywnie bezpieczną przystań – Polskę. Silny trend w trakcie roku przyciągał kolejnych graczy. Jednak ostatnia znaczna poprawa sytuacji Włoszech oraz na Półwyspie Iberyjskim zaczyna powodować, że część aktywów wraca na tamte rynki licząc, że dług peryferii ma szansę na znaczne stopy zwrotu w tym roku. Przyśpieszenie tej tendencji powoduje również ostatnie zachowanie się RPP, która zmniejszyła oczekiwania na obniżkę stóp. Choć teoretycznie był to pozytywny sygnał na krajowej waluty, to spowodował znaczny spadek cen obligacji (wzrost rentowności powyżej 4.00% na 10 letnim długu) i poważne zaburzenie trwającego rok trendu. Dodatkowo ani władzom monetarnym ani rządowi nie zależy na mocnym złotym. Stąd ostatnie sygnały ze strony NBP (np. wiceprezesa o możliwej interwencji przy znacznym wzmocnieniu) oraz dzisiejsza wypowiedź wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego o opłacalności polskiego eksportu (jedynego elementu utrzymującego wzrost PKB – przyp. aut.) przy kursie EUR/PLN 4.30-4.38. Powyższe elementy wraz z sygnałami płynącymi z analizy technicznej (po przebiciu 4.12 w górę) mogą osłabić PLN w stosunku do EUR nawet 10-15 groszy. W kolejnych dniach w komentarzach będę szczególną uwagę zwracać na zachowanie się 10 letnich obligacji Polski.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3250-1.3350 1.3350-1.3450 1.3150-1.3250
Kurs EUR/PLN 4.1200-4.1500 4.1200-4.1500 4.1200-4.1500
Kurs USD/PLN 3.0800-3.1200 3.0600-3.1000 3.1100-3.1500
Kurs CHF/PLN 3.3700-3.4000 3.3600-3.3900 3.3800-3.4100

Technicznie EUR/USD: zapowiadany przez analizę techniczna w piątek ruch w kierunku 1.3450 był już bliski realizacji. Mimo lekkiej korekty na rozpoczęciu sesji europejskiej w najbliższych dniach powinien nastąpić test tego poziomu. Dopiero spadek poniżej granicy 1.3200 powinien skutkować zamykaniem długich pozycji.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: EUR/PLN szybki dojście do poziomu 4.1200 (górnego ograniczenia trendu bocznego i silnego oporu) faworyzuje stronę popytową. Wybicie się ponad tę granicę to znaczne szanse na ruch w kierunku 4.1650-4.1800 (pomiędzy 50 sesyjną średnią kroczącą oraz 38.2% zniesienia Fibonacciego.

Wykres

Technicznie USD/PLN: na razie nie widać zagrożenia dla spadków na USD/PLN. Testem będzie poziom 3.0500. Jego udane przebicie może skutkować nawet dojściem do 3.0000. Jeżeli jednak powrócimy do 3.1400-3.1500 wtedy wybicie powyżej tej granicy może spowodować silny ruch w kierunku 3.26-3.28.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: żadnych zmian nie widać na parze CHF/PLN. Cały czas utrzymuje się ona w kanale 3.36-3.41. Dopiero wybicie się powyżej lub poniżej tej granicy powinno zmobilizować odpowiednio stronę popytową lub podażową.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: