Nowości

Komentarz walutowy z 16.11.2016

Dolar testuje trzynastoletnie maksima w relacji do koszyka 6 walut krajów rozwiniętych. Interesujące komentarze Tarullo i Bullarda na temat polityki monetarnej. Dolar blisko 14-letnich maksimów w relacji do złotego. Krajowa waluta pozostaje słaba również w relacji do franka, forinta czy euro.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 15.15: Produkcja przemysłowa z USA (szacunki: +0.2% m/m; przetwórstwo przemysłowe: +0.3% m/m).

Dalsza aprecjacja dolara

Przed południem indeks dolara w relacji do sześciu walut krajów rozwiniętych (euro, jena, funta, dolara kanadyjskiego, szwedzkiej korony i franka szwajcarskiego) testuje 13-letnie maksima. Siła USD jest potwierdzona przez zachowanie amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowności 10-letnich instrumentów są coraz bliżej granicy 2.3%. Również obligacje zapadające za dwa lata przekraczają poziom 1.00%.

Szerszemu indeksowi dolara, wyliczanemu przez Rezerwę Federalną na podstawie udziału danego kraju w wymianie handlowej z USA, brakuje około 7%, by osiągnąć najwyższe poziomy od przynajmniej 1973 roku, czyli od momentu, kiedy ten wskaźnik jest publikowany.

Właściwie od tygodnia nie zmieniły się główne powody, które napędzają siłę USD. W krótkim terminie natomiast wyższa wycena amerykańskiej waluty została wczoraj wsparta przez dobre dane o sprzedaży detalicznej z USA. Warto także zwrócić uwagę na kolejne wypowiedzi członków Fedu, które mimo swojego stosunkowo zachowawczego tonu coraz odważniej odnoszą się do zmian związanych ostatnimi wyborami.

Wypowiedzi Tarullo. Podsumowanie Bullarda

Wczoraj wieczorem gubernator Fedu, Daniel Tarullo, który jest odbierany jako jeden z bardziej gołębich członków FOMC, stwierdził, że „dyskusja na temat przeciwdziałania przegrzaniu się gospodarki z mojego punktu widzenia jest teraz bardziej na stole, niż było to wcześniej”. Tarullo, oczywiście zastrzegał, że cały czas należy być ostrożnym, ale jest on kolejnym członkiem FOMC, który odnosi się do ostatnich wydarzeń z perspektywy możliwych zmian w polityce monetarnej.

Wydaje się jednak, że najciekawsze wystąpienie miał dziś rano w Londynie James Bullard. Zwolennik tylko jednej podwyżki stóp procentowych do 2018 r. przedstawił w tradycyjnej dla siebie formie slajdów, jak zmiany w polityce fiskalnej i zmniejszenie regulacji mogą wpłynąć na wzrost gospodarczy, a przez to na politykę monetarną (prezentacja na głównej stronie Fedu z St. Louis).

Bullard także wspomniał o pomyśle modyfikacji systemu podatkowego, który pozwoli na repatriację zysków osiągniętych przez amerykańskie firmy za granicą. Trump zapowiadał, że te zyski byłyby opodatkowane stopą na poziomie 10%, podczas gdy standardowo wynosi ona 35%. Według szacunków agencji Bloomberg, za granicą korporacje mają około 2.5 biliona dolarów.

Szef Rezerwy Federalnej z St. Louis podkreślił, że napływ tych środków mógłby zwiększyć poziom inwestycji w USA. W rezultacie łącząc elementy deregulacji, niższych podatków oraz wydatków infrastrukturalnych, może doprowadzić do wyższego realnego wzrostu gospodarczego w średnim terminie.

Wracając jeszcze do repatriacji zysków trudno powiedzieć, ile ze środków zgromadzonych za granicą powróci do USA, ale jeśli będzie to nawet niewielka część tych 2.5 biliona USD, to kwoty rzędu kilkuset miliardów mogą także mieć pozytywny wpływ na dolara, jeżeli znaczna ich część jest obecnie przetrzymywana w walucie lokalnej.

Dolar testuje 14-letnie maksima do złotego

Globalna siła dolara przekłada się na bardzo wysoką wycenę amerykańskiej waluty w relacji do złotego. Tuż po południu USD/PLN przekroczył 14-letnie maksima na poziomie 4.1560. Cały czas złoty jest bardzo słaby także do euro, franka i funta, których notowania oscylują odpowiednio blisko 4.45 zł, 4.13zł, oraz 5.15 zł.

Niechęć do polskiego rynku widoczna jest także na rynku obligacji skarbowych. Rentowności 10 – letnich instrumentów są blisko poziomu 3.60%. Choć znaczna część ruchu jest spowodowana zmianami globalnymi, to jednak biorąc pod uwagę słabość złotego te poziomy powinny być już atrakcyjne dla kapitału zagranicznego. Jeżeli tak nie jest, to oznacza, że wielu inwestorów nadal spodziewa się zarówno przeceny długu, jak i PLN.

Warto jednak zauważyć, że nie tylko kwestie globalne są powodem niskiej wyceny złotego. Krajowa waluta w relacji do forinta jest obecnie tylko pół procenta powyżej 3-letnich minimów. Oznacza to, że złoty jest przynajmniej o 3-4% niedowartościowany w relacji do HUF. Z tego również wynika, że gdyby notowania polskiej waluty w relacji do węgierskiej były blisko średnich z ostatnich kwartałów to dolar, euro czy frank byłyby tańsze o około kilkanaście groszy.

 

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: