Nowości

Komentarz walutowy z 15.04.2014

, autor:

Marcin Lipka

Utrzymuje się presja spadkowa na EUR/USD po weekendowych komentarzach przedstawicieli EBC. Wystąpienia przewodniczącej Fedu Janet Yellen. Ukraina podnosi stopy procentowe, by pomóc walucie. Szwedzka korona pozostaje pod presją. ZEW z Niemiec. Nocne dane z Chin. Złoty stabilizuje się w granicach 4.18 za euro. Chojny-Duch o możliwym momencie rozpoczęcia zacieśniania polityki pieniężnej.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30 CET: Dane o inflacji z USA (+0.1% m/m).
  • 14.45 CET: Wystąpienie Janet Yellen na konferencji Fedu w Atlancie.

Reakcje. Ukraina. Korona. Dane

W dniu wczorajszym przez rynek przetoczyła się dyskusja o rzeczywistych zamiarach EBC. Główne pytanie zadawane przez uczestników rynku FX to: czy weekendowe komentarze przedstawicieli banku centralnego strefy euro mają przygotować rynek na wyraźnie poluźnienie polityki monetarnej w najbliższych miesiącach, czy też są jedynie słowną (łatwą i bez większych konsekwencji) próbą przeceny wspólnej waluty?

Wybranie drugiego rozwiązania jest dość intuicyjne, zwłaszcza biorąc pod uwagę sukces osiągnięty przez Mario Draghiego w połowie 2012 roku, kiedy powiedział, że EBC zrobi wszystko, co możliwe, by uratować strefę euro. Za słowami stało kilkaset miliardów euro, które mogło zostać wykorzystane przez bank, by skupić obligacje krajów peryferii, jednak w rezultacie środki te nie zostały użyte, gdyż rynek „stwierdził”, że gra przeciwko EBC może być nieopłacalna. Z drugiej strony nie ma co ukrywać, że przedstawiciele banku centralnego doskonale znają realia rynku i tym razem mogą zastosować inną strategię – nie do końca spójne komunikaty połączane z realnym działaniem. Rezultat wtedy mógłby być podobny do tego w połowie 2012. Ci, którzy najdłużej nie wierzyli w nieskuteczność działania EBC, „sparzyli” się najbardziej (zwłaszcza grając przeciwko euro czy obligacjom peryferii), a efekt był znacznie lepszy niż większość się spodziewała.

Powyższe dywagacje dotyczą jednak średniego terminu. W krótkim okresie uczestnicy FX będą głównie śledzić bieżące dane o inflacji ze strefy euro. Nawet środowa rewizja danych za marzec może wywołać poważniejszą reakcję rynku – wspomóc euro w przypadku aktualizacji odczytu w górę i przecenić je (dość wyraźnie), gdyby okazało się, że jest ona niższa od 0.5% r/r. Niezwykle ważne będą także odczyty wskaźnika cen za kwiecień (ostatniego dnia miesiąca). Jeśli HICP nie odbije przynajmniej do 0.7-0.8% wtedy presja na EBC wzrośnie i cięcie stóp procentowych lub niekonwencjonalne elementy polityki monetarnej mogłyby zostać wprowadzone w maju, lub w czerwcu.

Wczoraj Ukraina zdecydowała się na zacieśnienie polityki monetarnej. Bank centralny w komunikacie zaznacza, że podniesienie stóp procentowych ma na celu wzmocnienie lokalnej waluty oraz powstrzymanie wzrostu inflacji. Obecnie jednak rynek przede wszystkim czeka na uspokojenie się sytuacji politycznej. Dopiero wtedy rząd będzie musiał się zmierzyć ze skumulowanymi przez lata problemami gospodarczymi, które najprawdopodobniej przełożą się w znacznie głębsze spowolnienie niż ocenia to obecna administracja (minus 3% PKB), wyższą inflacje i dalszą presję na lokalną walutę.

Interesująco wygląda sytuacja na szwedzkiej koronie, która przez ostatnie miesiące osłabiła się niespełna 10% (odwracanie się trade'u „safe haven”). Podczas kulminacji kryzysu w strefie euro w 2012, szwedzka waluta była uważana za „bezpieczną przystań”, co powodowało znaczny napływ kapitału i aprecjację SEK. Deprecjacja z minionych dni ma jednak głównie związek z bardzo gołębim komunikatem banku centralnego, który to w ostatnią środę zasygnalizował możliwość obniżenia głównej stóp procentowej (było za tym ruchem dwóch z 6 członków Komitetu). Następnego dnia okazało się, że dane o inflacji za marzec wskazały spadek CPI do minus 0.6% r/r, co potwierdziło możliwość cięcia już na następnym posiedzeniu, a jednocześnie wybiło w górę parę EUR/SEK powyżej granicy 9.00. Biorąc pod uwagę, że Szwecji może grozić pozostawianie blisko deflacyjnego środowiska przez cały 2014 rok (prognozy inflacji zostały zredukowane przez bank do 0.2% r/r z szacowanych 0.6% r/r w lutym), presja na walutę może pozostawać silna i dojście do szczytów 2011 roku w granicach 9.30 nie jest wykluczone.

O godzinie 11.00 został opublikowany index ZEW z Niemiec. Pomimo iż wskaźnik opisujący przyszłe nastroje ekonomistów nieco spadł (głównie z powodu Ukrainy) w porównaniu do marca (o 3.4% do 43.2 punktu), to jednak obecny stan gospodarki jest oceniany najlepiej od lipca 2011 roku. Jak podkreślają przygotowujący publikację eksperci ZEW, spadek przyszłych nastrojów może być również podyktowany bardzo dobrym odczytem bieżącej koniunktury (w indeksie oczekiwań zadawany są 3 pytania – czy w najbliższych 6 miesiącach sytuacja się poprawi, pogorszy, czy się nie zmieni, więc sytuacja nie może się poprawiać w nieskończoność – przyp. aut.). Odczyt powinien być więc neutralny dla wyceny euro.

Dziś i jutro warto zwrócić uwagę na wystąpienia Janet Yellen (powinna być równie gołębia, jak podczas ostatniego wystąpienia w Chicago na temat rynku pracy, co może przecenić USD), CPI z USA oraz nocne dane z Chin (głównie PKB). Interpretacja raportu z Państwa Środka może być jednak trudna, gdyż gorsze wskaźniki makro mogą zostać odebrane jako zachęta do dalszej stymulacji, co powinno pozytywnie działać na aktywa zależne od ryzyka. Reasumując, dziś możemy mieć pewne odreagowanie w ostatnich spadkach na EUR/USD, jednak przed poważniejszymi decyzjami inwestorzy wstrzymają się do nocnych publikacji w Chin oraz środowego odczyty inflacji ze strefy euro.

Powrót do stabilizacji

Brak interwencji ukraińskich wojsk na wschodzie kraju i relatywnie dobra sesja na giełdach za oceanem spowodowały oddalenie się EUR/PLN do granicy 4.20 i powrót do okolic 4.18. Ze spraw krajowych warto zauważyć wczorajszą wypowiedź Elżbiety Chojny-Duch. Przedstawicielka RPP (należąca do gołębiego obozu, choć nie tak radykalna, jak profesor Osiatyński) w rozmowie z PAP potwierdziła scenariusz bazowy Rady, by wydłużyć forward guidance do końca roku na lipcowym posiedzeniu. Chojny-Duch uważa, że podwyżki stóp procentowych mogą rozpocząć się „w przyszłym roku, po pierwszym kwartale”, jeżeli nadal będą przyśpieszać inwestycje (w granicach 8.0% średniorocznie) dodając także, że gdy zacieśnianie się rozpocznie nie będzie ono agresywne.

Reasumując, złoty powinien być dziś relatywnie stabilny. Dane o inflacji z Polski nie powinny wyraźnie wpłynąć na notowania krajowej waluty. Podobnie PLN powinien być odporny na komentarze Yellen (jedynie w wypadku bardzo gołębich może niewiele zyskać). Para EUR/PLN powinna poruszać się w granicach 4.18 plus/minus jeden.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3750-1.3850 1.3850-1.3950 1.3650-1.3750
Kurs EUR/PLN 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000 4.1600-4.2000
Kurs USD/PLN 3.0100-3.0500 2.9900-3.0300 3.0400-3.0800
Kurs CHF/PLN 3.4200-3.4600 3.4200-3.4600 3.4200-3.4600

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6550-1.6650 1.6650-1.6750 1.6450-1.6550
Kurs GBP/PLN 5.0100-5.0500 5.0300-5.0700 4.9900-5.0300

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: