Nowości

Komentarz walutowy z 14.11.2016

, autor:

Marcin Lipka

Indeks dolara o włos od kilkunastoletnich szczytów. Wzrost oczekiwań inflacyjnych w USA może być pozytywny dla USD, przynajmniej w perspektywie najbliższych tygodni. Złoty wraz z innymi walutami rynków wschodzących wyraźnie traci na wartości. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych powyżej 3.5%.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Brak danych, które mogą wyraźnie wpłynąć na analizowane pary walutowe.

Dolar dominuje na rynkach

Dziś przed południem widać dalszą intensyfikację trendów obserwowanych przed weekendem. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA przekraczają granicę 2.25%, co oznacza, że od minimów zanotowanych po wyborach wzrosły już 55 pkt bazowych. Prawie 30 pkt bazowych wzrosły rentowności 2-letnich instrumentów dłużnych emitowanych przez Stany Zjednoczone. Testują one obecnie poziom 1.00%.

Wzrost oczekiwań inflacyjnych, które są pochodną zapowiedzi wyższych wydatków fiskalnych przy wzroście gospodarczym bliskim potencjałowi, powoduje, że Rezerwa Federalna może szybciej od wcześniejszych sugestii podnosić stopy procentowe. Jest to, przynajmniej w krótkim i średnim terminie, pozytywna informacja dla dolara.

W kontekście kilku lat efekt wyższych inwestycji infrastrukturalnych zależy głównie od ich odpowiedniego wykorzystania. Jeżeli poprawią one możliwości wytwórcze gospodarki, wtedy pozytywne efekty mogą być długotrwałe. Natomiast gdyby ich zaadresowanie było błędne, to potencjalny PKB ulegnie obniżeniu, stopy procentowe będą niższe i finalnie dolar straci na wartości.

W przypadku Stanów Zjednoczonych rynek głównie patrzy jednak na krótkoterminowy efekt. Ten jest obecnie korzystny dla USD, co dobrze pokazuje indeks dolara. Dziś przekroczył on poziom 100, co oznacza, że amerykańskiej walucie brakowało tylko pół procenta, by osiągnąć najwyższe poziomy od ponad 13 lat.

Warto także pamiętać, że nie tylko oczekiwania wyższych stóp procentowych w USA powodują wzrost dolara amerykańskiego. Mimo ostatnich komentarzy sugerujących złagodzenie protekcjonistycznej retoryki Trumpa część inwestorów może się obawiać, że korzystny bilans wymiany handlowej Azji czy Ameryki Łacińskiej ze Stanami ulegnie pogorszeniu. Słabsza perspektywa gospodarcza tych państw jest najszybciej wyceniania poprzez rynek walutowy.

Wysoka atrakcyjność USD zarówno do walut krajów rozwiniętych, jak i rozwijających oraz możliwość bardziej stromej ścieżki przyszłych stóp procentowych to fundamentalne powody, że przynajmniej w perspektywie kilku najbliższych tygodni dolar pozostawał bardzo silny. Niewykluczone jednak, że do wyższej wyceny amerykańskiej waluty będziemy musieli się przyzwyczaić, nawet w perspektywie nadchodzących kwartałów.

Złoty i inne waluty rynków wschodzących

Od początku zeszłego tygodnia sytuacja na walutach rynków wschodzących wyraźnie się pogorszyła. Skala tych zmian tych jest jednak różna. Meksykańskie peso straciło 12 proc. wartości, a brazylijski real oraz południowoafrykański rand są niżej o około 8 proc.

Polska waluta w tym zestawieniu wygląda korzystniej, ale jej przecena w granicach 4 proc. jest bliska tej, obserwowanej na rosyjskim rublu, tureckiej lirze czy węgierskim forincie. Słaby wynik złotego czy forinta to także efekt ich silnego powiązania z euro, a to europejska waluta osłabiła się w stosunku do USD o ponad 2.5 proc. Natomiast względnie ograniczona reakcja na tureckiej lirze to efekt jej wcześniejszej deprecjacji, która powodowała, że praktycznie z dnia na dzień USD/TRY biła historyczne rekordy.

Ogólnie jednak warto zauważyć, że sytuacja na rynku jest nerwowa. Dziś rentowności polskich 10-letnich obligacji skarbowych przekroczyły poziom 3.5 proc. Są to najwyższe poziomy od ponad 2 lat. Częściowo wynika to z ruchów globalnych, ale spread pomiędzy obligacjami niemieckimi o tym samym terminie zapadalności przekraczający wyraźnie 300 pkt bazowych może niepokoić uczestników rynku, co także przekłada się na kondycję PLN.

Stabilizacja na EUR/PLN powinna być widoczna stosunkowo szybko, zwłaszcza że euro jest ogólnie dość słabe. Natomiast powrót USD/PLN poniżej 4.00 wydaje się obecnie mało prawdopodobny. Zauważalna przecena dolara wymagałaby kolejnej silnej zmiany na rynkach globalnych, a to obecnie nie jest scenariuszem bazowym.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: