Nowości

Komentarz walutowy z 14.03.2016

, autor:

Marcin Lipka

Główna para walutowa konsoliduje się przed środowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej. Czy korelacja EUR/USD z innymi instrumentami ulega załamaniu? Złoty zauważalnie zyskuje na wartości po piątkowym, względnie jastrzębim posiedzeniu RPP.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 16.00: Konferencja po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

Od czego będzie uzależniony EUR/USD?

Do czwartkowego posiedzenia EBC kluczowe instrumenty na głównych klasach aktywów generowały podobne sygnały. Gdy dochodziło do wzrostów na giełdach w USA, rosły również rentowności obligacji skarbowych w Stanach Zjednoczonych. To wzmacniało dolara i spychało EUR/USD w oczekiwaniu na dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej przez Fed.

Ruch w dół na głównej parze walutowej, można było usprawiedliwiać finansowaniem carry trade w euro podczas dobrego sentymentu. Perspektywa utrzymania stóp procentowych blisko zera przez kolejne lata to dobry argument, by pożyczać w europejskiej walucie i inwestować na świecie.

Również, gdy następowało pogorszenie sentymentu globalnego oddalające Fed od podwyżek stóp procentowych i spychające rentowności amerykańskich papierów w dół, interpretowano te wydarzenia jako negatywny sygnał dla dolara, gdyż może między innymi obniżać przyszłą różnicę pomiędzy stopami procentowymi w USA i strefie euro.

Bardzo poważnie zaburzenie tych zależności nastąpiło po posiedzeniu EBC. Euro wyraźnie zyskał na wartości do dolara. Jednak w tym czasie nie nastąpiło pogorszenie sentymentu globalnego. Wręcz przeciwnie. Od tego czasu rentowności 2-letnich obligacji USA wzrosły z około 0.88% do 0.96%. S&P 500 podwyższył się w tym czasie o około 1.5%. Papiery skarbowe i akcje utrzymały więc dodatnią korelację, a dolar już nie.

Teoretycznie taka sytuacja jest możliwa, jeżeli oczekiwania inflacyjne, mierzone np. rentownością niemieckich 2-letnich obligacji, znacznie wzrosną i zawężą spread pomiędzy ich amerykańskimi odpowiednikami. Tak się jednak nie stało. Rentowności wzrosły, ale pozostają na wyraźnie ujemnych poziomach (minus 0.47%), a spread jest najwyższy od prawie 10 lat i wynosi 1.43 punktu procentowego.

Na tę chwilę nie ma więc wielu argumentów, że dobry sentyment rynkowy dawał sygnały dla EUR/USD. A można nawet stwierdzić, że wręcz przeciwnie. Jeżeli sytuacja na świecie będzie się poprawiać, wtedy podwyżki stóp procentowych w USA powinny zwiększać dysparytet pomiędzy kosztem pieniądza w Stanach oraz w strefie euro i powodować większą atrakcyjność USD w relacji do EUR. Dodatkowo EBC powinien utrzymywać łagodną politykę pieniężną przez kolejne lata, co nadal jest dobrym argumentem do stosowania carry trade finansowanego w euro.

Stąd ostatnie ruchy mogą być jedynie krótkotrwałym zaburzeniem rynkowym, które dodatkowo zostało wywołane przez nieco wyolbrzymione komentarze Mario Draghiego. Kluczowe kwestie kształtujące zachowanie rynku walutowego, czyli polityka pieniężna obu obszarów gospodarczych, pozostają niezmienione.

Ciekawe posiedzenie RPP

Piątkowa decyzja RPP po pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie nie była zaskoczeniem. Praktycznie wszyscy członkowie Rady, który zabierali głos w publicznych wystąpieniach od początku roku, a zwłaszcza po cięciu ratingu przez S&P, podkreślali, że nie należy zmieniać polityki pieniężnej.

Warto jednak zauważyć, że przez ostatnie miesiące zmieniły się jedne z podstawowych elementów dla RPP. Po pierwsze znacznie zostały zredukowane prognozy inflacji na rok 2016. W listopadzie NBP szacował, że w 2016 roku pozostanie ona w przedziale +0.4 do +1.8%. Teraz te szacunki zostały zredukowane do przedziału minus 0.9% do + 0.4%.

Drugim elementem, który uległ zmianie to złagodzenie polityki pieniężnej przez EBC. Powoduje to, że dysparytet stóp procentowych pomiędzy Polską a strefą euro pozostanie względnie szeroki, co zwiększa szansę napływu kapitału portfelowego. W takim scenariuszu można było oczekiwać wysłania przez RPP przynajmniej łagodnego sygnału, że mimo utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie, istnieje pewne prawdopodobieństwo na ich obniżenie.

Tak się jednak nie stało. Można więc odebrać piątkowy komunikat jako względnie jastrzębi. Potwierdzeniem tego jest również reakcja na EUR/PLN, który dziś schodzi w okolice 4.28. Silniejszy złoty przekłada się również na zejście CHF/PLN do poziomu 3.90. Można oczekiwać, że jeżeli sentyment globalny się nie pogorszy, wtedy euro powinien pozostawać w przedziale 4.25-4.30.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: