Nowości

Komentarz walutowy z 17.02.2016

, autor:

Marcin Lipka

Spotkanie przedstawicieli Iranu i Iraku w Teheranie w sprawie działań koordynujących produkcję ropy naftowej. Harker i Rosengren z Fedu gołębi podczas wczorajszych wystąpień. Złoty korzysta z lepszego sentymentu. Kropiwnicki sceptyczny w kwestii modyfikacji polityki pieniężnej.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Produkcja przemysłowa z Polski (szacunki: +2.9% r/r).
  • 14.00: Sprzedaż detaliczna z Polski (szacunki: +2.9% r/r).
  • 14.30: Pozwolenia na budowę domów w USA (szacunki: 1.2 miliona).
  • 14.30: Rozpoczęte inwestycje w sektorze nieruchomości w USA (szacunki: 1.17 miliona).
  • 15.15: Produkcja przemysłowa z USA (szacunki: +0.4% m/m).
  • 20.00: Zapis z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej.

Ropa znowu kreuje nastroje

Dodatnia korelacja pomiędzy ropą naftową i amerykańskim rynkiem akcji była wczoraj zaburzona, ze względu na bezpośrednią reakcję WTI oraz Brent na niewystarczające działania ograniczające produkcję ze strony Arabii Saudyjskiej oraz Rosji. Dziś natomiast oczekiwania przed spotkaniem przedstawicieli Iraku oraz Iranu znowu powodują wzrosty ceny surowców i poprawę na rynku kapitałowym.

Spotkanie w Teheranie ma być kolejnym elementem przekonującym uczestników rynku ropy naftowej, że jej producenci starają się wysłać sygnał o braku zwiększenia w wydobyciu. W przypadku Iraku inwestorzy rzeczywiście mogą się spodziewać, że Bagdad może zaakceptować porozumienie zakładające nieprzekraczanie obecnego poziomu produkcji, gdyż od połowy 2014 r. do połowy 2015 r., został on zwiększona o 1-1.2 miliona baryłek. Od kilku miesięcy jest ona utrzymywana na poziomie 4.2-4.4 mln baryłek dziennie, co również jest rekordowymi wartościami w historii.

Natomiast jeżeli chodzi o wydobycie z Iranu, to cały czas jest ono około 1 miliona baryłek niższe niż przed nałożeniem sankcji. Trudno się więc spodziewać, by Teheran zgodził się utrzymać je na obecnym poziomie. Niewykluczone jednak, że akurat Iran może dostać możliwość zwiększenia wydobycia do konkretnego, nieprzekraczalnego poziomu.

W takim scenariuszu, mimo iż rynek nadal potrzebowałby wielu miesięcy na zbilansowanie się, proces zrównania się popytu z podażą miałby prawdopodobnie szansę zrealizować się szybciej. Mogłoby to ustabilizować ceny, a nawet zwiększyć szansę na jakieś bardziej zauważalne odbicie WTI oraz Brent.

Gołębi Fed

Wczoraj mieliśmy dwa wystąpienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Patrick Harker z Filadelfii, mimo iż podkreślał pozytywne procesy zachodzące w amerykańskiego gospodarce (takie jak: szybki wzrost zatrudnienia, wzrost wynagrodzeń, wzrost konsumpcji czy dobra kondycja systemu finansowego), to jednocześnie zwracał uwagę na zagrożenia z zagranicy oraz ryzyko wolniejszego niż zakładany rozwoju gospodarki.

Najważniejszym jednak stwierdzeniem było zwrócenie uwagi, że „może okazać się rozważne, by zaczekać, zanim inflacja zacznie rosnąć przed podjęciem decyzji o drugiej podwyżce stóp procentowych”. To dość jednoznaczna sugestia, zwłaszcza że w poprzednim akapicie Harker zwracał uwagę, że „inflacja prawdopodobnie nie podniesie się wyraźnie w pierwszej połowie roku”.

W przypadku Rosengrena cała prezentacja była już zdecydowanie bardziej gołębia, co jednak nie powinno być znacznym zaskoczeniem ze względu na fakt, iż przedstawiciel Fedu z Bostonu jest od dłuższego czasu sceptyczny w kwestii zacieśniania monetarnego. Jednak również w jego przypadku, niektóre stwierdzenia mogły być zaskakujące.

Zastanawia się on między innymi nad koncepcją możliwości zmniejszania zakotwiczenia oczekiwań inflacyjnych w okolicach dwóch procent. W podsumowaniu zaznacza natomiast, że „osobiście uważam, że nie będzie potrzeby, by podnosić stopy procentowe, zanim gospodarka powróci do wzrostu zgodnego z potencjałem”.

Oceniając ogólne wypowiedzi przedstawicieli Fedu, należy zauważyć, że decyzja o drugim podniesieniu stóp procentowych może zostać odsunięta poza pierwszą połowę roku. Pewne sygnały dotyczące tego podejścia powinny już być widoczne w opublikowanych dziś „minutes” ze styczniowego posiedzenia Fedu. Stąd może pojawić się pewna presja na dolara amerykańskiego, jeżeli oczywiście sygnały z rynku ropy naftowej nie przejmą wyraźniejszej inicjatywy.

Złoty nieco mocniejszy

Cały czas bardzo niewielki wpływ na złotego mają kwestie lokalne, a sygnały są przede wszystkim kreowane przez ogólny sentyment rynkowy. Dziś przed południem uległ on zdecydowanej poprawie, co przełożyło się na wzmocnienie zarówno złotego, jak i forinta. EUR/PLN jest obecnie notowany w okolicach 4.39, a CHF/PLN spadł w rejony bliskie 3.98.

Jerzy Kropiwnicki wypowiadał się w kontekście polityki pieniężnej na antenie trzeciego programu Polskiego Radia. Powołany niedawno przedstawiciel RPP mówił, że nie spieszyłby się do zmiany stóp procentowych oraz oczekuje, że nowi członkowie Rady będą „ostrożni” w kontekście polityki pieniężnej. Według niego PKB w Polsce wzrośnie w tym roku o 3.5-3.6% r/r. Wypowiedzi Kropiwnickiego wpisują się w sugestie innych członków władz monetarnych, iż na razie moment nie jest dobry na modyfikację stóp procentowych.

Dziś, mimo iż wydarzeniem dnia na krajowym rynku będą dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, to jednak prawdopodobnie sygnały z zagranicy, a zwłaszcza z rynku ropy naftowej, pozostaną dominujące. Jeżeli sentyment wyraźnie się nie pogorszy, EUR/PLN powinien pozostać blisko 4.40, a frank nie będzie przekraczać 4.00.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: