Komentarz walutowy z 14.08.2017

14.08.2017 12:23 | Marcin Lipka

Jen i frank tracą na wartości co sugeruje zmniejszenie geopolitycznych obaw podczas europejskiego otwarcia. Coraz mniejsze szanse na kolejne podwyżki stóp procentowych w USA. Mała szansa na utrzymanie przyspieszenia japońskiej gospodarki. Złoty ustanowił nowe, 7-miesięczne minima do forinta. EUR/PLN blisko poziomu 4.28.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Inflacja bazowa w Polsce (szacunki: 0.0 proc. m/m oraz 0.8 proc. r/r).

Redukcja napięcia

Otwarcie europejskiej sesji na rynku walutowym pokazuje, że ryzyka geopolityczne według inwestorów zaczynają się zmniejszać. Jen w relacji do dolara traci około 0.5 proc. mimo znacznie wyższych od oczekiwań odczytów PKB z japońskiej gospodarki. Południowokoreański won z kolei zyskuje do dolara około 0.6 proc., co oznacza zniesienie ok. 1/3 ruchu związanego z globalnymi zawirowaniami.

Mniejszy stopień awersji do ryzyka jest również obserwowany na franku. EUR/CHF porusza się nieco powyżej granicy 1.1400, co oznacza, że jesteśmy jedynie o 100 pipsów od ostatnich szczytów i większość ostatnich strat została odrobiona. Podobnie sytuacja wygląda na EUR/USD, na którym okolice 1.1800 są obecnie testowane.

Warto jednak zauważyć, że w przypadku głównej pary walutowej względnie wysokie notowania wynikają także z ogólnej słabości dolara. Piątkowe dane z USA pokazały stosunkowo ograniczone tempo wzrostu cen (0.1 proc. m/m vs oczekiwane 0.2 proc. m/m ). W wielu kategoriach widać było nawet ich spadki – ubrania, nowe samochody, zakwaterowanie. Cała kategoria usług (60 proc. koszyka inflacyjnego) urosła jedynie 2.4 proc. r/r i 0.1 proc. m/m. W ujęciu rocznym był to najniższy odczyt od maja 2015.

Brak presji inflacyjnej przekłada się także na notowania obligacji skarbowych USA. Rentowności 5-letnich amerykańskich instrumentów spadły w piątek do poziomu 1.73 proc., co było najniższą wartością od 3 miesięcy. Obecnie prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA na grudzień wynosi 36 proc., podczas gdy w czwartek było to 43 proc. Pełną podwyżkę kosztów kredytu (o 25 pkt bazowych) rynek wycenia dopiero na listopad 2018. Oczekiwania dotyczące zacieśnienia monetarnego przez Fed cały czas więc maleją, a więc i szanse na odbicie dolara także pozostają ograniczone.

Japońskie PKB

Uwagę rynkową przykuły dziś odczyty PKB z Japonii, gdzie wzrost wyniósł 4.0 proc. w (k/k w ujęciu zanualizowanym), podczas gdy spodziewano się publikacji na poziomie 2.5 proc. Dodatkowo zrewidowane jeszcze w górę dane za pierwszy kwartał z 1.0 do 1.5proc. q/q.

Stosunkowo dobrze wygląda także wartość w relacji r/r. Pokazuje on, że w porównaniu do drugiego kwartału 2016 japońska gospodarka urosła o 2.0 proc. Także składowe wzrostu wyglądają optymistycznie – konsumpcja prywatna +1.8 proc. r/r, a inwestycje +5.8 proc. r/r. Niestety prawdopodobnie mamy do czynienia tylko z cyklicznym, krótkotrwałym przyspieszeniem gospodarki w Japonii.

Lipcowe dane banku centralnego (BoJ) nadal pokazują, że potencjalny wzrost PKB utrzymuje się poniżej granicy 1.0 proc. rocznie i nie przekroczył tej wartości od ponad dekady. Potwierdzają to historyczne dane z Japonii. Przez ostatnie 10 lat gospodarka rozwijała się średnio w tempie 0.5 proc. r/r, a przez 20 lat wzrost PKB wynosił 0.8 proc. rocznie. Minione 5 lat to rozwój w tempie 1.1 proc. rocznie, ale warto zauważyć, że do 4 lat mamy do czynienia z ekstremalnie łagodną polityką pieniężną i ogólnie polepszeniem się koniunktury na świecie. Na razie jest więc niezwykle mała szansa, by japońska gospodarka zaczęła się w długim terminie rozwijać powyżej 1.0 proc. rocznie.

Złoty nadal względnie słaby

Spadek EUR/PLN do poziomu 4.28 czy też CHF/PLN do okolic 3.75 może pokazywać, że złoty zaczyna odrabiać ostatnie straty. Warto jednak zauważyć, że w relacji do forinta polska waluta ustanowiła przed godziną 9.00 nowe 7-miesięczne minima poniżej granicy 71 na parze PLN/HUF. Oznacza to, że zachowanie się złotego w regionie pozostaje słabe prawdopodobnie ze względu na wysoki stopień niepewności politycznej wewnątrz kraju. Ostatnie geopolityczne zawirowania tylko pogłębiły ten stan.

Kalendarz makroekonomiczny w głównych gospodarkach jest dziś pusty. W Polsce jednak NBP opublikuje odczyt inflacji bazowej za lipiec. Konsensus ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga waha się pomiędzy 0.8 i 0.9 proc. r/r. Jest duża szansa, że blisko tego przedziału będzie faktyczny odczyt. Prawdopodobnie dopiero dojście do 1.0 proc. mogłoby nieco pomóc złotemu. Na to jednak jest ograniczona szansa, stąd PLN powinien pozostać blisko bieżących okolic.

 


Zapisz się do newslettera walutowego

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Zobacz również:

11.08.2017 | 15:12

Popołudniowy komentarz walutowy z 11.08.2017

Po ostatnich stosunkowo dobrych danych z USA, inflacja konsumencka w lipcu zawodzi - dolar nurkuj...

11.08.2017 | 12:26

Komentarz walutowy z 11.08.2017

Spadki rentowności obligacji skarbowych w USA, wyprzedaż dolara względem jena oraz komentarze ze ...

10.08.2017 | 14:59

Popołudniowy komentarz walutowy z 10.08.2017

Nieco gorsze od oczekiwań dane zatrzymały aprecjację dolara. Polska waluta kontynuuje spadki, cho...

10.08.2017 | 12:23

Komentarz walutowy z 10.08.2017

Nadal kwestie geopolityczne rządzą na rynkach, chociaż niespodziewanymi liderami wzrostu wartości...