Nowości

Komentarz walutowy z 17.04.2013

, autor:

Marcin Lipka

Mimo gorszego odczytu indeksu ZEW z Niemiec EUR/USD wybił się ponad poziom 1.3150. Marszowi w górę wspólnej waluty nie przeszkodziły również w zrewidowane w dół prognozy MFW. Funt czeka na protokół z posiedzenia BoE. Pojawiły się doniesienia o przekroczeniu deficytu budżetowego w 2012 roku powyżej planowanego poziomu 3.5%.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberg'a, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 10.30 CET: Protokół z posiedzenia BoE
  • 20.00 CET: Beżowa Księga FEDu. Publikowany 8 razy w roku raport o amerykańskiej gospodarce

Mimo wszystko w górę

Przez ostatnie dni EUR/USD wykazywał wyjątkową odporność na spadki. Nawet w poniedziałek mimo kulminacji negatywnych dla wspólnej waluty informacji (rekordowa przecena złota, giełd, ropy) utrzymał poziom 1.3000. Podobnie było we wtorek. Mimo znacznie gorszego od prognoz odczytu indeksu ZEW (prognoza 42; szacunki były 36.3) oraz rewizji wzrostu gospodarczego na świecie przez MFW (Strefa Euro w 2013 roku pozostanie lekkiej recesji – minus 0.3% PKB r/r) euro nie miało chęci kierować się na południe. Pozostałe dane także nie wywołały wielu emocji gdyż były blisko szacunków analityków (prócz nowych inwestycji w sektorze nieruchomości która przekroczyła 1 milion, a oczekiwano 930 tys). Można się jednak spierać czy te lepsze odczyty to pozytywny sygnał dla euro? Szukając głębiej powodów do wzrostów możemy prześledzić wczorajsze wystąpienie Mario Draghiego oraz członka FEDu Williama Dudley'a. Ten pierwszy nie powiedział nic nowego prócz podkreślania konieczności budowy wspólnego systemu nadzoru bankowego (dla Strefy Euro), a Dudley (zdeklarowany gołąb) potwierdził, że „obecny poziom skupu aktywów (85 miliardów USD miesięcznie – przyp. aut.) jest odpowiedni”. Dodał także, że „jest przekonany o przewadze korzyści nad kosztami w stosowaniu niekonwencjonalnej polityki monetarnej (czyli QE – przyp. aut). Trudno jednak, żeby rynek spodziewał się innego wystąpienia, więc stąd również trudno wywnioskować umocnienie się EUR/USD. Ostatnią nadzieję dla zawiedzionych „niedźwiedzi” (że jednak był konkretny powód osłabienia zielonego) jest plotka, że Japonia nie zostanie skrytykowana po szczycie G20 za swoje działania osłabiające jena, co będzie osłabiać japońską walutę, a w rezultacie powodować kolejny napływ kapitału do Europy. Również ten argument można zbić twierdząc, że nawet gdyby taka krytyka nastąpiła nie zmieniłoby to polityki monetarnej oraz fiskalnej Tokio . Dodatkowo jeżeli spojrzymy nad wykres wybicie ponad ostatnie szczyty nastąpiło około godziny 18.00, a wtedy nie było żadnych konkretnych informacji. Reasumując rynek wyraźnie przygotowuje się do dalszego osłabiania się dolara (a przez to wzrost EUR/USD) na fali spekulacji o przedłużenie luzowania ilościowego (jeszcze pokłosie danych o rynku pracy z USA na początku miesiąca). Z drugiej strony mimo słabiej sytuacji gospodarczej w Strefie Euro EBC nie ma zamiaru obniżać stóp (twierdząc, że i tak to się nie przełoży na zwiększenie akcji kredytowej), co powoduje relatywne zacieśnianie polityki monetarnej (+ dla euro) w momencie kiedy wielu ją luzuje (np. bardzo agresywnie BoJ).

Dziś warto zwrócić również uwagę na publikację beżowej księgi. Raport o stanie gospodarki przygotowany przez regionalne oddziały FEDu może być dobrym powodem na dalszego osłabienia się zielonego (gdyby okazało się, że sytuacja gospodarcza (związana chociażby z automatycznymi cieciami budżetu) się pogarsza, co od razu implikuje konieczność utrzymywania QE dłużej).

Scenariusz bazowy powinien pozostać

W związku z osłabieniem się dolara amerykańskiego para GBP/USD lekko wzrosła, ale nie przebiła poziomu 1.5400. Dziś dowiemy się ilu członków komitetu Bank Anglii głosowało za zwiększeniem luzowania ilościowego (w poprzednich miesiącach było to 3 z 9). Gdyby okazało się że ta liczba zwiększyła się o jedną osobę (mniej prawdopodobne) wtedy moglibyśmy zobaczyć znaczne osłabienie funta. Scenariuszem bazowym nadal pozostaje poruszanie się w okolicach 1.5300.

Nadal spokojnie na PLN. Wyższy deficyt w 2012 roku?

Złotówka znowu jest wyjątkowo stabilna. Większe ruchy widać na parze USD/PLN, ale to przede wszystkim ze względu na wzrosty EUR/USD. Pewną ciekawostka są dzisiejsze spekulacje „Dziennik Gazeta Prawna” o przekroczeniu poziomu 3.5% deficytu budżetowego w 2012 roku (http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/698088,rzad_sie_pomylil_deficyt_byl_wyzszy.html ). Gazeta powołuje się na źródła rządowe i informuje, że finalne dane na ten temat zostaną przedstawione w poniedziałek. Różnice 0.1 czy 0.2% nie będą jakąś tragedia dla PLN, ale w pewnym stopniu mogą zaszkodzić wizerunkowi rządu, zwłaszcza, że mamy już kwiecień, a do tej pory nie było sugestii ze strony administracji centralnej na temat gorszego wykonania budżetu. Polskiemu złotemu raczej nie zaszkodzi już skorygowanie wzrostu gospodarczego przez MFW (do 1.3% z wcześniejszych 1.75%). Rynek i tak już zakłada (bez względu na obecna projekcję rządu), ze PKB w tym roku będzie na poziomie około +1.5%.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.2950-1.3050 1.3050-1.3150 1.2850-1.2950
Kurs EUR/PLN 4.1100-4.1500 4.1000-4.1400 4.1300-4.1700
Kurs USD/PLN 3.1500-3.1900 3.1200-3.1600 3.1900-3.2300
Kurs CHF/PLN 3.3700-3.4100 3.3600-3.4000 3.3900-3.4300

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.5250-1.5350 1.5350-1.5450 1.5150-1.5250
Kurs GBP/PLN 4.7900-4.8300 4.8100-4.8500 4.7700-4.8100

Ogólna sytuacja techniczna omawianych par walutowych:

Kolejny dzień nie ma właściwie żadnych zmian na dziennych wykresach obserwowanych przez nas par walutowych. Trudno więc mówić o jakiejś hipotetycznej zmianie nastawienia. Obecne scenariusze bazowe oraz alternatywne cały czas pozostają aktualne.

Technicznie EUR/USD: wybicie powyżej 1.3000 jest potwierdzeniem zmiany tendencji. Kolejnym oporem dla EUR/USD powinien być poziom około 1.3100-50 (50 sesyjna średnia krocząca oraz przeszłe momenty konsolidacji), a następnie 1.3300 (z którego nastąpił ruch spadkowy). Scenariusz alternatywny to powrót poniżej (obecnie mało prawdopodobny) 1.2880-1.2900 (200 sesyjnej średniej kroczącej 50% zniesienia Fibonacciego) i kontynuacja spadków w kierunku 1.2700.

Wykres

Technicznie EUR/PLN: dostaliśmy kolejny sygnał sprzedaży (spadek poniżej 4.1200). W związku z powyższym kolejny przystankiem powinien być poziom 4.06, a w rozszerzeniu 4.03. Scenariusz alternatywny (czyli powrót do trendu bocznego 4.15-4.20) jest możliwy dopiero po przekroczeniu poziomu 4.1600 w górę.

Wykres

Technicznie USD/PLN: przekroczenie w dół poziomu 3.1400 to kolejny sygnał sygnał kontynuacji spadków. Zasięg obecnego ruchu to okolice poziomu 3.05. Scenariusz alternatywny to powrót do wzrostów ale dopiero po przekroczeniu poziomu 3.2000 w górę.

Wykres

Technicznie CHF/PLN: po spadkach poniżej granicy 3.4000 wróciliśmy do dobrze znanego przedziału wahań 3.33-3.40. Kolejny sygnał sprzedaży powinien być wygenerowany poniżej 3.3300. Utrzymanie się wsparcia na 3.3300 będzie oznaczać, że scenariuszem bazowym stanie się trend boczny (3.33-3.40).

Wykres

Technicznie GBP/PLN: celem dla pary funt złoty jest obecnie dojście do ostatnich minimów w okolicach poziomu 4.7000. Scenariusz alternatywny to powrót powyżej poziomu 4.9000 i tam zajmowanie długich pozycji/zamykanie krótkich.

Wykres

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: