Nowości

Komentarz walutowy z 18.02.2014

, autor:

Marcin Lipka

Jen słabnie po decyzji Banki Japonii. Niezdecydowanie ekonomistów przed marcową decyzją EBC. Bilans płatniczy strefy euro oraz indeks ZEW z Niemiec. Wykonanie budżetu po styczniu. Krajowa waluta poranek rozpoczyna od niewielkiego osłabienia.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • Opublikowano już bilans płatniczy strefy euro.
  • 11.00 CET: Indeks ZEW z Niemiec (szacunki 61.5 punktu).

Japonia, EBC, BOP i ZEW

Znacznie gorsza od oczekiwań publikacja japońskiego PKB szybko została dostrzeżona przez bank centralny. BOJ ogłosił, że przedłuży funkcjonowanie specjalnego programu niskooprocentowanych pożyczek oraz podwoi jego wartość. Mają one na celu przyśpieszyć akcję kredytową i stymulować gospodarkę. Mimo iż taka decyzja ma relatywnie niewielki wpływ na wycenę waluty (nieporównywalnie mniejszy np. do hipotetycznego rozszerzenia skupu aktywów), to jen zdecydowanie się osłabił i para USD/JPY bezpośrednio po decyzji wzrosła o ponad 50 pipsów. Inwestorzy teraz z uwagą będą śledzić wszelkie działania BOJ oraz doniesienia z gospodarki. Jeżeli otrzymamy więcej słabszych danych z Kraju Kwitnącej Wiśni, wtedy można się spodziewać dalszej stymulacji banku centralnego i kolejnego osłabienia japońskiej waluty.

Mimo iż do posiedzenia EBC pozostało jeszcze ponad dwa tygodnie, warto zwrócić uwagę na przeprowadzoną przez Bloomberga ankietę. Dokładnie połowa z zapytanych ekonomistów (19 z 38) stwierdziła, że bank centralny strefy euro nie zmieni swojej polityki pieniężnej podczas marcowego posiedzenia. Druga część natomiast uważa, że Mario Draghi i jego współpracownicy mogą zintensyfikować działania monetarne poprzez obniżenie podstawowej stop procentowej, czy też zaprzestać sterylizacji zakupionych podczas kulminacji kryzysu obligacji krajów peryferyjnych (byłoby to mini-QE). Kolejne opcje przedstawione przez agencję informacyjną (mniej prawdopodobne) to zaoferowanie bankom kolejnej rundy LTRO, wprowadzenie negatywnej stopy depozytowej, redukcja rezerwy obowiązkowej, czy skup aktywów przez EBC. Każda z w/w decyzji powinna spowodować znaczną przecenę wspólnej waluty. Rynek liczy, że podjęcie ostatecznej decyzji będzie uzależnione od publikacji inflacji 28. lutego oraz od nowych projekcji gospodarczych EBC (wraz z rokiem 2016). W tym tygodniu mamy jeszcze wstępne PMI ze strefy euro, które tradycyjnie mogą rzucić nieco światła na kondycję gospodarki Starego Kontynentu i być pewnym argumentem wstrzymującym bądź popychającym EBC do działania.

Cały czas elementem naturalnie wzmacniającym europejską walutę są dane napływające z bilansu płatniczego. Według informacji zamieszczonych przez EBC, sezonowo wyrównana nadwyżka na rachunku obrotów bieżących w całym 2013 roku wyniosła 221 miliardów euro (w grudniu 21.3 miliarda, zgodnie z konsensem), co stanowi 2.3% PKB. Wszystkie składowe C/A wyglądają „zdrowo” i pokazują wzrost konkurencyjności gospodarek Starego Kontynentu. Rachunek obrotów bieżących jest obecnie dość dokładnie analizowany przez rynkowych graczy i jeżeli się wyraźnie pogarsza lub polepsza, może być kluczowym argumentem do podjęcia decyzji inwestycyjnych (np. Turcji, gdzie deficyt C/A wynosi obecnie 8% PKB i widzieliśmy gwałtowny odpływ kapitału).

Reasumując, dziś EUR/USD powinien być pod wpływem danych z Europy. Informacje z bilansu płatniczego nie zawiodły i podobnie powinno być z indeksem nastroju niemieckich ekonomistów ZEW, który porusza się blisko wieloletnich szczytów. Jeżeli nie napłyną żadne dodatkowe informacje, główna para walutowa powinna umacniać swoją pozycję w granicach 1.37.

Dobry budżet, ale złoty słabszy

Wczoraj zostały opublikowane wstępne dane z wykonania budżetu po styczniu 2014 roku. Już na pierwszy rzut oka widać, że dane są zdecydowanie lepsze, niż w roku 2013 czy 2012. Przede wszystkim cieszyć może znaczny wzrost wpływów z VAT i akcyzy, co jest potwierdzeniem, że gospodarka nabiera rozpędu. Deficyt na poziomie 2.6 miliarda PLN stanowi mniej, niż jedną trzecią deficytu zanotowanego w minionym roku i jest na podobnym poziomie, jak w relatywnie dobrym roku 2011. Dane te jednak maja na razie ograniczony wpływ na krajową walutę i musi minąć wiele miesięcy by np. agencje ratingowe zauważyły ten fakt i zdecydowały się na podniesienie chociażby perspektywy ratingu.

Od rana mamy niewielkie osłabienie złotego. Po części jest to realizacja ostatnich zysków, a po części niepewność przed dzisiejszymi posiedzeniami banku centralnego Węgier (spodziewana jest niewielka obniżka stóp procentowych – o 0.1 punktu procentowego) oraz Turcji. Mała jest jednak szansa, byśmy wybili się powyżej poziomu 4.16 na EUR/PLN, a scenariuszem bazowym powinien być handel w przedziale 4.15 plus/minus jeden grosz.

Spodziewane przedziały par złotowych w zależności od kursu EUR/USD:

Kurs EUR/USD 1.3550-1.3650 1.3650-1.3750 1.3450-1.3550
Kurs EUR/PLN 4.1400-4.1800 4.1400-4.1800 4.1400-4.1800
Kurs USD/PLN 3.0300-3.0700 3.0100-3.0500 3.0600-3.1000
Kurs CHF/PLN 3.3800-3.4200 3.3800-3.4200 3.3800-3.4200

Spodziewane poziomy kursu GBP/PLN w zależności od GBP/USD:

Kurs GBP/USD 1.6450-1.6550 1.6550-1.6650 1.6350-1.6450
Kurs GBP/PLN 5.0500-5.0900 5.0700-5.1100 5.0300-5.0700

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: