Nowości

Komentarz walutowy z 17.01.2014

, autor:

Marcin Lipka

Bez niespodzianek po przemówieniu Bena Bernanke w Brookings Institute. Dziś rynek powinien skupić się na danych makroekonomicznych. Wieloletnie „dołki” dolara australijskiego i kanadyjskiego. Polski złoty nadal w okolicach 4.16 za euro i wyczekuje na dane o bilansie płatniczym.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberg'a, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00 CET: Bilans rachunku obrotów bieżących (szacunki ankietowanych przez PAP ekonomistów – deficyt na poziomie 1.07 mld euro).
  • 14.30 CET: Rynek nieruchomości w USA (pozwolenia na budowę: szacunki na poziomie 1.015 miliona; rozpoczęte budowy – 985 tys).
  • 14.30 CET: Produkcja przemysłowa za grudzień w USA (szacunki + 0.3% m/m; przedział oczekiwań pomiędzy minus 0.2% do +0.4%).
  • 15.55 CET: Wskaźnik nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan i Reuters'a (szacunki 83,5 punktu, przedział pomiędzy wartością 80 i 88).

Bez niespodzianek od Bernanke. CAD i AUD

Wczorajsza sesja, podobnie zresztą jak poprzednie, nie wniosła wiele świeżości do notowań EUR/USD i kolejny poranek zaczynamy w okolicach poziomu 1.36. Uczestnicy rynku niczego nowego nie dowiedzieli się także ze wczorajszego wystąpienia przewodniczącego Fed'u w Brookings Institute (http://www.youtube.com/watch?v=dTctldzk5yw ; od 3:40). W okolicach czwartej godziny konferencji był moment rozluźnienia, kiedy Bernanke stwierdził, że „QE nie działa w teorii, ale za to działa w praktyce” na co zadający pytanie zażartował, że to odwrotnie do forward guidance, jednak Bernanke nie odniósł się do tej kwestii szerzej i przeszedł do dalszych tematów. Wygląda więc na to, że będziemy musieli poczekać do 29 stycznia, kiedy Rezerwa Federalna spotyka się na kolejnym posiedzeniu i jest szansa, że w komunikacie odniesie do coraz niższej stopy bezrobocia (6.7%), która coraz szybciej zbliża się do warunków określonych w forward guidance (6.5%). „Zaostrzenie” tego kryterium (obniżenie go lub dodanie minimalnego poziomu inflacji, przy którym stopy mogłoby zostać podniesione) powinno osłabić dolara. Pozostanie tych wyznaczników na obecnym poziomie powoduje, że szanse na podwyżkę stóp procentowych szybciej niż to wcześniej oczekiwano rosną. To byłoby byczym sygnałem dla "zielonego".

Cały czas utrzymuje się słabość waluty surowcowych – CAD i AUD. W tym tygodniu zarówno dolar australijski, jak i kanadyjski spadły do najniższych poziomów od ponad trzech lat. Niska wycena obu „dolarów” to z jednej strony rezultat deprecjacji cen na rynku surowców (głównie dla AUD), konkurencja ze strony łupkowej ropy z USA (głównie dla CAD) jak i wyraźne zapowiedzi łagodnej polityki monetarnej obu banków centralnych. Prezes RBA od dawna twierdzi, że AUD jest przewartościowany, a australijska waluta powinna się osłabić co pomoże zmniejszyć deficyt na rachunku obrotów bieżących. Podobne sugestie płyną również od Stephena Poloz'a. Prezes Banku Kanady chce wspomagać wzrost gospodarczy poprzez stymulację eksportu i niewykluczone, że nawet może obniżyć jeszcze stopy procentowe. W rezultacie powoduje to, że nawet politykę Rezerwy Federalnej można uznać za relatywnie bardziej jastrzębią, gdyż będzie ona dążyć, w perspektywie kliku kwartałów, do zacieśnienia niż łagodzenia. Biorąc oba czynniki pod uwagę zarówno CAD, jak i AUD mają szansę dalej słabnąć.

Reasumując, dziś inwestorzy powinni skupić się na danych makro z USA. Tradycyjnie im lepsze od prognoz odczyty tym większa szansa na wzmocnienie się „zielonego” i spadki EUR/USD. Scenariuszem bazowym jednak nadal pozostają wahania w okolicach 1.3600 do czasu zdecydowanego sygnału na temat forward guidance - „modyfikujemy czy pozostawiamy bez zmian”.

Polski złoty oazą spokoju

Patrząc szerzej na krajową walutę nadal jesteśmy „zieloną wyspą” stabilności. Złoty odporny jest na zawirowania w Turcji, przeceny walut surowcowych, zamieszanie na niektórych rynkach wschodzących, czy nawet perspektywę wychodzenia z luzowania ilościowego z USA. Trudno na tę chwilę znaleźć argumenty, które mogłyby osłabić PLN powyżej poziomu 4.20. Stąd cały czas scenariuszem bazowym dla złotego jest pozostawanie albo na obecnych poziomach, albo lekkie wzmacnianie się (około 1% na kwartał).

W perspektywie kilku godzin, poza informacjami napływającymi z USA, warto zwrócić uwagę na publikację bilansu płatniczego. Szacunki PAP na temat deficytu na rachunku obrotów bieżących wynoszą około 1 miliard euro. Deficyt również zostanie także zanotowany w obrotach towarowych jednak dopiero (lekko) niepokojącym sygnałem byłoby przekroczenie poziomu około 500 milionów euro, gdyż oznaczałoby to wyraźny spadek dynamiki wzrostu eksportu oraz/lub dość szybki wzrost importu (biorąc pod uwagę sytuację z ostatnich miesięcy w obrotach towarowych).

Reasumując, scenariuszem bazowym dla kursu EUR/PLN jest pozostawanie w okolicy poziomu 4.16 (plus/minus 1 grosz).

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3650-1.3750 1.3750-1.3850 1.3550-1.3650
Kurs EUR/PLN 4.1400-4.1800 4.1400-4.1800 4.1400-4.1800
Kurs USD/PLN 3.0100-3.0500 2.9800-3.0200 3.0400-3.0700
Kurs CHF/PLN 3.3600-3.4000 3.3600-3.4000 3.3600-3.4000

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6350-1.6450 1.6450-1.6550 1.6250-1.6350
Kurs GBP/PLN 4.9900-5.0300 5.0100-5.0500 4.9700-5.0100

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: