Nowości

Komentarz walutowy z 15.04.2016

, autor:

Marcin Lipka

Nieco lepsze publikacje z Chin powinny być pozytywne dla globalnego sentymentu i stabilizacji juana. Niedzielne spotkanie w Dosze ważne dla wyceny ropy w krótkim terminie. Złoty pozostaje słaby, ale stabilny przed południem.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.15: Produkcja przemysłowa z USA (szacunki: minus 0.1% m/m).
  • 16.00: Nastroje konsumentów z USA według Uniwersytetu Michigan (szacunki: 92 punkty).

Lepsze dane z Chin

Dane z Chin w ostatnich kwartałach przykuwają bardzo dużo uwagi. Gospodarka Państwa Środka stała się ekonomicznym barometrem dla świata i podstawowym źródłem zagrożenia dla niektórych. Dzisiejsza publikacja podstawowych wskaźników makroekonomicznych jest nieco lepsza od oczekiwań, ale prawdopodobnie nie przekona pesymistów stabilizacji Pekinu.

Chińskie PKB wzrosło w pierwszym kwartale br o 6.7% r/r. Odczyt był zgodny z oczekiwaniami ekonomistów, a także zmieścił się w środkowym przedziale prognoz nakreślonym przez premiera Li Keqianga na ten rok. Nieco lepiej od mediany szacunków Bloomberga wyglądał natomiast odczyt sprzedaży detalicznej (10.5% r/r vs 10.4% r/r), a produkcja przemysłowa wzrosła o 6.8% r/r, czyli najszybciej od połowy zeszłego roku.

Wielu ekonomistów, którzy analizują dane z Chin wątpią w ich wiarygodność. Stąd poza oficjalnymi publikacjami szeroko omawiane są inne czynniki – np. produkcja stali, cementu czy energii elektrycznej. Jednak również te odczyty były względnie dobre zwłaszcza w porównaniu do danych z ostatnich miesięcy, choć 24 – procentowy wzrost produkcji cementu był głównie spowodowany przez niską bazę rok temu i przesunięcie się chińskiego nowego roku.

Patrząc na inne dane można powiedzieć, że działania Pekinu w celu pobudzenia popytu zadziałały. Wydatki infrastrukturalne wzrosły prawie 20% r/r. Łagodniejsza polityka pieniężna zwiększyła inwestycje w sektorze nieruchomości o 6.2% w pierwszym kwartale roku. Warto również zwrócić uwagę, na dwucyfrowy wzrost produkcji i sprzedaży samochodów.

To co rynkom mogło się częściowo nie spodobać do fakt, że pobudzanie inwestycji infrastrukturalnych i sektora nieruchomości niesie za sobą wiele ryzyk, a jednocześnie nie przybliża Chin do przechodzenia z gospodarki opartej na wykorzystywanie surowców i inwestycje publiczne do konsumpcji i usług. Z drugiej jednak strony optymistyczne trzeba odebrać fakt, że stymulowanie gospodarki zadziałało i ryzyko głębszego spowolnienia zostało obniżone. Wydaje się, że do podobnego wniosku mógł również dojść MFW w najnowszych prognozach, który nieco podwyższył prognozy wzrostu PKB Państwa Środka na rok 2016 i 2017, ale obniżył szacunki na początek kolejnej dekady.

Ogólnie jednak dane z Chin powinny stabilizować przede wszystkim juana. Presja na wyprzedaż CNY powinna być mniejsza, co zresztą potwierdzają ostatnie dane o wzroście rezerw walutowych. Ogólnie odczyty z Państwa Środka powinny być również pozytywne dla gospodarek krajów Azjatyckich, a także zmniejszać zmienność i walut nawet jeżeli działania Pekinu mogą nieść większe ryzyka w kolejnych latach zwłaszcza jeżeli chodzi o możliwość obsługi zadłużenia przez niektóre państwowe firmy czy nadpodaż na rynku nieruchomości.

Jakie szanse na porozumienie w Dosze?

Od tygodni uczestnicy rynku ropy naftowej spekulują o możliwości zamrożenia produkcji na poziomie ze stycznia br. W porozumieniu przede wszystkim mają wziąć udział Arabia Saudyjska oraz Rosja, czyli najwięksi eksporterzy tego surowca. W rozmowach mają także uczestniczyć większość mniejszych członków kartelu OPEC, a także Kazachstan czy Meksyk.

Rano okazało się, że do Kataru nie wybieraj się minister ds. ropy Iranu. Ogólnie jednak i tak była bardzo mała szansa, że Teheran weźmie udział w rozmowach ze względu na fakt iż dopiero odbudowuje swój potencjał wydobywczy po zniesieniu sankcji. Ropa jednak spadła około 1% po tych informacjach.

Jakie są więc szanse, że porozumienie dojdzie do skutku? Według ankiety przeprowadzonej przez Bloomberg wśród 40 ekonomistów i analityków głosy rozłożyły się dokładnie na pół. 20 spodziewa się, że w Dosze zostanie ogłoszone zamrożenie produkcji, a 20 oczekuje iż konsensus nie zostanie osiągnięty.

Wydaje się, że biorąc pod uwagę ostatnie zaangażowanie producentów z OPEC oraz spoza kartelu jest jednak większa szansa, że zostanie ustalony maksymalny limit produkcji. Należy jednak również pamiętać, że od pierwszych spekulacji o możliwości ograniczenia produkcji ropa znacznie zyskała na wartości. Stąd pozytywna reakcja może być zauważalna, ale dość krótkotrwała i rynek zacznie skupiać się na scenariuszu przedstawionym przez IEA o dość szybkim zbilansowaniu się popytu i podaży. Można więc oczekiwać, że hipotetyczny wzrost nie powinien przekroczyć 10% czyli 4 USD za baryłkę.

Z kolei gdyby rozmowy w Katarze zakończyły się fiaskiem to notowania mogą znacznie się obniżyć, choć należy również pamiętać, że wydobycie wśród większości państw jest w tym momencie bliskie maksymalnego, a większą przestrzeń do jej zwiększenia ma praktycznie tylko Arabia Saudyjska, która niezależnie od efektów spotkania w Dosze raczej diametralnie nie zwiększy wydobycia. W rezultacie spadek może być silny, ale zejście poniżej 35 USD/baryłkę nie jest scenariuszem bazowym, gdyż produkcja w USA względnie szybko maleje, a niższe ceny powinny jeszcze ten proces przyśpieszyć.

Złoty słaby ale stabilny

Sytuacja na złotym praktycznie się nie zmienia w relacji do euro czy do dolara. Krajowa waluta cały czas jest słaba jednak w związku z neutralnym sentymentem globalnym wyprzedaż nie jest kontynuowana. Utrzymywane są również straty w relacji do forinta na poziomie około 2 procent od początku miesiąca.

Jeżeli nie nastąpi pogorszenie sentymentu globalnego to złoty nie powinien wewnętrznie wygenerować kolejnej fali osłabienia. Natomiast gdyby nastroje na szerokim rynku nagle się pogorszyły wtedy można oczekiwać dość szybkiego osłabienia się PLN i wzrostu głównych par powiązanych ze złotym o około 5 groszy. Z kolei gdyby na rynku zapanował apetyty na ryzyko to złoty prawdopodobnie zyska nieco na wartości, ale aprecjacja prawdopodobnie będzie mniejsza niż w np. w przypadku forinta, co potwierdzi względną słabość rodzimej waluty.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: