Nowości

Komentarz walutowy z 14.05.2014

, autor:

Marcin Lipka

Zamieszanie z wczorajszymi sugestiami Bundesbanku. Raport o inflacji i konferencja szefa Banku Anglii. Słabe dane z USA oraz możliwa rewizja PKB za pierwszy kwartał poniżej zera. Chojna-Duch nie wyklucza cięcia stóp procentowych w wypadku luzowania polityki monetarnej przez EBC. Złoty pozostaje stabilny, jednak rośnie prawdopodobieństwo wybicia się w górę pary USD/PLN.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Opublikowane już dane o bezrobociu z Wielkiej Brytanii (szacunki: 6.8%; aktualna wartość 6.8%).
  • 11.30 CET: Raport o inflacji Banku Anglii oraz wystąpienie Marka Carneya.

Plotki. Inflacja. Dane z USA

Wtorkową sesję na rynku zdominowały plotki na temat możliwego poparcia przez Bundesbank nie tylko cięcia stóp procentowych, ale także skupu aktywów z rynku. Poza tym mieliśmy znacznie słabsze dane z USA (choć biorąc pod uwagę rewizję nie były takie złe), a także kolejne polityczno-dyplomatyczne rozgrywki na linii Zachód-Rosja-Ukraina (bez żadnego wpływu na analizowane aktywa). Dziś natomiast większość inwestorów będzie analizować raport o inflacji Banku Anglii oraz wystąpienie szefa BoE, które może być dobrym prognostykiem tego, jak zachowają się inne banki centralne, gdy ożywienie gospodarcze będzie wywierać presję wzrostową na inflację i trzeba będzie rozpocząć cykl podwyżek stóp procentowych.

Wczoraj około południa mieliśmy dość silny (około 50+pipsowy) spadek EUR/USD. Nie był on jednak spowodowany słabszym odczytem ZEW (o czym pisałem w poprzednim komentarzu), ale doniesieniami „The Wall Street Journal” o możliwym złagodzeniu stanowiska Budnesbanku i poparciu przez niego agresywnych działań EBC, które „włączałyby negatywne stopy depozytowe, długoterminowe pożyczki dla banków o ograniczonym z góry oprocentowaniu, czy skup spakowanych kredytów bankowych (czyli luzowanie ilościowe oparte o dług prywatny – przyp. aut.)”. „WSJ” jednak pozyskał te informacje z nieoficjalnego źródła, co spowodowało, że inne agencje informacyjne próbowały doprecyzować komunikat, z czego wynikło jeszcze większe zamieszanie. Źródła Rutersa donosiły, że „Bundesbank zawsze wspierał działania EBC” (czyli typowo wymijająca odpowiedź), natomiast Bloomberg, powołując się na swoje kontakty, donosił, że nawet jeżeli nowe projekcje EBC (publikowane w czerwcu i wymienione ostatnio przez Draghiego jako element warunkujący „działanie” Banku) pokażą niższe szacunki inflacji na rok 2016 niż te przedstawione w marcu, „nie oznacza to automatycznego poparcia Bundesbank dla jakiejkolwiek stymulacji”. W rezultacie brak jednoznaczności doniesień (co zresztą nie jest nowością) spowodował zatrzymanie ruchu spadkowego, a uczestnicy rynku pozostali podzieleni na wierzących, że przedstawione informacje zostały celowe ujawnione przez władze EBC (by np. sprawdzić reakcję rynku) oraz przekonanych, że nieoficjalność doniesień była prawdziwa i późniejsze sprostowania miały na celu zapobieżenie rozprzestrzenianiu się niejawnych raportów.

Opublikowane przed chwilą dane z brytyjskiego rynku pracy były zgodne z oczekiwaniami (stopa bezrobocia spadła do 6.8%), jednak wyraźnie zwolnił wzrost wynagrodzeń (nie przekracza poziomu inflacji), co powoduje spadek na GBP/USD. Gracze na funcie czekają jednak głównie na raport Banku Anglii (BoE) o inflacji, gdzie, prócz tytułowej projekcji zmian cen na najbliższe kwartały, zostaną zaprezentowane również prognozy wzrostu gospodarczego i poziomu bezrobocia. Równie uważnie będzie analizowana konferencja Marka Carneya, podczas której prezes BoE będzie najprawdopodobniej starał się z jednej strony zasygnalizować, że stopy procentowe zostaną podniesione w przeciągu najbliższego roku (gospodarka wyraźnie się rozwija), ale zacieśnianie polityki pieniężnej będzie zdecydowanie wolniejsze niż historycznie podczas analogicznego cyklu koniunkturalnego (ze względu na utrzymujące się wolne zasoby siły roboczej). Reakcje na funcie będą przede wszystkim zależeć od tego, jak zmienią się prognozy inflacji, bezrobocia i wzrostu gospodarczego w porównaniu z lutowymi szacunkami oraz jak przebiegać będzie konferencja udziałem Carneya. Zachowanie się szterlinga pokaże także, ile pozytywnych informacji zostało już zdyskontowane w ostatnich wzrostach GBP.

Dość słabo wypadły wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej (prognoz y wynosiły w granicach +0.4%, podczas gdy odczyt był na poziomie 0.1%) w USA. Co prawda odczyt za marzec został zrewidowany wyraźnie w górę (biorąc pod uwagę dwa miesiące właściwie można powiedzieć, że dane były bliskie konsensusowi), jednak na rynku pozostało pewne zaniepokojenie, czy wyjście gospodarki z zimowej stagnacji będzie tak silne, jak przewidują niektórzy ekonomiści.

Pozostając po drugiej stronie oceanu, warto zwrócić uwagę na krótki artykuł w „The Wall Street Journal” przedstawiający prognozowaną rewizję w dół odczytu PKB z USA za pierwszy kwartał (wstępny odczyt był na poziomie +0.1% k/k, sezonowo wyrównany, annualizowany; drugi szacunek ma się pojawić 29 maja). W związku z publikacją Departamentu Handlu o niższym wzroście zapasów w marcu JPMorgan twierdzi, że amerykańska gospodarka skurczyła się w pierwszych trzech miesiącach 2014 roku o 0.8%. Podobne szacunki przeprowadził Barclays Capital, według którego PKB za oceanem obniżyło się o 0.6%. Mimo iż dane są historyczne mogą negatywnie wpłynąć na USD, jeżeli okażą się prawdą.

Reasumując, dziś najciekawiej będzie na parach powiązanych z funtem. Para EUR/USD powinna być stabilna i jedynie wyraźnie sugestie (oficjalne) dotyczące przyszłej polityki monetarnej ze strony przedstawicieli EBC mogą zepchnąć główną parę walutową poniżej poziomu 1.3700.

Chojna-Duch

Podobnie jak w poprzednich dniach, mieliśmy spokojny handel zarówno na parze EUR/PLN, jak i CHF/PLN. Nieco więcej zmienności obserwowaliśmy na USD/PLN i niewykluczone, że para powoli przygotowuje się do wybicia w górę. Target takiego ruchu można wyznaczyć przynajmniej na okolice 3.10. Aby ten scenariusz się zrealizował, musimy jednak poczekać na dalszą przecenę EUR/USD, gdyż jest mała szansa, by doszło do wyraźniejszego osłabienia się złotego na szerokim rynku (czyli w stosunku do euro).

Dość ciekawą wypowiedź profesor Chojny-Duch opublikowały rano agencje informacyjne. Jak donosi PAP, członkini RPP stwierdziła: „Nie wykluczam możliwości powrotu do dyskusji o obniżkach stóp, jeżeli EBC w czerwcu obniżyłby stopy lub skłoniłby się w kierunku niekonwencjonalnej polityki pieniężnej, a inflacja w Polsce pozostawałaby niska, a wzrost PKB był poniżej projekcji” W komentarzu po posiedzeniu EBC sugerowałem, że nawet jeżeli Draghi zdecyduje się na łagodzenie polityki pieniężnej w strefie euro, nie musi to oznaczać wzmocnienia złotego, gdyż RPP może opóźnić zacieśnianie polityki pieniężnej. Nikt z Rady jednak wcześniej nie sugerował, że mogłoby dojść do poluźnienia polityki pieniężnej (nawet biorąc pod uwagę wiele warunków zasugerowanych przez Chojną-Duch), stąd poranne doniesienia powinny wywołać dodatkowe dyskusje w najbliższych tygodniach (negatywne dla PLN).

Reasumując, dziś powinniśmy mieć relatywnie spokojny handel (prócz funta). Pary EUR/PLN i CHF/PLN powinny pozostać blisko obecnych poziomów, natomiast mimo zwiększenia się szans na aprecjację USD/PLN wzrosty powyżej granicy 3.06 nie powinny nastąpić w najbliższych godzinach.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3750-1.3850 1.3850-1.3950 1.3650-1.3750
Kurs EUR/PLN 4.1800-4.2200 4.1800-4.2200 4.1800-4.2200
Kurs USD/PLN 3.0300-3.0700 3.0100-3.0500 3.0600-3.0800
Kurs CHF/PLN 3.4200-3.4600 3.4200-3.4600 3.4200-3.4600

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6850-1.6950 1.6950-1.7050 1.6750-1.6850
Kurs GBP/PLN 5.0900-5.1300 5.1100-5.1500 5.0700-5.1100

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: