Nowości

Komentarz walutowy z 14.10.2016

, autor:

Marcin Lipka

Funt pozostaje na rekordowo niskich poziomach. Sprzedaż detaliczna z USA i wystąpienie Yellen wydarzeniami popołudnia. Sytuacja na złotym pozostaje stabilna, choć niewykluczone jest jego wzmocnienie, gdyby sygnały z zagranicy zmniejszyły presję na podwyżkę stóp procentowych w USA.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: Sprzedaż detaliczna z USA (szacunki: +0.6% m/m, z wyłączeniem paliw i aut +0.3% m/m).
  • 14.30: Ceny producentów z USA, z wyłączeniem żywności i paliw (szacunki: +1.2% r/r).
  • 14.30: Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (szacunki: 91.8 pkt).
  • 19.30: Wystąpienie szefowej Fedu, Janet Yellen.

Wieloletnie minima funta.

Według informacji zamieszczonych przez Bank Anglii, wycena funta w relacji do koszyka walut krajów wchodzących w skład brytyjskiej wymiany handlowej, spadła do najniższych poziomów od przynajmniej 1990 roku (od tego momentu są dostępne dane). „Financial Times” natomiast pisał, że funt jest najsłabszy do „koszyka” od 168 lat.

Niezależnie jak spojrzymy na szterlinga, jest on bardzo słaby. Jego ostatnia przecena jest pochodną wystąpień przedstawicieli brytyjskiego rządu. Theresa May i jej współpracownicy jasno sugerowali, że kwestie zmniejszenia imigracji są dla nich ważniejsze, niż dostęp do wspólnego rynku. Sytuacji funta dodatkowo nie poprawiają wypowiedzi zagranicznych oficjeli.

Zagraniczne media sporo miejsca poświęciły wczorajszym komentarzom Donalda Tuska. „FT” i Reuters zwracały uwagę, że szef Rady Europejskiej powiedział, że w jego opinii „jedyną alternatywą dla twardego Brexitu jest brak Brexitu”, sugerując przy tym, że Unia nie zgodzi się na żadne złagodzenie swojego stanowiska w kontekście imigracji, czy płacenia przez Zjednoczone Królestwo składki do wspólnego budżetu.

Problemy mogą również narastać wewnątrz Wielkiej Brytanii. Referendum w sprawie przynależności Szkocji do UK domaga się Nicola Sturgeon. Według szefowej Szkockiej Partii Narodowej sytuacja po Brexicie się zmieniła i Szkoci ponownie powinni wypowiedzieć się na temat niepodległości. Przypomniała także, że Szkoci w stosunku 62% do 38% poparli pozostanie w strukturach UE.

Londyński sąd ma natomiast zdecydować w najbliższych dniach, czy rząd Theresy May ma prawo uruchomić artykuł 50, czy też musi to zrobić parlament. Wyrok korzystny dla parlamentu mógłby w krótkim terminie pomóc szterlingowi, chociaż prawdopodobnie niezależnie od decyzji sądu w Londynie, obie strony odwołają się do sądu najwyższego.

Elementów wrażliwych dla funta jest więc nadal dość sporo. Na końcu nie można zapomnieć o olbrzymim deficycie na rachunku obrotów bieżących. Obecny spadek szterlinga może częściowo zmniejszać nierównowagę na rachunku obrotów towarowych, ale ten proces jest długotrwały i prawdopodobnie będzie przede wszystkim wymagał ograniczenia importu, a nie jedynie lepszej konkurencyjności eksportu. Biorąc więc pod uwagę wszystkie zagrożenia, fundamentalna sytuacja funta jest nadal niekorzystna. Nadal jest również bardziej prawdopodobne, że zobaczymy w najbliższym czasie nowe minima na „koszyku” funta, niż że najgorsze na GBP jest już za nami.

Sygnały z USA

Dziś rynek globalny powinien przede wszystkim zwrócić uwagę na wyniki sprzedaży detalicznej z USA. Szacunki ekonomistów zakładają jej wzrost (z wyłączeniem paliw i samochodów) o 0.3% m/m, po spadku o 0.1% w ubiegłym miesiącu. To są praktycznie ostatnie ważne dane wchodzące w skład PKB za 3 kwartał. W tym momencie model GDPNow Fedu z Atlanty, pokazuje wzrost na poziomie 2.1% k/k w ujęciu zanualizowanym.

Ważne powinno być również dzisiejsze wystąpienie Janet Yellen. Ma ono rozpocząć się o 19.30 polskiego czasu w Bostonie. Ponieważ ostatnie wzmocnienie dolara zostało potwierdzone także przez ruchy na rynku instrumentów dłużnych, szanse na większe osłabienie USD są dość ograniczone. Aby do niego doszło, dane o sprzedaży musiałyby utrzymać się blisko poziomu zera, a wystąpienie Yellen podkreślać gołębie argumenty.

Złoty nadal względnie słaby

Stosunkowo niewiele dzieje się na krajowej walucie. Pozostaje ona dość słaba, ale zmiany są względnie ograniczone. Rano mieliśmy spadek EUR/PLN minimalnie poniżej 4.29, ale już przed południem nastąpił powrót w okolicę 4.30. Wydaje się, że handel w tym dość ograniczonym przedziale wahań jest scenariuszem bazowym w obecnej sytuacji globalnej.

Większa zmienność może być natomiast obserwowana na USD/PLN, gdyż ta para jest bardziej podatna na dane z USA. Gdyby odczyty ze Stanów były bliskie lub lepsze od konsensusu, to możemy zobaczyć wzrost dolara nawet do poziomu 3.92. W przypadku gorszych danych oraz gołębiego wystąpienia Yellen niewykluczony byłby powrót USD/PLN nawet do okolic 3.87-88.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: