Nowości

Komentarz walutowy z 18.08.2017

, autor:

Marcin Lipka

Gołębi przekaz ze strony „minutes” z EBC został przykryty przez wyraźny wzrost awersji do ryzyka i przecenę amerykańskiej waluty. Złoty znowu wyraźnie słabnie. EUR/PLN blisko granicy 4.28, a PLN/HUF w okolicach wielomiesięcznych minimów. Dane z Polski prawdopodobnie nie wpłyną zauważalnie na wycenę krajowej waluty.

Najważniejsze dane makro (czas CET – środkowoeuropejski). Szacunki danych makro są na podstawie informacji z Bloomberga, chyba że zaznaczono inaczej.

  • 14.00: Sprzedaż detaliczna z Polski za lipiec (szacunki: 7.9% r/r),
  • 14.00: Produkcja przemysłowa oraz budowlano-montażowa z Polski za lipiec (szacunki: odpowiednio 8,4 % r/r oraz 13.3% r/r ),
  • 16.00: Wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (szacunki: 94 pkt.).

Zbyt duża liczba sygnałów

Rynek walutowy w ostatnich godzinach był pod wpływem stosunkowo dużej ilości czynników. Po publikacji względnie gołębich „minutes” z EBC EUR/USD ustanowił dzienne minima w okolicach 1.1660. Te poziomy jednak nie utrzymały się zbyt długo prawdopodobniej z kilku powodów.

Wspominane przez członków europejskich władz monetarnych ryzyka „przestrzelenia” kursu walutowego można odebrać na dwa sposoby. Z jednej strony w krótkim terminie rzeczywiście EBC może przeciwdziałać wzrostowi euro kreując nieco bardziej gołębią politykę pieniężną. Z drugiej jednak strony silniejsze euro jest jednak wynikiem zaskakująco dobrej kondycji europejskiej gospodarki, a do mandatu EBC nie należy przecież kurs walutowy.

Ogólny pozytywny przekaz ze strony EBC (wzrost gospodarczy, rynek pracy, zmniejszenie się ryzyk politycznych) spowodował więc, że reakcja na euro była bardzo krótka . Szybko także rynek skupił się na innych elementach, które ostatnio wspierają europejską walutę w relacji do amerykańskiej. Pojawiły się między innymi plotki (zdementowane później przez Biały Dom), że Gary Cohn, szef Narodowej Rady Gospodarczej zrezygnuje ze stanowiska. Jest on odbierany jako kluczowa osoba w Białym Domu w kontekście zapowiadanych podczas kampanii wyborczej reform. Te informacje wyraźnie pogorszyły nastroje na rynku akcji, gdzie główny indeks nowojorskiej giełdy stracił 1.5 proc.

Przecena akcji spowodowała także silne ruchy na rynku obligacji. Rentowności 5-letnich papierów skarbowych spadły poniżej granicy 1.75 proc. zmniejszającym tym samym rynkowe oczekiwania dotyczące przyszłych stóp procentowych w USA. Takie ruchy były więc negatywne również dla dolara. Wzmocnił się nie tylko japoński jen czy szwajcarski frank, ale również i euro, które ostatnio korzysta ze wzrostu awersji do ryzyka, zwłaszcza gdy niepokoje zwiększają się poza obszarem wspólnej waluty.

W rezultacie dziś przed południem EUR/USD wybijał się powyżej granicy 1.1750. Dość gwałtowne ruchy także mogą być rezultatem zmniejszonej płynności na rynku. W takim środowisku niektóre doniesienia (w tym plotki czy uproszczenia agencji informacyjnych) powodują zaskakująco silne zmiany, które prawdopodobnie by się nie pojawiły, gdyby nie okres wakacyjny. Dzisiejszy kalendarz makro za granicą jest praktycznie pusty (poza raportem o nastrojach konsumentów w USA). Ważne jednak będą doniesienia z otoczenia polityki. Jeżeli ryzyko przetasowań kadrowych w Narodowej Radzie Gospodarczej zmaleje to dolar może odrobić część wczorajszych strat.

Dobre dane złotemu nie pomagają

Silny odczyt PKB czy obiecujące dane o zatrudnieniu nie są w stanie powstrzymać złotego przed deprecjacją, gdy sentyment globalny ulega pogorszeniu. Przed południem EUR/PLN przekroczył granicę 4.28 zł, co oznacza, że ponownie zbliżył się do wielomiesięcznych szczytów. Złoty również ponownie pokazuje, że jest względnie słaby do walut w regionie. PLN/HUF ponownie obniżył się poniżej granicy 71.00, co oznacza, że złoty w relacji do forinta jest blisko 7-miesięcznych minimów.

O 14.00 napłyną natomiast ważne dane z polskiej gospodarki za lipiec. Kondycja sprzedaży detalicznej czy produkcji przemysłowej pokaże jak rozpoczął się III kw. Konsensus zakłada, że zarówno produkcja, jak i sprzedaż rosły w tempie około 8 proc. r/r. Z dużym prawdopodobieństwem dwucyfrowy wzrost osiąganie również produkcja budowalno-montażowa, zwłaszczazwłaszcza że rok temu spadała ona o 18.8 proc., czyli punkt odniesienia dla tego wskaźnika jest bardzo nisko. Ogólnie jednak nawet w przypadku przekroczenia przez dane wartości z konsensusu jest małe prawdopodobieństwo by złoty się wyraźnie umocnił, jeżeli utrzyma się awersja do ryzyka na rynku globalnym.

 

Zapisz się do newslettera walutowego

Najnowsze komentarze walutowe na Twój adres e-mail:

Powyższy komentarz nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Został on sporządzony w celach informacyjnych i nie powinien stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Cinkciarz.pl Sp. z o.o. nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Cinkciarz.pl Sp. z o.o. jest zabronione.

Powrót do listy wiadomości


Zobacz również: