Nowości

Komentarz walutowy z 17.03.2016

, autor:

Marcin Lipka

Wyraźnie bardziej gołębia Rezerwa Federalna. Fed coraz bardziej zorientowany na wydarzenia globalne. Dolar zauważalnie traci na rynku globalnym, w tym również do złotego. Pozostałe pary powiązane z PLN pozostają względnie stabilne.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Produkcja przemysłowa z Polski (szacunki: +5.3% r/r).
  • 14.00: Sprzedaż detaliczna z Polski (szacunki: +3.2% r/r).

Fed obiera globalną perspektywę

Środowy wynik posiedzenia Rezerwy Federalnej był zdecydowanie bardziej gołębi od rynkowych oczekiwań. Potwierdza to zachowanie dolara amerykańskiego, który stracił 1-2% w relacji do wiodących walut krajów rozwiniętych oraz rozwijających się. Spektakularnie wygląda również zmiana na rentownościach 2-letnich obligacji skarbowych USA. Tuż po publikacji projekcji makroekonomicznych i konferencji prasowej Janet Yellen spadły one z okolic 1.00% poniżej 0.85%.

Warto jednak zauważyć, że sam komunikat Rezerwy Federalnej jest względnie optymistyczny w pierwszych akapitach. Fed pisze, że gospodarka „rośnie w umiarkowanym tempie”, wydatki gospodarstw domowych również „rosną w umiarkowanym tempie”, a rynek nieruchomości zanotował „dalszą poprawę”.

Pozytywne oceny płyną także z rynku pracy, który według Fedu „dalej się wzmacnia”. FOMC zwrócił również uwagę na inflację, która „podniosła się w ostatnich miesiącach”, choć nadal pozostaje poniżej 2-procentowego celu. Pojawia się więc pytanie, co spowodowało, że mediana oczekiwań podwyżek stóp procentowych przez ostatni kwartał, została obniżona z 1% do 0.5% na ten roku oraz że Fed nie był w stanie dojść do konsensusu w sprawie bilansu ryzyk dla amerykańskiej gospodarki?

Przede wszystkim są to kwestie obawy o sytuację zagraniczną. Pojawiają się one już w komunikacie, gdzie Fed zwraca uwagę, iż globalne wydarzenia na rynku finansowym i w gospodarce „nadal stanowią zagrożenie”. Te kwestie są szerzej dyskutowane w mowie otwarcia Janet Yellen, gdzie czytamy, że „od początku roku obawy o globalny rozwój gospodarczy zwiększyły zmienność na rynkach finansowych i zacieśniły warunki finansowe w Stanach Zjednoczonych”.

Poza międzynarodowymi zagrożeniami warto także zwrócić uwagę na bardzo gołębią wypowiedź Yellen dotyczącą inflacji. W kontekście ostatniego wzrostu bazowej CPI szefowa Fedu zwróciła uwagę, że wyższe odczyty są w kategoriach charakteryzujących się zmiennością. To była sugestia, żeby rynek nie wyciągał zbyt wielu wniosków z ostatnich danych dotyczących wzrostu cen.

W rezultacie praktycznie każdy argument zakładający bardziej jastrzębie podejście Fedu, który mógł się pojawić przed jego posiedzeniem, został rozbrojony. Natomiast wyraźne skupienie się na kwestiach globalnych powoduje, że rynek może dojść do wniosku, iż perspektywa na kontynuację zacieśnienia monetarnego przez Fed jest w ogóle wątpliwa, biorąc pod uwagę, że szanse na wyraźną poprawę sytuacji gospodarczej na świecie są przecież ograniczone.

Widoczne jest to już w oczekiwaniach rynkowych, dotyczących kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA. Jeszcze wczoraj rynek zakładał, że może ona nastąpić już w czerwcu (ponad 50% prawdopodobieństwa), a dziś jest to już wrzesień.

Na koniec warto również zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Fakt, że wczoraj wraz ze wzrostem na rynku surowców i akcji dolar taniał, należy raczej zaliczyć do wyjątków. Prawdopodobnie niedługo powrócimy do koncepcji, że deprecjacja dolara będzie się pogłębiać, gdy sentyment globalny ulegnie pogorszeniu. Będzie to bowiem oznaczać większe szanse na utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie przez FOMC. Z drugiej strony, gdyby wzrosty na światowych parkietach były kontynuowane, powinniśmy jednak zobaczyć silniejszego dolara, choć w tym momencie hipotetyczny zasięg jego aprecjacji jest dość ograniczony.

Dolar najtańszy od 5 miesięcy

Globalne osłabienie amerykańskiej waluty, spowodowane znaczną redukcją oczekiwań dotyczących przyszłych podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, powoduje spadki USD/PLN poniżej granicy 3.80, czyli najmniej od 5 miesięcy. Dodatkowo rano była próba zejścia niżej na EUR/PLN, ze względu na ogólne łagodniejsze warunki monetarne na świecie. Biorąc jednak pod uwagę ostatnią aprecjacje złotego, wydaje się, że na razie jest zbyt wcześnie, by euro podążał wyraźnie w kierunku 4.25.

Dziś po południu na rynek napłyną dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej z Polski. Choć są to podstawowe miesięczne odczyty z naszego kraju, to jednak biorąc pod uwagę ostatnie sygnały z RPP, zakładające utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie oraz globalne trendy po posiedzeniu Fedu, są małe szanse, by rodzime publikacje zauważalnie zaburzyły notowania PLN, nawet jeśli odchylą się od konsensusu.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: