Nowości

Komentarz walutowy z 18.04.2016

, autor:

Marcin Lipka

Brak porozumienia w Dosze przecenia ropę naftową, ale spadek jest niwelowany przez strajk w Kuwejcie. Bullard o polityce monetarnej w „FT”. Złoty nadal słaby. EUR/PLN w okolicach 4.30.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.30: William Dudley, szef nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej, otwiera konferencję na temat transatlantyckiej gospodarki. Nie jest jasne czy będzie odnosić się do bieżącej polityki monetarnej Fedu.

Co się stało w Dosze?

Podczas weekendu Katar gościł przedstawicieli producentów ropy naftowej, którzy odpowiadają za około połowę światowego wydobycia tego surowca. Spotkanie nie zakończyło się porozumieniem. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka elementów, które mogą być ważne w kontekście przyszłej wyceny WTI czy Brent.

Jeszcze w niedzielę rano polskiego czasu Reuters pisał, że w szkicu porozumienia pomiędzy uczestnikami rozmów w Dosze jest informacja o zamrożeniu produkcji ropy na poziomie ze stycznia oraz ustaleniu kolejnego spotkania na październik. Miałoby się ono odbyć w Rosji.

W wypowiedziach poszczególnych uczestników również przeważały optymistyczne opinie. Minister ds. ropy Kuwejtu twierdził, że wszyscy są „optymistyczni” w kontekście porozumienia. Natomiast przedstawiciel Ekwadoru w OPEC, Wilson Pastor, sugerował, że „porozumienie jest uzgodnione” i „są jedynie nieporozumienia na temat doboru słów i może po południu skończymy”.

Przed południem zaczęły jednak napływać depesze, że przedłużają się rozmowy pomiędzy Saudyjczykami, Rosjanami oraz państwami Zatoki Perskiej, na temat irańskiej produkcji. W rezultacie, wieczorem niektórzy uczestnicy rozmów zaczęli donosić, że porozumienie jest możliwe tylko wtedy, gdy wszyscy będą w nim uczestniczyć. Ponieważ jednak Iran od dawna sugerował, że nie zamierza zamrozić produkcji na poziomie ze stycznia, to coraz więcej argumentów przemawiało za tym, że spotkanie zakończy się jednak fiaskiem.

Po 20.00 minister ds. ropy Nigerii powiedział, że rozmowy zakończyły się bez konkretnych uzgodnień. Później potwierdzili to kolejni uczestnicy. Co więc działo się przez te kilkanaście godzin? Z doniesień „Financial Times” wynika, że w szkicu brał jeszcze udział Ali al-Naimi, minister ds. ropy Arabii Saudyjskiej. Jednak na porozumienie bez udziału Iranu prawdopodobnie nie chciał się zgodzić wicenastępca tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammed bin Salman. Prezentował on ten pogląd jeszcze w zeszłotygodniowym wywiadzie dla Bloomberg.

Brak zamrożenia produkcji to teoretycznie negatywny sygnał dla ropy naftowej. Tuż po otwarciu kontraktów terminowych WTI spadła niespełna 7%. Sytuacja jednak względnie szybko się ustabilizowała. Stało się tak prawdopodobnie ze względu na fakt, iż w krótkim terminie hipotetyczne uzgodnienia z Dohy miałby niewielkie znaczenie.

Elementem stabilizującym ceny był również fakt, że w weekend rozpoczął się strajk 6000 pracowników kuwejckiego przemysłu wydobywczego. Kuwejt wydobywa niespełna 3 miliony baryłek ropy dziennie, a w niedzielę nastąpił spadek do 1.1 miliona. Różnica jest więc mniej więcej równa obecnej globalnej nadpodaży tego surowca.

Warto jednak zauważyć, że jeżeli strajk się zakończy, to w perspektywie najbliższych kilku miesięcy możemy mieć do czynienia z wyraźniejszą presją na ceny, zawłaszcza, że Arabia Saudyjska, może bez porozumienia zwiększyć sezonowe wydobycie. W poprzednich latach produkcja rosła od maja do sierpnia o około 300 tys. baryłek dziennie.

Rezultatem tego może być fakt, że nadpodaż ropy będzie się utrzymywać dłużej, nawet jeżeli wydobycie w USA będzie ograniczane szybciej, niż oczekiwano. W rezultacie, w perspektywie najbliższych kilku miesięcy powinna być to negatywna informacja dla takich walut jak dolar kanadyjski, rubel, meksykańskie peso, czy korona norweska.

Również ze względu na silną dodatnią korelację pomiędzy cenami ropy a ogólnym sentymentem globalnym, negatywnie reagować mogą także waluty innych rynków rozwijających się. Jednak presja na waluty krajów importujących ropę naftową może być mniejsza, gdyż będą one korzystać z łagodniejszej polityki pieniężnej Fedu. W przypadku cen WTI czy Brent utrzymujących się poniżej 40 USD presja inflacyjna w USA będzie ograniczona. Dodatkowo słaby sentyment globalny będzie powstrzymywał FOMC przed bardziej zdecydowanymi ruchami. Może to więc być negatywna informacja również dla dolara, co pozwoli na utrzymanie się EUR/USD na względnie wysokich poziomach.

Bullard w „FT”

W kontekście polityki monetarnej FOMC warto również zwrócić uwagę na wywiad z Jamesem Bullardem w „Financial Times”. Szef Fedu z St. Louis powiedział, że dane za pierwszy kwartał są „nieco niepokojące” i podtrzymują argumenty dotyczące cierpliwości w kontekście dostosowania polityki pieniężnej.

Bullard odniósł się również do szacunków modelu GDPNow, przygotowywanego przez Rezerwę Federalną z Atlanty. W modelu tym, amerykański wzrost gospodarczy za pierwszy kwartał jest szacowany na 0.3% i to w ujęciu zannualizowanym. Przedstawiciel FOMC stwierdził, że model Fedu z St. Louis ciągle wskazywał, że wzrost na poziomie 3% r/r „jest tuż za rogiem”, co jednak się nie sprawdzało.

Można więc uznać, że Rezerwa Federalna będzie chciała otrzymać lepsze dane przez przynajmniej kilka najbliższych miesięcy. Oznacza to, że szanse na podniesienie stóp procentowych w czerwcu mogą się zmniejszać. To, prócz notowań ropy naftowej, będzie prawdopodobnie negatywnie wpływać na USD.

Stabilizacja na niskich poziomach

Wydarzenia w Dosze nie powinny mieć bardzo wyraźnego wpływu na PLN. Z jednej strony mogą zwiększać awersję do ryzyka, co teoretycznie jest negatywne dla złotego. Z drugiej jednak, biorąc pod uwagę wrażliwość Rezerwy Federalnej na wzrost awersji do ryzyka, czy import zjawisk deflacyjnych z globalnej gospodarki, polityka Fedu prawdopodobnie pozostanie łagodna. To z kolei pozytywny sygnał dla PLN.

Krajowa waluta może więc utrzymywać się na obecnych niskich poziomach, które w znacznym stopniu są wynikiem sytuacji wewnętrznej. Można więc oczekiwać, że scenariuszem bazowym są obecnie notowania EUR/PLN w okolicach 4.30 i dolara blisko poziomu 3.80.


Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: